Wilków przybywa. Radość i strach?

Piotr Słowiński | Utworzono: 2013-05-21 07:27 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Wikipedia

W ciągu ledwie kilku lat z kilku sztuk tamtejsza populacja rozrosła się już do około 50 osobników. Jak dotąd był jednak tylko jeden prawdopodobny atak samotnego wilka na zwierzęta gospodarskie, jednak coraz częściej te drapieżniki są obserwowane w pobliżu miejscowości.

Choć nie było przypadków ataków na ludzi, których wilki unikają mieszkańcy śródleśnych wsi obawiają się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Arkadiusz Sudoł, nadleśniczy z Bolesławca mówi, że nie można zupełnie wykluczyć, że wilki mogą stać się w określonych sytuacjach groźne także dla ludzi:



Dotąd jednak nawet znalezienie przez ludzi przypadkiem pięciu wilczych szczeniąt w środku lasu nie skończyło się atakiem wilków na ludzi. W Europie też nie było ich od lat, a ostatni taki przypadek w Azji został odnotowany w Gruzji w 2009 roku.



Na świecie uznaje się, że na skutek ataków wilków od 2000 roku do dziś zginęło 9 osób.

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Adek
2016-03-14 15:14:01
z adresu IP: (77.254.xxx.xxx)
Ocena: -1
Witam, mam problem, wczoraj w nocy w okolicach Wałbrzycha mój koń został zaatakowany przez wilki. Walczy o życie w klinice. Wiecie gdzie powinienem to zgłosić? Policja oraz okoliczne koło łowieckie ma na mnie konkretnie wywalone...
~Wilku
2016-03-09 14:00:25
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zgadzam się z Mario w zeszłym roku w Biesazczadach wilki zagryzły 515 owiec, 15 sztuk bydła, 11 kóz i 11 koni. A gdzie zwierzeta dziko żyjące - i niech ci miastowi ekolodzy wyraża swój optymizm wobec tych ludzi którzy te zwierzęta potracili.
~Mario
2016-03-09 13:52:41
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zgadzam się że wilk powwinien być gatunkiem chroniony - ale jego populacja powinna być kontrolowana i w ograniczonej ilości. Wszyscy "ekolodzy" promujący wilka nie mówią jakie szkody wrządza wilk zarówno na zwierzynie gospodarczej jak i dziko zyjącej. W Bieszczadach dochodzi do incydentów zjedzenia przez wilki psów przy budach, w wielu lasach nie ma już zwierzyny płowej bo wygryzł ją wilk. W Norwegii chroniono wilka do momentu kiedy watachy zaczęły napadać na ludzi i tu zaczęto inaczej spoglądać na introdukcję gatunku . Po za tym życzę powodzenia na grzybobraniu i kontaktu z watachą. Reasymując - nie popadajmy w skrajności w ekologii. Pani Ani gratyuluję optymizmu ż e wilk nie atakuje człowieka - proszę przeczytać trochę o wilkach gdzie wielu badaczy pisze że oprucz polowania dla zdobycia jedzenia wilk poluje dla przyjemności - jest to swoisty treningo zdolności myśliwskich watachy - jest to zwierzę które jest w stanie zatakować watachą nawet niedźwiedzia - więc proszę ochłodzić optymizm. Mówiąc ogólnie jak nie będziemy kontrolować populacji wilka to za chwilę znikną z polskich lasów - sarny muflony jelenie i daniele.
2014-08-16 10:48:56
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: 0
Jeżdżę codziennie rowerem i na początku maja tego roku spotkałem parę dorosłych wilków między Zielonką a Stojanowem a pod koniec lipca całą gromadkę młodych wylegujących się na drodze. Miały może tak siedem, osiem tygodni.
~elemii49
2014-04-22 21:47:46
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ja z koleżanka pojechałyśmy na rowerach do lasu była godzina 16 i tez napotkałysmy 2 sztuki młodych wilczków bawiących się koło WĘGLINCA
~Darek
2013-12-15 09:27:07
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Jak obronić się przed watahą wilków. Czy gaz pieprzowy wystarczy? 18.03.2013 miałem spotkanie z trzema wilkami w okolicach Małego Śnieżnika. To jest właśnie mit, u nas nie ma wilków. Mam 38 lat, byłem na Małym Śnieżniku. Wracałem po zmroku przez las. Samochód miałem zaparkowany w miejscowości Nowa Wieś za kościołem, ponieważ dalej nie można wjeżdżać jest to obszar Natura 2000. Schodząc szlakiem było ciemno, miałem latarkę czołową 500 lumenów. Po lewej stronie jest paśnik przy nim bardzo dużo śladów zwierząt. Idąc dalej jakieś dwieście metrów coś mi błysneło po prawej stronie. Skierowałem głowe zobaczyłem do połowy głowę, uszy, tułów, długie proste łapy. Pięć metrów od przejścia, jakieś 10 metrów ode mnie, kilka metrów wyżej zobaczyłem same błyszczące oczy obok drugie. W tym miejscu jest to wąwóz stały wyżej. Zatrzymałem się świeciłem po nich czołówką, stukałem czekanem po kamieniach, stały dalej. Miałem gwizdek alarmowy gwizdałem z dwadzieścia raz z całej siły nawet się nie ruszyły. Na początku krzyczałem do nich przywołując niby innych ludzi. Wilki stały dalej, trwało to z pięć minut, przyglądały się, Oczy stającego wilka najwyżej znikneły wtedy odszedłem nie patrzyłem dalej na nie. Co pięć metrów oglądałem się czy nie biegną za mną, ale szlakiem by nie biegły z prawej strony wąwozu jest teren wyższy bałem się ze mogą na mnie skoczyć. Po kilkuste metrach była siatka ogrodzony teren jakieś ujęcie wody, poczułem się bezpieczniej. doszedłem do wioski Goworów, siedziałem na środku wioski pod oświetlona latarnią. Miałem dojść do nowa wieś ale wyszedłem w Goworowie ponieważ musiałem im zejść z drogi. Dzwoniłem do domu żeby zadzwonili po taksówkę, odechciało mi się lasu. W miejscowości Miedzylesie nie było taksówek w Lądku postój taksówek nei odbierał, rodzina pytał czy po mnie przyjechać 65 km. Powiedziałem że dojdę do auta, wolałęm iść dalej niz wchodzić do lasu. Pisząc to zaczyna mi bić mocniej serce. Nikomu tego nie życzę. Przypuszcza że jest to teren łowiecki tej watahy, dwieście metrów dalej jest paśnik i dużo śladów saren. Po wyjściu z wioski Goworów zatrzymałem stopa młody chłopak, dwie dziewczyny i ich mama samochód audi 80. Bardzo ich pozdrawiam, podwieźli mnie pod sam samochód. Mam teraz uraz do lasu. Przykłady że wilków nie ma:
Reklama