Dolny Śląsk bezpieczny, nie grozi nam powódź (AKTUALIZACJA)

Przemek Gałecki | Utworzono: 2014-05-16 12:13 | Zmodyfikowano: 2014-05-19 09:09
A|A|A

Sobota, rzeka Biała Lądecka; fot. Radosław Pietraga

AKTUALIZACJA z poniedziałku, godz. 8.00
Według najnowszych wyliczeń ekspertów fala wezbraniowa, która dotrze do Wrocławia będzie trzykrotnie mniejsza od tej z 2010 roku. Odra przekracza stan alarmowy na czterech wodowskazach. Najwyżej płynie w Ścinawie (30 cm powyżej alarmu) i jej poziom w tym miejscu wciąż wzrasta. Nie ma jednak zagrożenia przerwaniem wałów, zwłaszcza, że w górnym biegu rzeki poziomy opadają. Liczba miejsc, gdzie przekroczone są stany alarmowe, spadła mówi Bartosz Wiśniewski z Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody.Powyżej stanów ostrzegawczych zaś woda płynie w 21 miejscach, jednak również tam sytuacja hydrologiczna nie powinna się pogorszyć.

 

AKTUALIZACJA z niedzieli, godz. 19.00
Liczba miejsc, w których przekroczone są stany alarmowe na rzekach w naszym regionie, spadła do dwóch - w Kanclerzowicach na Sąsiecznicy oraz w Ścinawie na Odrze. Fala z południa Polski dociera powoli do Wrocławia. - Stan alarmowy jest w Brzegu Opolskim, ale nie mamy się czego obawiać - mówi Bartosz Wiśniewski z Centrum Zarządzania Kryzysowego. Pod kontrolą jest również poziom zbiorników retencyjnych. Ich rezerwy powodziowe w znacznej mierze zostały wykorzystane, ale każdy może przyjąć  jeszcze dodatkowe ilości wody - uspokaja prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.

Przed nami słoneczne dni, ale z burzami. Podczas burz z silnym deszczem może dojść do podtopień, ale tylko lokalne.

AKTUALIZACJA z niedzieli, godz. 12.00
We Wrocławiu sytuacja jest stabilna i nie ma zagrożenia powodziowego, mimo że fala z południa Polski dociera powoli do stolicy regionu.  Według najnowszych wyliczeń ekspertów fala, która dotrze do Wrocławia będzie trzykrotnie mniejsza od tej z 2010 roku. - Nie mamy się czego obawiać - mówi Bartosz Wiśniewski z Centrum Zarządzania Kryzysowego:



Na Dolnym Śląsku pada słaby deszcz m.in. w Chocianowie, Lubinie czy Złotoryi, opady przesuwają się się na zachód w stronę Zgorzelca.

AKTUALIZACJA z niedzieli, godz. 7.00
Wrocław jest całkowicie bezpieczny, poprawiłą się też sytuacja na Dolnym Śląsku. W ciągu nocy liczba miejsc, gdzie przekroczone są stany alarmowe, spadła z 12 do 5. Zaczęło jednak znów padać. Nadal stany alarmowe przekroczone są m.in. na Witce w Ostróżnie, na Ścinawce w Gorzuchowie, czy też na Białej Lądeckiej w Żelaźnie.

Jaka będzie w niedzielę pogoda? Niestety, nie najlepsza. Możecie spodziewać się zachmurzenia umiarkowanego i dużego, miejscami mgły ograniczającej widzialność do 500 metrów. Będzie padać, spodziewane też są, zwłaszcza po południu, burze. Temperatura maksymalna od 17°C do 19°C. Obecnie na termometrach 13 stopni w Lesznie, 12 we Wrocławiu, Legnicy, Zgorzelcu i Zielonej Górze, 10 w Opolu oraz Kłodzku, 9 w Jeleniej Górze, a także w Wałbrzychu, a na Śnieżce 1. Ciśnienie w stolicy województwa niezmiennie wynosi 998 hpa. 

AKTUALIZACJA z soboty, godz. 20.30
Odra przekroczyła stan ostrzegawczy w Oławie, starosta powiatu oławskiego ogłosił w powiecie pogotowie przeciwpowodziowe, jednocześnie zapewniając, że to rutynowe działania i że wszystko jest w porządku.

AKTUALIZACJA z soboty, godz.  15
Wrocławskie służby uspokajają - nie ma żadnego zagrożenia powodziowego dla stolicy w regionu. Z ostatnich komunikatów centrum zarządzania kryzysowego wynika, że na wodowskazie Trestno na Odrze poziom wody wynosi  343 cm, do stanu ostrzegawczego pozostaje 37 cm. Biuro prognoz natomiast  podkreśla, że w ciągu najbliższych dni stany wód w rzekach będą lekko się podnosić. Obecnie stany alarmowe w regionie przekroczone są w Świebodzicach na Pełcznicy o 20 cm, w Żelaźnie na Białej Lądeckiej o 8cm i W Lądku, ale tu woda opada. Na Odrze stan ostrzegawczy przekroczony jest tylko u ujścia Nysy Kłodzkiej i w Brzegu Opolskim.

Gorzej wygląda sytuacja powodziowa we wschodniej Polsce. W nocy ruszyła operacja zabezpieczenia wałów środkowego biegu Wisły. Na jutro, na godzinę 7 rano został określony termin gotowości wszystkich sił w okolicach Sandomierza i Tarnobrzegu - poinformował minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. 

AKTUALIZACJA z soboty, godz.  8 

Zdaniem wojewody problemy mogą mieć tylko inżynierowie remontujący wrocławski węzeł wodny - jeżeli znacznie podniesie się poziom Odry. Opada woda w rzekach Ziemi Kłodzkiej, gdzie przekroczony został stan alarmowy. Deszcz jeszcze pada w okolicy Lądka czy Stronia, jednak nie jest on intensywny.

AKTUALIZACJA z piątku, godz.  19
Woda w rzekach na Dolnym Śląsku szybko nie wzrasta - nigdzie nie przekroczyła stanu alarmowego. Ostrzegawczy jest notowany w czterech stacjach pomiarowych w Świebodzicach, Lądku, Stroniu Śląskim oraz Żelaźnie. Przelotnie padać przestanie dopiero w poniedziałek i od razu zrobi się również cieplej. Według prognoz pod koniec przyszłego tygodnia ma być nawet 30 stopni!

Podczas spotkania w urzędzie wojewódzkim analizowana była sytuacja hydrologiczna w całym kraju. Według ekspertów na razie spadła zaledwie połowa przewidywanej ilości wody, więc nie ma mowy o zagrożeniu powodzią. Małych problemów spowodowanych podwyższonym stanem wód mogą za to spodziewać się inżynierowie remontujący wrocławski węzeł wodny - mówi wojewoda dolnośląski Tomasz Smolarz:




Na wspieranie miejsc, w których właśnie teraz remontowane są wały przeciwpowodziowe, przygotowani są także strażacy. A deszcz na Dolnym Śląsku nie przestaje padać. I tak ma być do sobotniego poranka.

PROGNOZA POGODY
PROGNOZA POGODY
dla regionu
W nocy zachmurzenie całkowite. Może spaść 10-20 litrów wody na metr kwadratowy. Temperatura spadnie do 7°C. Wciąż będzie wiał porywisty wiatr (do 55km/h). Natomiast w sobotę pogoda dalej pod chmurką. Przelotne opady deszczu, po południu miejscami burze. W sobotę jednak ma padać słabiej - maksymalnie i miejscowo do 25 litrów na metr kwadratowy. Będzie też cieplej, do 15°C. Wiatr nieco mocniejszy - w porywach do 65 km/h.

Intensywne opady w województwach podkarpackim, małopolskim i Śląskim spowodowały lokalne podtopienia. Ale powoli stabilizuje się sytuacja w górnym biegu podkarpackich rzek i powiecie tatrzańskim oraz w okolicy Bielska Białej. Na Dolnym Śląsku nie sprawdzają się prognozy o potężnych ulewach. Wprawdzie pada ale nie tak mocno jak szacowali meteorolodzy. Niewykluczone są lokalne podtopienia.

Tymczasem prawie 1000 podtopionych budynków, 61 osób ewakuowanych, 21 tysięcy mieszkańców bez prądu - to efekty dwudniowych opadów deszczu i porywistego wiatru w Małopolsce. Największe szkody wyrządza rzeka Skawa w Suchej Beskidzkiej i Jordanowie. Tu potopionych zostało ponad 200 domów i zakładów 

Opanowana jest sytuacja powodziowa w województwie Śląskim. Na Podbeskidziu wody w rzekach ubywa.

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ksrg
2014-05-17 13:19:03
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 8
Można prosić o aktualizację sytuacji, bo w kotlinie klodzkiej leje i leje, a i w samym wroclawiu chyba rowniez. Fakt z rana bylo spokojnie, ale teraz opad jest wiekszy
Reklama