Jak prawidłowo wjeżdżać na rondo?

Leszek Mordarski, Marek Zoellner | Utworzono: 2014-02-28 08:59 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. W. Kluczewski

Pan Andrzej przysłał do nas list dotyczący ronda łączącego ul. Wrocławską (prowadzącą do Tyńca Małego), tzw. obwodnicę tyniecką (DK35), ul. Bielańską (w kierunku Bielan Wrocławskich) oraz łącznik z autostradową obwodnicą Wrocławia.

"Zwracam się z uprzejmą prośbą o interwencję dotyczącą poprawy bezpieczeństwa na (potocznie nazywającym skrzyżowanie o ruchu okrężnym). Co chwila dochodzi tam do niebezpiecznej sytuacji" - twierdzi kierowca i dodaje:

"Największy problem występuje podczas jazdy DK35 w kierunku Bielan Wrocławskich. Większość kierowców robi to z prawego pasa. Problem pojawia się, gdy kierowca poruszający się DK35 lewym pasem jedzie prosto w kierunku S8. Niejednokrotnie sam byłem bliski kolizji lub byłem świadkiem niebezpiecznej sytuacji, w której brali udział inni kierowcy"

Rzecz dotyczy tego miejsca:


Wyświetl większą mapę

Według pana Andrzeja niezbędne jest naniesienie przez GDDiK na wspomnianym 'rondzie' (przed i na nim samym) strzałek kierunkowych (oznakowanie poziome i pionowe): - Do dziś polskie prawo o ruchu drogowym jednoznacznie nie precyzuje jak poprawnie poruszać się po skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, kiedy występuje na nim więcej niż jeden pas (niektórzy dopuszczają objazd 'ronda' prawym pasem, ja zaś powołując się na Art.22 p. 2 jestem innego zdania - kończy nasz Czytelnik.

Do tablicy została wywołana Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - przesłaliśmy list pana Andrzeja do wrocławskiego oddziału GDDKiA. Czekamy na odpowiedź.

 

Organizacja ruchu na rondach może wydawać się skomplikowana. Powyżej dwie animacje z (Wikipedii). Na pierwszej rondo o ruchu prawostronnym, na drugim - ruch lewostronny. Poniżej rondo turbinowe (definicja). Ilustracja pochodzi z Wikipedii, jej autorem jest IIVQ.

Zachowanie się na rondzie, obok jazdy lewym pasem autostrady czy drogi ekspresowej przy wolnym prawym, to dwa grzechy główne polskich kierowców. Jeszcze do niedawna, na części austriackich autostrad można było natrafić na znaki w języku polskim; znaki wyjątkowe, bo apelujące do kierowców znad Wisły, by trzymali się lewego pasa. Taka akcja "edukacyjna" przydałaby się i u nas. Mogłaby dotyczyć nie tylko autostrad.

Komentuje Leszek Mordarski:

Polskie prawo w istocie nie precyzuje zbyt dokładnie zasad przejazdu przez rondo, na którym nie wymalowano pasów ruchu. Jedyną, która w takich przypadkach ma zastosowanie jest prawo "prawej ręki". Jadący zatem wewnętrznym pasem muszą ustąpić tym jadącym prawym, niezależnie od wszystkich okoliczności.

Inną sprawą jest dyscyplina kierowców i zjeżdżanie na wewnętrzny pas ronda wówczas, gdy zamierzamy opuścić je nie pierwszym, a drugim czy trzecim wyjazdem. By taki system funkcjonował sprawnie potrzebne są jednak dwie rzeczy: znajomość przepisów i uprzejmość wobec innych kierujących, z czym u nas wciąż jest wielki problem.

Rondo, o którym pisze nasz słuchacz jest tutaj rzeczywiście doskonałym przykładem braku precyzji legislatorów i nadmiaru emocji drzemiących u tych za kółkiem. Także i ja byłem świadkiem niebezpiecznych sytuacji. Często wynikały z nadmiernej prędkości wjeżdżających na to skrzyżowanie, nierzadko także właśnie z agresji.

Bardzo dobrym rozwiązaniem na rondach, gdzie panuje duży ruch we wszystkich kierunkach, jest zastosowanie tzw. turbiny. Rondo turbinowe jest tak pomalowane, że potoki ruchu pasa wewnętrznego i zewnętrznego nie przecinają się. Tak właśnie zorganizowany jest przejazd na pobliskim rondzie vis a vis Castoramy w Bielanach Wrocławskich. Na rondzie w Tyńcu jest jednak - moim zdaniem - zbyt mało miejsca by malować pasy ruchu.

W Polsce obowiązuje zasada, że pojazd będący w ruchu wokół wyspy musi przepuścić pojazd dojeżdżający do ronda. Jeśli przed skrzyżowaniem jest znak ustąp pierwszeństwa, będący na rondzie nie muszą tego robić.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Ryszard Roman Dobrowolski
2015-03-28 10:57:14
z adresu IP: (31.63.xxx.xxx)
Ocena: 0
Animacje z Wikipwdii są przykładem ruchu prawo i lewostronnego na RONDZIE i nie maja nic wspólnego z nakazem znaku C-12, czy D,3 wg Konwencji wiedeńskiej, czyli RUCHEM OKRĘŻNYM jako bezpiecznym rozwiązaniem komunikacyjnym. Te RONDA nie są "Skrzyżowaniami o ruchu okrężnym" o których mówi art. 24 ust. 7 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 95 ust. 4 rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych. Na wlotach nie ma tych znaków, podobnie jak na wyspie znaków C-1 lub C-9. Jest to animacja nie mająca żadnego oparcia w przepisach.
~Ryszard Roman Dobrowolski
2014-11-24 00:37:51
z adresu IP: (83.20.xxx.xxx)
Ocena: -1
Przy okazji warto popatrzeć na rysunek ronda turbinowego. Plik pochodzi z 2006 roku i jest przykładem braku rozumienia przez jego twórcę czym jest nakazany ruch okrężny, czyli rozróżnienia skrzyżowań o kierunkowej i okrężnej organizacji ruchu, na co chorują nasi eksperci od ruchu drogowego, autorzy książek dla kierowców, instruktorzy OSK i egzaminatorzy WORD, na szczęście nie wszyscy. Gdyby przedstawiony plik nie miał namalowanych strzałek kierunkowych, byłby czystym przykładem ronda turbinowego, czyli skrzyżowania z ruchem okrężnym na którym może obowiązywać kierunkowa lub okrężna organizacja ruchu. Tu mamy na wlotach kierunkową segregację ruchu i brak znaków C-12 nakazujących ruch okrężny, czyli najzwyklejsza kierunkową organizację ruchu, przy której strzałka na wprost oznacza jazdę do przeciwległego zjazdu, zaś jazdę na lewą stronę skrzyżowania wskazuje strzałka skrętu w lewo. Popatrzmy co mamy na tarczy skrzyżowania? Na tarczy skrzyżowania mamy strzałki kierunkowe na wprost wcale nie oznaczające jazdy do przeciwległego zjazdu, nie mamy też strzałki skrętu w lewo. Tu strzałka na wprost oznacza kontynuowanie jazdy okrężnej wokół centralnej przeszkody, co jest istotą nakazanego ruchu okrężnego, gdyby taki tu był. Potwierdza to nawet strzałka skrętu w prawo kierująca ruch do zjazdu. Mamy dwie różne organizacje ruchu na jednym skrzyżowaniu. Prawie jak w Polsce, gdzie na wlotach skrzyżowań z ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu, o kierunkowej organizacji ruchu, stoją znaki nakazu ruchu okrężnego, takie polskie 2 w 1. Gdy na wlotach nie ma strzałek kierunkowych i stoją znaki C-12, to na takim skrzyżowaniu, z wyspą lub w formie placu, obowiązuje okrężna organizacja ruchu nakazana znakami C-12, czyli jest to ustawowe skrzyżowanie o ruchu okrężnym na którym kontynuowanie jazdy na wprost jest jazdą okrężną - strzałka kierunkowa na wprost namalowana na tarczy skrzyżowania oznacza jazdę okrężną. Warto zapamiętać, że na skrzyżowaniu o okrężnej organizacji ruchu jazda okrężna jest kontynuacją jazdy na wprost, nawet na rondzie turbinowym (stosowane czasem w Niemczech), a zjazd jest skrętem w prawo, zaś przy kierunkowej organizacji ruchu jazda okrężna jest permanentnym skrętem w lewo, zaś kontynuowanie jazdy na wprost jest jazdą w kierunku zjazdu.
~Ryszard Roman Dobrowolski
2014-11-11 15:37:16
z adresu IP: (83.20.xxx.xxx)
Ocena: 1
Na samym wstępie należy wyjaśnić, że nie każde skrzyżowanie typu rondo jest ustawowym skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. Skrzyżowaniem o ruchu okrężnym nakazanym znakami C-12 jest obiektem infrastruktury drogowej na którym zbiegają się drogi lub ulice, na wlotach którego nie ma segregacji kierunkowej (nie ma strzałek) a pasy ruchu, wyznaczone lub nie, biegną jedynie okrężnie wokół centralnej przeszkody. Obiektem takim może być zarówno zwykłe ustawowe skrzyżowanie typu X, T lub Y, na którym znajduje się centralna wyspa, jak i obiekt w formie placu o dowolnym kształcie, jak np. okrągłe lub owalne rondo, wielokątny plac gwiaździsty, kwadratowy rynek w mieście lub prostokątny skwer, nawet z parkingami i przystankami autobusowymi, jak np. Plac Pułaskiego w Olsztynie, i dowolnej wielkości, jak np. Rondo w Głogowie którego centralny plac w postaci parku ma powierzchnię 5 ha. Nieprawdą jest, że polskie prawo milczy na temat zasad ruchu okrężnego w rozumieniu znaku C-12. Cała wiedza, zgodna z prawem międzynarodowym, jest w jednym zdaniu definicji tego znaku. Warto zaufać jego twórcom i zapomnieć o prywatnych poglądach pana Drexlera, Próchniewicza czy Leśniewskiego, gdyż nie stanowią one prawa, a są jedynie ich wymysłami podszytymi pychą i wiarą we własną nieomylność. Znak C-12 jest wprost odpowiednikiem międzynarodowego znaku D,3 wg konwencji, w którego definicji nie ma wcale słowa "skrzyżowanie". W polskiej definicji słowo skrzyżowanie ma jedynie znaczenie potoczne, gdyż może dotyczyć zarówno zwykłego ustawowego skrzyżowania z wyspą jak i w formie placu. Znak ten nakazuje kierującemu, bez prawa wyboru innego sposobu jazdy, by kontynuował jazdę na wprost niekończącą się (jazda okrężna) jednokierunkową drogą. Konstrukcja tej normy prawnej jest identyczna jak np. nakazu jazdy w lewo wynikającego ze znaku C-3. Kierujący nie ma wyboru, gdyż zgodnie z wolą ustawodawcy nie może pojechać ani prosto ani w prawo. Ponieważ jadąc okrężnie nie skręca się w żadną z dróg poprzecznych i nie jedzie na wprost do przeciwległego zjazdu (neutralność kierunkowa ruchu okrężnego) to znak C-12 sklasyfikowano osobno w § 36 rozporządzenia w/s znaków, a nie wraz ze znakami nakazu kierunku (§ 35). Skoro jadąc okrężnie nigdzie się nie skręca, to nie ma też potrzeby określania kierunku jazdy na wlotach, jak i włączania kierunkowskazów. Wszystkie pozostałe zasady ruchu (jazda prawostronna, zmiany pasów ruchu, wyprzedzanie i skręty w prawo) są opisane w ustawie Prawo o ruchu drogowym i są identyczne z zasadami dotyczącymi zwykłej jedno- lub wielopasowej jednokierunkowej drogi. Można zakończyć jazdę okrężną i skręcić w drogę poprzeczną jedynie z prawego pasa ruchu na dowolny pas drogi zjazdowej. Znak A-7 dotyczy wszystkich pasów ruchu w okolicach wjazdu, czyli najbliższej drogi. Wszyscy poruszają się równolegle względem siebie, bez potrzeby posiadania wiedzy kiedy i którym wjazdem kto wjechał na drogę okrężną, ile razy okrążył już wyspę lub plac ani kiedy i którym zjazdem zamierza tą okrężnie biegnącą drogę opuścić. Przepustowość przy okrężnej organizacji ruchu jest stosunkowo mała, dlatego skrzyżowania o ruchu okrężnym są u nas stosunkowo małe i mają max 2 pasy ruchu, ale są za to bardzo bezpieczne, chyba, że pojawi się na nich uczeń diabła, który wmówił mu, że to jest zwykłe kierunkowe skrzyżowanie i śmiejąc się z frajerów, jadących zgodnie z prawem prawym pasem ruchu, wyprzedzi ich wewnętrznym pasem jadąc na wprost do przeciwległego zjazdu, psiocząc siarczyście zajeżdżając drogę , że przeszkadzają mu w łamaniu prawa, bo tylko wg niego, nie jadą okrężnie lecz skręcają w lewo z prawego pasa ruchu. Może wśród czytających znajdzie się jakiś dyplomowany egzorcysta i wypędzi szatana z naszego samochodowego życia! I na koniec. Można zwiększyć przepustowość rezygnując z nakazanego znakami C-12 ruchu okrężnego i wprowadzić oznakowaniem poziomym kierunkową organizację ruchu. Tak zorganizowany obiekt nie jest już skrzyżowaniem o ruchu okrężnym nawet jak niedouczony organizator ruchu pozostawi na jego wlotach znaki C-12, gdyż dla niego, wg nieuprawnionej i bezpodstawnej teorii Drexlera, znak C-12 to jedynie symbol ronda i odpowiednik znaku C-1 lub C-9. Jedzie się na nim wg oznakowania poziomego i ogólnych zasad ruchu. SZEROKOŚCI.
~Piotr
2014-03-02 08:59:11
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -1
Witam, Dokładnie jak to napisał "OLO" zjazd ze skrzyżowania nastepuje tylko z pasa prawego. W Polsce obowiazuje ruch prawostronny.
~emeryt31
2014-02-28 14:20:13
z adresu IP: (83.5.xxx.xxx)
Ocena: 0
I znów okazuje się w Polsce, że wszystko można skomplikować.A OlO ma rację.
~olo
2014-02-28 13:39:34
z adresu IP: (79.190.xxx.xxx)
Ocena: 1
Co może być skomplikowane w jeździe po rondzie? Jeśli znaki nie mówią inaczej (jak w tym przypadku) to zjeżdżamy tylko z prawego pasa! I nie ma tam żadnej filozofii. Jak ktoś wjeżdża na rondo lewym pasem to przed zjazdem musi zmienić pas na zewnętrzny i zjechać z ronda.
Reklama