Były minister kultury oskarża obecnego

Leszek Mordarski | Utworzono: 2014-04-04 10:34 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
Były minister kultury oskarża obecnego - fot. www.ujazdowski.pl
fot. www.ujazdowski.pl

Muzeum Ziem Zachodnich mające prezentować dorobek Polaków na ziemiach zachodnich powołano we Wrocławiu do życia w 2007 roku. Państwowo-samorządowa placówka - jak pisze Ujazdowski - miała na początku zagwarantowane finansowanie ze środków europejskich.

W 2008 roku, według polityka PiS, Bogdan Zdrojewski skreślił ją jednak z listy projektów finansowanych ze Wspólnoty. Dodatkowo w 2014 Muzeum Ziem Zachodnich, które zmieniło nazwę na Centrum Historii Zajezdnia nie dostało dofinansowania z zarządzanego przez ministra Funduszu Norweskiego.

Teraz, jak pisze Ujazdowski, Bogdan Zdrojewski nie będzie w stanie rozpatrzyć odwołania od tej decyzji ponieważ idzie na urlop w związku z kampanią wyborczą przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. W ten sposób "dobije" MZZ.

Minister Bogdan Zdrojewski nie zaakceptował wniosku wrocławskiego Ośrodka Pamięć i Przyszłość o dofinansowanie z Funduszu Norweskiego, Centrum Kultury Zajezdnia, twierdząc że będzie ono mieć lokalny charakter. Taką decyzję zaproponował mu komitet zajmujący się wyborem projektów do programu "Konserwacja i rewitalizacja dziedzictwa kulturowego".

Zespół przyjął listę osiemnastu rekomendowanych projektów. Na 19. miejscu znalazła się wrocławska "Zajezdnia". Jak uzasadniało ministerstwo kultury, wybrane projekty wyróżniają się "ogólnopolskim oddziaływaniem, kompleksowością oraz wysoką rangą planowanych działań - zarówno w obszarze ochrony i zachowania dziedzictwa narodowego, jak również w aspekcie założonych programów kulturalnych i edukacyjnych".

Treść oświadczenia Ujazdowskiego poniżej:

Minister Zdrojewski dobija Muzeum Ziem Zachodnich. To decyzja korzystna dla niemieckiej polityki historycznej

Historia MZZ pokazuje - jeśli przyjrzeć się faktom, a nie składanym deklaracjom - że można mówić o porzuceniu przez rząd odpowiedzialnej polityki historycznej. Najważniejszy projekt nowoczesnego muzealnictwa historycznego jakim jest budowa Muzeum Historii Polski tkwi w martwym punkcie. Kilka dni temu okazało się, że planowana przez Ośrodek Pamięć i Przyszłość prezentacja dorobku kulturowego i cywilizacyjnego Polaków na ziemiach zachodnich nie otrzyma wsparcia ze strony Funduszu Norweskiego.

Historia Muzeum Ziem Zachodnich , bo taką nazwę nosiła inwestycja o której mowa, wyraża najlepiej skalę publicznej nieodpowiedzialności PO i ministra Zdrojewskiego. Od chwili powstania w 2007 roku Muzeum Ziem Zachodnich miało status instytucji państwowo - samorządowej (wrocławskiej) i zagwarantowane finansowanie ze środków europejskich  Zobacz także: Pamięć i Przyszłość]. W roku 2008 minister Zdrojewski zerwał umowę z Wrocławiem i skreślił inwestycję z listy projektów finansowanych z Unii Europejskiej. Odpowiedzialność za budowę Muzeum przyjęło miasto zmniejszając - co zrozumiałe - wielkość inwestycji. Nazwę projektu zmieniono na Centrum Historii Zajezdnia. Od tej pory zakładano, że inwestycja uzyska wsparcie z Funduszu Norweskiego, który jest instytucją współzarządzaną przez reprezentantów resortu.

W styczniu okazało się, że projekt nie uzyska wsparcia ze strony Funduszu Norweskiego, którym faktycznie zarządza minister. Wniosek uplasował się na 19 pozycji jako pierwszy pod kreską (18 zakwalifikowano do finansowania). Po tej decyzji namawiano Ośrodek Pamięć i Przyszłość do złożenia odwołania. Dziś wiemy, że minister Zdrojewski nie zdążył rozpatrzyć odwołania, ze względu na start w wyborach do Parlamentu Europejskiego, co oznacza faktycznie pozbawienie szans na dofinansowanie projektu przez państwo.

Bardzo wymowne jest to, że ministerialny zespół oceniający projekt uznał, że budowa tej instytucji ma charakter lokalny i nie jest spójna z polityką kulturalną państwa. Ten argument mówi bardzo wiele o prawdziwych motywacjach polityka PO. Muzeum Ziem Zachodnich pomyślane było jako placówka o znaczeniu narodowym. Nie może być wątpliwości, że integracja z Polską Ziem Zachodnich i dorobek kulturowy wytworzony przez Dolnoślązaków po II Wojnie Światowej stanowi ważny element współczesnej historii Polski. W żadnym razie instytucja nie ma charakteru czysto lokalnego.

Nie waham się stwierdzić, że działania ministra Zdrojewskiego w sprawie MZZ są korzystne dla niemieckiej polityki historycznej. Tylko pozytywna prezentacja polskich dokonań na Ziemiach Zachodnich może być skuteczną odpowiedzią na historyczny rewizjonizm zawarty w pomyśle Centrum przeciw Wypędzeniom.

Kazimierz Michał Ujazdowski

Reklama

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Rzecznik MKiDN 2014-04-04 10:46:59 z adresu IP: (91.209.xxx.xxx)
Poseł Ujazdowski wprowadza czytelników w błąd. Decyzje w sprawie odwołań w ramach programu finansowanego ze środków EOG zostaną podjęte jeszcze w kwietniu br.