170 metrów długości i ok. 50 dziur

Dariusz Wieczorkowski | Utworzono: 2013-09-19 08:19 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. prw.pl

To jedna z najkrótszych dróg we Wrocławiu. Liczy sobie jedynie 170 metrów długości.

Z drugiej zaś strony mogłaby trafić do księgi rekordów Guinessa, bo na tak krótkim fragmencie mieszkańcy kamienic przy Łukasiewicza naliczyli około 50 dziur w jej nawierzchni.

To jednak nie wszystko. Ulica jest jednokierunkowa, ale ma swoją siostrę bliźniaczkę.

Kierowcy skręcający z Curie-Skłodowskiej w prawo w Łukasiewicza jadą po gładkiej jak stół nawierzchni. Mniej szczęścia mają Ci, którzy chcąc dostać się na Curie-Skłodowskiej skręcają w prawo ze Smoluchowskiego... też w Ignacego Łukasiewicza, ale omijając kolejne wyrwy w jezdni drżą o swoje zawieszenie.

- Łukasiewicza to taki mały niewinny łącznik ulic Curie-Skłodowskiej i Mariana Smoluchowskiego. Wielu kierowców nie ma o nim nawet pojęcia. Tymczasem, gdy Wybrzeże Wyspiańskiego tonie w korkach, ten skrót okazuje się bezcenny - tłumaczy Mateusz Pawlak, student Politechniki Wrocławskiej, który często korzysta z "łącznika".

Okoliczni mieszkańcy nie pozostawiają suchej nitki na dziurawej odsłonie Łukasiewicza.

- To paranoja. Miasto wydaje miliony złotych na utrzymanie Śląska Wrocław, a zapomina o swoich podatnikach - piekli się Pan Marek, który na co dzień na Łukasiewicza parkuje swój samochód. - Zdaję sobie sprawę z tego, że ta ulica nie jest główną arterią Wrocławia, ale to wstyd, by w centrum miasta, przy Politechnice Wrocławskiej, kierowcy musieli wystawiać na próbę zawieszenie swoich samochodów.

"Miasto spotkań"

- Gdy jadę po Łukasiewicza myślę sobie, że hasło reklamowe Wrocławia - Miasto spotkań - nabiera nowego znaczenia. Bo oto kiedyś wszyscy kierowcy spotkają się, ale chyba w warsztacie samochodowym - komentuje Pan Tomasz, taksówkarz z Wrocławia.

Dlaczego, gdy remontowano okoliczne ulice, włączając w to siostrę bliźniaczkę, zapomniano o tym krótkim dziurawym fragmencie i czy jest szansa na jej remont?

Komentuje Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta:

- Ulice Łukasiewicza i Smoluchowskiego zostały wyremontowane kilka lat temu w oparciu o program szybkich wymian nawierzchni. Zakłada on poprawę stanu nawierzchni na odcinkach dróg o dużym natężeniu ruchu, na których nie wymagane jest jeszcze wykonanie remontu kapitalnego i wymiana podbudowy. Program nie obejmuje ulic lokalnych. Ulice Smoluchowskiego i Łukasiewicza są obciążone ruchem o charakterze przelotowym i jako takie zostały zakwalifikowane do remontu, Łukasiewicza "bliźniaczka" pełni de facto rolę drogi dojazdowej z ruchem o natężeniu lokalnym związanym z dojazdem mieszkańców do zlokalizowanych przy niej kamienic. Priorytet takiej ulicy jest niższy. Musi zaczekać na remont, dotyczy to również naprawa ubytków. Na najbliższej sesji budżetowej spodziewamy się otrzymać kolejną pulę pieniędzy na remonty cząstkowe, postaramy się zatem doraźnie podreperować najgorsze ubytki "bliźniaczki" Łukasiewicza, ale ponieważ jest ona przewidziana jako zamówienie uzupełniające do remontu ulicy Skłodowskiej - Curie nie będziemy wykonywać tam bardziej zaawansowanych robót, gdyż takie zrealizuje wykonawca remontu ulicy Skłodowskiej - Curie w przyszłym roku.

Na mapie zaznaczyliśmy czerwonym kolorem dziurawą "wersję" Łukasiewicza


REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Magda z Rudnej
2013-09-19 20:01:54
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pojedźcie na Batorego w leśnicy, zobaczycie tam co zrobili drogowcy (sic)!! z pięknej asfaltowej drogi.
~BTW
2013-09-19 19:01:35
z adresu IP: (46.77.xxx.xxx)
Ocena: 0
A mi jest po prostu smutno ze przyjmujemy taka rzeczywistosc i sie nawet nie buntujemy.....
~szyderca
2013-09-19 18:25:42
z adresu IP: (91.240.xxx.xxx)
Ocena: 0
z drogami we Wrocławiu jest jak z naszym rządem, nie do wytrzymania
~sks
2013-09-19 14:53:24
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 1
W ogole mnie to nie dziwi. Urzednicy maja gdzies mieszkancow.
Reklama