Karkonosze oblężone. Hotelarze zacierają ręce

Piotr Słowiński | Utworzono: 2014-08-02 15:09 | Zmodyfikowano: 2014-08-02 15:46
A|A|A

Szklarska Poręba fot. InnaIna (Wikimedia Commons)

Kilkadziesiąt tysięcy gości wypoczywa w Karkonoszach. W każdy weekend pojawia się kilkadziesiąt tysięcy kolejnych, tzw. jednodniowych. W górach coraz trudniej znaleźć dobre i tanie miejsca noclegowe. - Ich właścicieli to cieszy po kiepskiej zimie - mówią Adrianna Kurowska z wydziału promocji w Karpaczu i Agnieszka Rozenek ze Szklarskiej Poręby:

Deptak w Karpaczu wydzielony z zamkniętego odcinka ulicy Konstytucji 3 Maja w Karpaczu okazał się strzałem w dziesiątkę. Całymi dniami jest zatłoczony.

Zastępca burmistrza Karpacza Ryszard Rzepczyński mówi, że ożywienie widać nie tylko po tłumach na Śnieżce czy deptaku, ale też po bardziej obiektywnych wskaźnikach. - Sprzedajemy dużo więcej wody - przyznaje Rzepczyński:


Tak dobre lipca nie było w Karkonoszach od lat. Sprzedawcy, restauratorzy i hotelarze będą jednak mieli jeszcze okazje do zarobku, chociażby w tradycyjny letni szczyt, czyli sierpniowy długi weekend.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama