Strażacy nie chcą już sprzątać dróg

Piotr Słowiński | Utworzono: 2012-11-02 06:52 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Jak mówi Ryszard Kaszuba, zastępca komendanta powiatowego straży w Lwówku Śląskim są wykorzystywani nad miarę, a wszystko po szyldem usuwania zagrożeń. Tymczasem ich zdaniem zamiatanie szkła na drodze, czy usuwanie plam oleju to zadanie drogowców, a nie straży.

Odpowiedzialny za utrzymanie dróg wojewódzkich wicemarszałek Jerzy Łużniak grozi jednak strażakom konsekwencjami:



Mimo tych gróźb są już w regionie pierwsze jednostki, które odmawiają wyjazdów do usuwania oleju. Strażacy wskazują, że po południu czy w święta nie można się nawet doprosić, by ktoś z drogowców przyjechał i sprawdził, czy jezdnia jest już bezpieczna.

Prawo tymczasem nie reguluje tego, kto powinien zajmować się sprzątaniem dróg po kolizjach. Do tej pory robili to strażacy, którzy już dalej tego robić nie chcą.

Posłuchaj:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Karol
2012-11-08 09:26:51
z adresu IP: (83.20.xxx.xxx)
Ocena: 0
Polisa OC (nieważne jakiego ubezpieczyciela)obejmuje odpowiedzialność z tytułu wyrządzenia szkody w ekploatacji pojazdu. Np. Za moje Tico ubezpieczyciel odpowiada w uszkodzeniu mienia do wysokości 1 mln. zł. Dlaczego jednostki KSRG wykonują czynności usuwania szkody a ubezpieczyciel gromadzi zyski? Odpis prewencyjny przekazywany na ochronę ppożarową jest jałmużną i to tylko przekazywaną przez ubezpieczycieli krajowych. Może czas na wystawianie faktur z usuwanie szkód powodowanych przez pojazdy na polskich drogach?
~strażak
2012-11-07 14:56:37
z adresu IP: (83.3.xxx.xxx)
Ocena: -1
Panie Dróżnik... masz Pan 100% racji!!! ... z tą jednak różnicą (drobnostka), strażacy PSP (i inne podmioty w KSRG) mają ten obowiązek TYLKO w momencie kiedy dana substancja ZAGRAŻA środowisku, mieniu itp. Jeśli olej silnikowy jest rozlany na drodze to NIE STANOWI ON ZAGROŻENIA DLA ŚRODOWISKA (można ewentualnie uniemożliwić dostanie mu się do gleby po spłynięciu z asfaltu). Wyjście jest więc takie: strażacy przyjeżdżają, wzywają policję do zamknięcia drogi, określają czy olej ma możliwość spłynięcia z asfaltu na grunt, jeśli tak - zabezpieczają to "zagrożenie dla środowiska) i tyle i odjeżdżają. Straż pożarna nie jest od sprzątania substancji NIEGAGRAŻAJĄCEJ środowisku!!! Owszem, powie Pan, że może na tej plamie poślizgnąć się samochód i że jest to zagrożenie. W momencie zamknięcia drogi przez Policję żadem samochód NIE MA PRAWA się tam pojawić!! A więc zagrożenia dla LUDZI i ŚRODOWISKA nie ma! Koniec tematu - teraz piłeczka jest po stronie zarządcy drogi aby tą substancję/odpad usunąć. Czy jak się Panu w domu bańka z olejem wyleje to też Pan wzywa straż, żeby posprzątała? A czy jak jest dziura w jezdni to wzywa pan straż, żeby tą dziurę asfaltem wylała? Głupoty Pan piszesz i dopasowujesz prawo do swoich bredni! Straż pożarna jak Pan zacytował ma likwidować ZAGROŻENIA a w tej konkretnej sytuacji olej na asfalcie ZAMKNIĘTEJ drogi nie jest zagrożeniem dla nikogo! Trzeba to tylko po prostu fizycznie sprzątnąć! Jak się Panu na "krajówce" czy innej drodze korek kilometrowy zrobi to wtedy szybko znajdzie się odpowiedzialny który ten olej z asfaltu zbierze :) Szkoda tylko Policjantów bo to oni będą stali i pilnowali zamkniętej drogi...
~ktos 1
2012-11-07 09:50:59
z adresu IP: (95.48.xxx.xxx)
Ocena: 0
Panie Dróżnik, a proszę wyjaśnić gdzie Pan wynalazł twierdzenie, że to straż pożarna ma usuwać substancje niebezpieczne - czyli tzw. odpady? Przepis, na który się Pan powołuje obejmuje oczywiście "w szczególności" - jak to Pan określił działania jednostek straży pożarnej dot.: związywania lub neutralizacji substancji niebezpiecznych oraz zabezpieczenie terenu objętego wyciekiem substancji niebezpiecznej i tym samym nie ma tutaj mowy o usuwaniu, co wydaje się wielce istotnym zagadnieniem. Obie instytucje (straż i drogowcy) toczą ze sobą „walkę”. Ale proszę w takim razie wyjaśnić, kto wg Pańskiego rozumowania, w przypadku plamy olejowej, gdzie na ogół nie ma sprawcy, jest właścicielem tego powiedzmy odpadu i kto ma tego typu odpad usunąć a w szczególności, gdy plama została związana przez służby ratownicze poprzez zastosowanie sorbentów. Nie zamierzam pouczać, ale Pański wywód nie do końca jest spójny z zapisami Ustawy o odpadach – art. 3 ust. 2 pkt 3.1, 3.3, 3.13 i 3.21. Stąd też pozwolę sobie tutaj zacytować fragment komentarza do ustawy o odpadach, który może okazać się „nieco” pomocny: Każdy władający powierzchnią ziemi może stać się też posiadaczem odpadu bez sprawowania kiedykolwiek faktycznego władztwa nad nim. Przypadek taki zachodzi w sytuacji, gdy nastąpiło podrzucenie odpadów bez jego zgody i wiedzy. Obciąża go wówczas prawne domniemanie sformułowane w komentowanym przepisie. Zwolnić się może z tego tylko w jeden sposób - wykazując, że odpadem włada lub władał faktycznie inny podmiot, czyli wskazać wyraźnie innego posiadacza odpadów. Na nim też spoczywa ciężar dowodu. Innymi słowy władający powierzchnią ziemi jest zawsze posiadaczem odpadów, gdy na jego gruncie znajdują się odpady nad którymi sprawuje faktyczne władztwo (co jest oczywiste i wtedy nie stosuje się domniemania) oraz wtedy gdy nie potrafi wskazać innego podmiotu (posiadacza odpadów na zasadach ogólnych). Może też pomocnym okazałaby się Ustawa Prawo Budowlane a konkretnie: art. 3 pkt 3a, art. 5 ust. 1 i ust. 2 i co najważniejsze art. 61, który nakłada na właściciela lub zarządcę obiektu budowlanego (a zgodnie z art. 3 pkt3a obiekt liniowy czyli w tym przypadku droga – jest obiektem budowlanym) pewne obowiązki. Tak sobie to wszystko czytam, analizuję i dochodzę do wniosku, że jak będę miał bałagan na swoim podwórku to najlepszym rozwiązaniem byłby, aby przyjechał ktoś i to posprzątał, i najlepiej jakby jeszcze za to zapłacił – proszę wybaczyć, ale taki tok rozumowania odczytuję z Pańskiego materiału. Drogowcy zarządzają drogami i czy to się podoba, czy nie mają do wykonania pewne obowiązki, z których muszą się wywiązać – a czy mają dyżury czy też nie mają sądzę, że to ich problem. Jeśli, jako obywatel oczekuję pomocy od służb ratowniczych, w tym przypadku mówimy o straży, to mam ją otrzymać – bo płacę na ten cel podatki. A skoro płacę podatki i zapewne służby drogowe są również z nich utrzymywane w jakimś stopniu to mam prawo oczekiwać, że drogi którymi się przemieszczam będą w należytym stopniu utrzymywane i sprzątane – bo chyba do tego w tym wszystkim zmierzamy. I proszę nie mydlić oczu substancjami niebezpiecznymi. Bo, co najważniejsze, a o czym chyba nikt nie wspomniał, nasuwa się pytanie - czy my faktycznie prowadzimy tutaj polemikę na temat PLAM (w pełni znaczenia tego słowa), czy mamy na myśli cienki film olejowy powodujący śliskość jezdni – bo śmiem twierdzić, że to właśnie o to dokładnie chodzi. W relacji radiowej Pan Komendant PSP z Lwówka stwierdził jednoznacznie, że straż nie zrzuca działań wkraczających w dziedzinę ratownictwa chemicznego i ekologicznego na inne podmioty. A jeśli wg Pańskiej oceny rozlany olej napędowy (a w tym przypadku powiedzmy jeszcze raz jasno – film olejowy powodujący śliskość jezdn ) czy silnikowy stwarza takie ogromne niebezpieczeństwo to może zechce Pan pomocy wyspecjalizowanych służby przy tankowaniu paliwa lub wymianie oleju w prywatnym pojeździe? – proszę wybaczyć za to porównanie, ale to wszystko zaczyna przypominać farsę. Straż zamiast ratować życie, nieść pomoc tak gdzie faktycznie jest ona potrzebna zamiata drogę i strąca śnieg z drzew czy też zbija sople – szkoda gadać. Może będzie jeszcze posypywać solą lub piaskiem jezdnie? A tak na marginesie. Szanowny Panie Wicemarszałku, auta kupuje Pan dla społeczeństwa a strażacy mają je użytkować i wykorzystywać celem zapewnienia nam wszystkim bezpieczeństwa. Tak więc, chyba ta opinia, którą Pan wyraził nie do końca jest trafna. Chociaż jeśli zamiast pojazdów kupi się im … np. rowery, to może ……. no właśnie co wtedy? Pozdrawiam
~Tadek
2012-11-06 22:22:34
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 1
zapraszam pan wicewoj na drogę krajową Legnica - Złotoryja tam nigdy nie ma ekipy i chęcie do przejęcia drogi
~Kierowca
2012-11-06 21:13:34
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ej wicemarszałek - już powinieneś odejść ze stanowiska. Pierd ... głupoty o tym, że masz służby a tu ciemna dupa - jak widać nie chcą przyjeżdżać ! Kon by się uśmiał z tego Twojego rozumowania ! Polityczny bełkot jakich niemało aby chronić własną d... !!!!!!!!!!!!!!!!
~ktoś
2012-11-03 09:21:29
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -1
Panie dróżnik powiem po chłopsku ropa na jezdni nie jest substancją niebezpieczną - robicie z tego asfalt, stwarza tylko zagrożenie związane ze śliskością jezdni czyli takie same jak śnieg i lód
~Dróżnik
2012-11-02 17:32:06
z adresu IP: (84.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Paie (i) Ktoś... to jest tzw. falandyzacja prawa.. Zakres działania służb ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej z podziałem na poszczególne rodzaje służb ratownictwa reguluje rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 18 lutego 2011 r. w sprawie szczegółowych zasad organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego (Dz. U. Nr 46, poz. 239). Krajowy system ratowniczo-gaśniczy zgodnie z przepisami tego rozporządzenia w zakresie ratownictwa chemicznego i ekologicznego obejmuje planowanie, organizowanie i realizację działań ratowniczych niezbędnych do zmniejszenia lub likwidacji bezpośrednich zagrożeń stwarzanych przez substancje niebezpieczne dla ludzi, zwierząt, środowiska lub mienia. Przepisy § 15 i § 16 ww. rozporządzenia określają zadania służb krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego w zakresie ratownictwa technicznego oraz chemicznego i ekologicznego, które odnośnie do zanieczyszczeń obejmują m.in. obwałowywanie, wypompowywanie i uszczelnianie miejsc wycieku wody lub innych mediów stwarzających zagrożenie oraz związywanie lub neutralizację substancji niebezpiecznych oraz zabezpieczenie terenu objętego wyciekiem substancji niebezpiecznej. Wyliczenia te mają charakter przykładowy, o czym świadczy użyty zwrot ˝w szczególności˝. Należy mieć jednak na uwadze przepisy ustaw: o ochronie przeciwpożarowej i Państwowej Straży Pożarnej, które mówią o likwidacji miejscowych zagrożeń i likwidacji przyczyn miejscowych zagrożeń. Zatem biorąc pod uwagę przepisy tychże ustaw stanowiące o zadaniach Państwowej Straży Pożarnej i krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, można domniemywać, iż dotyczy to także usuwania substancji niebezpiecznych powstałych na drogach publicznych. Przedmiotowe rozporządzenie określa także moment zakończenia działania ratowniczego, który następuje m.in. z chwilą przekazania terenu, obiektu lub mienia objętego działaniem ratowniczym właścicielowi, zarządcy, użytkownikowi lub przedstawicielowi organu administracji rządowej lub samorządu terytorialnego albo Policji lub straży gminnej (miejskiej), a w przypadku braku możliwości ich ustalenia lub nieobecności na miejscu zdarzenia zgłoszenia tego faktu do właściwego terytorialnie stanowiska kierowania krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego (§ 21 rozporządzenia). Dlatego też dopóki PSP nie wykona zadań z § 15 i § 16 ww. rozporządzenia to nie moze być mowy o ustaniu działań ratowniczych. Przepisy prawa przewidyją procedury w przypadku nieobecnosci zarzadcy drogi (patrz powyzej). Biorąc pod uwagę powyższe należy przyjąć, iż Państwowa Straż Pożarna lub inne jednostki działające w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym w ramach działania ratowniczego w trakcie kolizji drogowej są zobowiązane do neutralizacji, a także usuwania substancji niebezpiecznych z drogi. Jedynie bowiem służby wyposażone w specjalistyczny sprzęt i środki ochrony osobistej oraz stosujące odpowiednie techniki ratownicze, a więc Straż Pożarna, mogą te substancje usuwać. Pozdrawiam
~emerytowany drogowiec
2012-11-02 16:01:18
z adresu IP: (89.73.xxx.xxx)
Ocena: 0
bo jak tu utrzymywać drogi wojewódzkie skoro zlikwidowało się obwody drogowe które prowadziły bieżącą eksploatację. A historia była taka. W latach 2007-2009 sławetny pan dyrektor który chciał nawet wojewódzki zarząd dróg przenieść do jaworzyny śl. rozpoczął likwidację bodajże ok. szesnastu obwodów drogowych, następnie zmienił nazwę zarządu dróg na służbę dróg i kolei (sic !!!, jedyny taki cudak w polsce) co by się mogło kojarzyć rzeczywiście ze służebną rolą w stosunku do drogi , no ale przecież zlikwidowano jednocześnie wszystkie służby utrzymaniowe (co za paranoja).Ponadto nazwa "służba" nie koreluje z ustawą o reorganizacji administracji państwowej i przepisami wykonawczymi (1999 r.). Strażacy mają rację
~ktos
2012-11-02 15:56:32
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pan Wicemarszałek niech kogo innego szantażuje, bo PSP tez może się zabawić w szantażystę i przy następnej powodzi wykonywać tylko czynności pomocnicze,nie dowodzić a wtedy Pan marszałek będzie w czarnej dupie. Wracając do tematu opinia prawna : W związku z powtarzającymi się sporami kompetencyjnymi pomiędzy kierującymi działaniami ratowniczymi a przedstawicielami zarządcy drogi podczas prowadzenia działań ratowniczych związanych z wyciekami płynów eksploatacyjnych pojazdów na powierzchnię drogi (m.in. wyciek benzyny, oleju napędowego i oleju hydraulicznego i powstanie tzw. „plamy oleju"), powstałych w skutek zdarzeń w komunikacji drogowej lub wad środków transportu, przedstawiam obowiązujące przepisy w tym zakresie: 1) Przyjęcie zgłoszenia o zdarzeniu oraz dysponowanie do działań ratowniczych należy wykonać zgodnie z procedurami obowiązującymi w powiatowym planie ratowniczym. Działania ratownicze w zakresie ratownictwa chemiczno - ekologicznego podejmuje się w celu likwidacji bezpośredniego zagrożenia stwarzanego przez substancje niebezpieczne dla ludzi, zwierząt, środowiska lub mienia. Jeżeli informacja o tzw. „plamie oleju" zostanie przekazana do P/MSK PSP od Policji, Straży Miejskiej/Gminnej lub od zarządcy drogi, które zabezpieczyły miejsce zdarzenia przez wstrzymanie lub ograniczenie komunikacji w ruchu lądowym, można uznać, iż zostało zlikwidowane bezpośrednie zagrożenie dla ludzi, zwierząt, środowiska lub mienia, wynikające ze śliskości jezdni. Tym samym nie ma konieczności podjęcia działań ratowniczych oraz dysponowania sił i środków jednostek ochrony przeciwpożarowej, jednakże każdorazowo należy pamiętać o indywidualnym podejściu do zgłoszenia. 2) W przypadku dysponowania sił i środków jednostek ochrony przeciwpożarowej pierwszy przybyły na miejsce zdarzenia uprawniony strażak kieruje działaniami ratowniczymi z uwzględnieniem rodzaju i skali zdarzenia oraz występujących zagrożeń i prognozy ich rozwoju. Przez działanie ratownicze należy rozumieć każdą czynność podjętą w celu ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska, a także likwidację przyczyn powstania pożaru, wystąpienia klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia (art. 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej t.j. Dz. U. z 2009 r., nr 178, poz. 1380 ze zm.), przy czym zgodnie żart.7 pkt ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej straży Pożarnej (t.j. DZ.U. z 2009, Nr 12, poz.68, ze zm.) działania ratownicze organizowane i kierowane przez Państwową Straż Pożarną są akcją ratowniczą. Kierujący działaniem ratowniczym, stwierdzając zagrożenie wynikające z obecności tzw. plamy oleju i śliskości jezdni, wstrzymuje komunikacie w ruchu lądowym w celu eliminacji zagrożeń powodowanych przez środki komunikacji (§1 ust. 1 pkt. 5 ppkt. c Rozporządzenia Rady ministrów z dnia 4 lipca 1992 r. w sprawie zakresu i trybu korzystania z praw przez kierującego działaniem ratowniczym Dz. U. nr 54, poz. 259). Wstrzymanie lub ograniczenie komunikacji w ruchu lądowym likwiduje bezpośrednie zagrożenie dla ludzi, zwierząt, środowiska lub mienia, wynikające ze śliskości jezdni, a tym samym kończy akcję ratowniczą (patrz def.). 3) Czynności związane z przywróceniem przejezdności drogi w sytuacji wycieku płynów eksploatacyjnych z środków transportu mają charakter robót interwencyjnych, zabezpieczeniowych i utrzymaniowych, stąd na podstawie art 20 ust. 4, 11 i 14 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2007 r., nr 19, poz. 115 ze zm.) należą do zarządcy drogi. Wobec powyższego istnieje konieczność wezwania przedstawiciela zarządcy drogi w celu podjęcia ww. prac, oraz przekazania mu miejsca prowadzenia działań ratowniczych, co na podstawie § 21 ust. 2 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lutego 2011 r. w sprawie szczegółowych zasad organizacji krajowego systemu ratowniczo -gaśniczego (Dz. U. nr 46, poz. 239 - Rozp. o KSRG) kończy kierowanie działaniem ratowniczym. 4) Pomimo, że płyny eksploatacyjne środków transportu są substancjami chemicznymi o niektórych właściwościach niebezpiecznych ich wyciek na drogę publiczna nie daje podstaw do prowadzenia działań ratowniczych w ramach ratownictwa chemicznego lub ekologicznego w analizowanej sytuacji tzw. plamy oleju. Wynika to bezpośrednio z § 16 ust. 1 Rozp. o KSRG, w który stanowi, że KSRG w zakresie ratownictwa chemicznego i ekologicznego obejmuje planowanie, organizowanie i realizację działań ratowniczych niezbędnych do zmniejszenia lub likwidacji bezpośrednich zagrożeń stwarzanych przez substancje niebezpieczne dla ludzi, zwierząt, środowiska lub mienia. W przypadku wycieku płynów eksploatacyjnych używanych w środkach transportu, w ilości w której są w nich wykorzystywane, nie ma podstaw do oceny stwarzającego przez nie zagrożenia jako bezpośredniego dla otoczenia. 5) Ponadto na podstawie art. 173 ust. 1 pkt. c ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz. U. z 2008 r., nr 25, poz. 150 ze zm. - ustawa POŚ) ochronę przed zanieczyszczeniami powstającymi w związku z eksploatacją dróg, (...) zapewnia się przez: stosowanie rozwiązań technicznych ograniczających rozprzestrzenianie zanieczyszczeń, a w szczególności: (...) środków umożliwiających usuwanie odpadów powstających w trakcie eksploatacji dróg, linii kolejowych, linii tramwajowych, lotnisk oraz portów. W komentowanym przepisie nie wskazano, kto jest adresatem wynikających z niego obowiązków. Z uwagi na ich generalny charakter oraz duże zróżnicowanie, należy przyjąć, że będą one spoczywały na podmiotach projektujących określone rozwiązania komunikacyjne, a także na ich wykonawcach oraz podmiotach, które będą nimi zarządzały (K.Gruszecki: Komentarz do POŚ, wersja elektroniczna, LEX). W związku z powyższym zarządca drogi winien zapewnić wszelkie środki umożliwiające usuwanie powstających odpadów w trakcie eksploatacji dróg, w tym również płynów eksploatacyjnych środków transportu, które w wyniku wady lub niewłaściwego użytkowania wyciekły na drogę. Ze względu na charakter chemiczny płynów eksploatacyjnych do ich usuwania stosuje się substancje sorpcyjne (sorbenty, piasek, trociny). Podsumowując, kierujący działaniem ratowniczym po przybyciu na miejsce zdarzenia i dokonaniu oceny powstałego zagrożenia podejmuje decyzje zgodnie z własnymi uprawnieniami. W tym zakresie istotne jest podjęcie właściwych działań ratowniczych (wstrzymanie komunikacji w ruchu lądowym) oraz ocena pod kątem czy substancja niebezpieczna bezpośrednio zagraża ludziom, zwierzętom lub mieniu. Na podstawie tych informacji powinien podjąć decyzję co do zakończenia działań ratowniczych i przekazaniu miejsca prowadzonych działań ratowniczych zarządcy drogi lub jego przedstawicielowi. Wszelkie dalsze czynności znajdują się w kompetencji zarządcy drogi.
~Paweł
2012-11-02 15:46:49
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 0
Z mojej pozycji - kierowcy, laika, który nie zawsze ma szansę znać status drogi oraz zakresy kompetencji poszczególnych służb - wygląda to tak: jadę, widzę na drodze zagrożenie (gałąź, olej, cokolwiek). Gdzie mam dzwonić jak nie na 112 czy straż pożarną? Niech straż zabezpiecza teren, jeśli dokładne sprzątanie nie leży w jej kompetencjach, ale niech będzie bezpiecznie.
~Dróznik
2012-11-02 15:23:48
z adresu IP: (193.46.xxx.xxx)
Ocena: -1
Czy pojęcie "miejscowe zagrożenia" jest znane Panom (Paniom) z PSP? Jak to się stało, że z projektu rozporządzenia dot ksrg usunięto zapisy o użyciu neutralizatorów i ich zebraniu przez PSP? Czemu Dolnoslaski Komendant PSP zakazał pismem z dnia 29 lutego 2012 (WR.0754.57.3.2011.TI) wyjazdu strażakom do rozlanych na drodze substancji chemicznych. TAK SZUKACIE PAŃSTWO OSZCZĘDNOŚCI!?
~Markus
2012-11-02 15:23:47
z adresu IP: (65.49.xxx.xxx)
Ocena: 1
Po wysluchaniu materialu stwierdzam ze sprawa jest proste. Galezie itp to absolutnie nie powinien byc problem strazy. Za to kazda plama "czegos" na drodze to juz problem strazy. Wzywajacy nie musi wiedziec co to jest i czy to jest niebezpieczne... Za to posprzatanie balaganu po wypadku powinno isc z ubezpieczenia sprawcy(taki koszt tej substancji do neutralizacji zagrozenia) z koleji kiedy z drogi jest usowana plama "czegos" i nie ma sprawcy rowniez powinno to byc zadanie strazy bo jak wyzej ale rachunek powinien isc do wlasciciela drogi... Jakies inne pomysly?
~OSP
2012-11-02 09:12:55
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Strażacy nie są od zamiatania. Kiedyś czekałem cztery godziny aż ktoś z zarządu drogi raczył się łaskawie zjawić. A gdy im się powie, by sami zamiatali to jeszcze kręcą nosem. Nie płacą nam za sorbent, a jak sypiemy mączką dolomitową, to ostatnio nie chcieli drogi odebrać. To paranoja jakaś. A jeśli ktoś myśli, że 10 złotych za godzinę akcji, jakie dostajemy od wójta, to zapraszam serdecznie do naszych jednostek.
Reklama