Na Dzień Kobiet były rajstopy i kawa [ARCHIWUM RADIA WROCŁAW]

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2018-03-08 10:30 | Zmodyfikowano: 2018-03-08 10:30
A|A|A

fot. Wikipedia

Dzień Kobiet idealnie wpisywał się więc w strategię socjalistycznej propagandy, a większości do dziś źle kojarzy się z czasami PRL-u. Okres "błędów i wypaczeń" dotyczył niestety także sposobu świętowania Dnia Kobiet.

Organizowano okolicznościowe akademie, były przemówienia i toasty. W miejscach publicznych pojawiały się portrety kobiet pracujących w różnych zawodach. Obchody święta miały przypominać obywatelom o wielkich ideach socjalizmu. Sekretarze partii chętnie w ten dzień honorowali działaczki medalami.

TU.prw.pl - Jak kobiety chcą spędzić swoje święto?

Komunistyczny scenariusz przewidywał wręczanie paniom w zakładach pracy prezentów i kwiatów (najczęściej goździków), których odbiór musiały często pokwitować. Wśród najbardziej popularnych upominków były towary deficytowe na rynku takie jak: rajstopy, ręczniki, ścierki, mydła, kawa czy herbata.

Niektórzy pracodawcy mieli większy gest. Popularna "Przyjaciółka" z 1965 roku relacjonowała: "Spółdzielnia Gromada wywiozła czołowe pracownice z województwa łódzkiego na wysokość ponad tysiąca metrów. Tylko w ten sposób pracująca kobieta może oderwać się od trosk i kłopotów. Nie dociera tu swąd garów, krzyk dziatwy, a nawet chrapanie męża".

Kronika Filmowa z 1976 roku informowała zaś o bardziej praktycznym upominku: "Fabryka w Rzeszowie sprawiła paniom piękny prezent. Uniwersalny odkurzacz. Nie tylko zbiera kurz, ale wykonuje osiem innych czynności" . 

TU.prw.pl - O kobietach na dzień kobiet

"Zaszalał" za to zakład włókienniczy z Łodzi. Na łamach lokalnego pisma chwalił się: "Robotnice z Zakładów im. Obrońców Warszawy dostały na Dzień Kobiet piękny prezent: gabinet kosmetyczny otwarty przy fabryce. Praca przy wrzecionach niszczy cerę, powoduje deformację palców. W gabinecie panie poznają zasady racjonalnej pielęgnacji urody. Ceny są tu niskie, a efekty olśniewające. Dla tak pięknych żon mężowie zaczną wcześniej wracać do domu"".

Same panie miały niewygórowane oczekiwania. Pytane w 1969 roku o swoje oczekiwania związane z ich świętem wrocławianki mówiły na antenie Radia Wrocław m.in. o tym, żeby "najdroższy zaproponował słodką randkę", "szef w pracy był od rana do wieczora uśmiechnięty i zadowolony pracowników" oraz by "mąż po 15 latach wziął swoje ubranie, wytrzepał porządnie i odwiesił nareszcie je do szafy".

Mężczyźni próbowali stanąć na wysokości zadania i oprócz sprzątania, zmywania i zrobienia okolicznościowego obiadu, starali się obdarować swoje panie materialnymi upominkami. W erze pustych półek sklepowych było to sporym wyzwaniem. Z pomocą spieszył Dziennik Telewizyjny, który np. w 1975 roku podpowiadał: "Oczywiście muszą być kwiaty. Najtańsze - goździki, są w cenie 50 zł za sztukę, a wiadomo przecież, że wypada kupić co najmniej trzy. Polecamy też sznur sztucznych pereł: kosztuje zaledwie 80 zł.".

Panom, którzy ofertę handlu uważali za niewystarczającą, Dziennik proponował zakup losu na loterii. "Kosztuje zaledwie 20 zł, a konsekwencje trudno przewidzieć" - reklamowali ten pomysł autorzy.

Wśród innych popularnych upominków  królowały woda perfumowana "Pani Walewska" bombonierka z państwowych zakładów oraz - będące obiektem pożądania wielu pań -  pończochy z nylonu.

Dziś  panowie mają nieporównywalnie większy wybór. Klasyczny goździk za kilka złotych i niewiele droższe rajstopy nie załatwią już sprawy. Wybór i możliwości są praktycznie nieograniczone, podobnie jak oczekiwania pań. Począwszy od tych romantycznych jak śniadanie podane do łóżka czy bukiet róż i butelka wina, przez te bardziej praktyczne jak karnet do SPA, kończąc na najbardziej wyszukanych jak: diamentowe kolczyki czy nawet samochód. 

Jedno się nie zmieniło. Propagandowe hasło, o tym, że "8 marca jest tylko raz w roku" wielu mężczyzn nadal odczytuje na swój charakterystyczny sposób: "jak dobrze, że tylko raz w roku".

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Kazimierz 57
2018-03-10 06:03:40
z adresu IP: (109.197.xxx.xxx)
Ocena: 4
Wyczuwam drwinę ze wszystkiego, co było...A było, jak się mówi, bidnie ale solidnie. Człowiekiem się jest a wydział propagandy-ogłupienia i paniki robił swoje...Bo takie były czasy. Dzisiaj, swojej żonie, kupuję...goździki, które uwielbia, i kupuję jej bez okazji. Samo to, że nie ma okazji, jest okazją.
~Naturalny
2018-03-08 22:03:55
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 5
To paradoks ale ludzie w totalitarnym kraju jakim był PRL pod wieloma względami cieszyli się większą wolnością niż w czasach dzisiejszych. Bynajmniej dawniej kobiety szczerze cieszyły się z tej kawy i rajstóp niż dzisiejsze damulki, którym z dobrobytu i nadmiaru komfortu w głowach się pomieszało. Za komuny jak było tak było, ale życie płynęło wolniej i spokojniej w odróżnieniu od tych chorych, zabieganych czasów w których obecnie żyjemy. Teraz panuje materializm i konsumpcjonizm oraz zbyt intensywny tryb życia narzucany przez system i media. Ludzie żyją zabiegani czasem na własne życzenie, gdyż celem ich zbyt wygórowanych ambicji i aspiracji jest posiadanie nadmiaru rzeczy materialnych, które w większości są zbędne, a na celu mają wzbudzanie podziwu u innych osób, które w tych dobrach mają dostrzegać wysoki status życia.
~Maria Woś
2018-03-08 08:38:50
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 0
No, no,Szanowny Panie, niech już Pan nie "przeinterpretowuje":tu się kpi z PRL-u, ale nie z kobiet.Ja w każdym razie powyższym tekstem nie czuję się bynajmniej wykpiona. Natomiast nie umiem wprost nazwać wrażenia, jakie na nas, wszystkich kobietach z Rozgłośni Wrocławskiej Polskiego Radia , wywarł prezent sprawiony nam któregoś roku przez red.nacz. Stanisława Gorzkowicza :były to okrągłe pudełka PASTY DO PODŁOGI !!!Nie przesadzam,nie koloryzuję.Jestem ( nieskromnie) przekonana, że wszyscy w Radio wiedzą, iż mam dobrą pamięć i mówię prawdę.
~cyrul
2016-03-08 14:24:42
z adresu IP: (31.1.xxx.xxx)
Ocena: 0
To przykre, że radio potrafi tylko w tej kwestii patrzeć do tyłu i drwić z tego święta, a tym samym i kobiet.
Reklama