Bezprecedensowy proces! Pozwany sędzia ze Świdnicy

Michał Wyszowski | Utworzono: 2014-09-10 09:33 | Zmodyfikowano: 2014-09-10 09:43
A|A|A

Zdjęcie ilustracyjne (z archiwum Marka Kubali)

700 tys. zł odszkodowania i 100 tys. zł zadośćuczynienia. Takich pieniędzy od świdnickiego sędziego Tomasza Białka w procesie cywilnym domaga się wałbrzyski przedsiębiorca Marek Kubala.

Według niego sędzia, który w lutym 2012 roku został złapany na jeździe pod wpływem alkoholu, od razu powinien zostać zawieszony w czynnościach służbowych. Tak się nie stało, bo sędzia pracował dalej, aż do czerwca. Marek Kubala mówi wprost: Przez niego straciłem czas i pieniądze:

Proces rusza dzisiaj w Opolu. Sąd w Świdnicy sprawy nie chce komentować, bo według niego jego uczestnikami są tylko osoby fizyczne.

- Prośba o komentarz nie mogła zostać uwzględniona. Uzasadnione jest to tym, że jakkolwiek sprawa ma ścisły związek z wykonywaniem przez Pana Sędziego obowiązków służbowych, to jednak stronami postępowania są osoby fizyczne. Nadto odniesienie się do zasadności pozwu kolidowałoby z przepisem art. 13 ust. 1 prawa prasowego (nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji) - wyjaśnia sędzia Krzysztof Płudowski.

Marek Kubala to wałbrzyski przedsiębiorca. Do 2000 roku prowadził salon samochodowy marki Seat. Został zatrzymany i postawiono mu wiele zarzutów, m. in. korupcji, przebijania numerów i przemycania pojazdów. Zarzucano mu, że łącznie naraził Skarb Państwa na stratę 450 tysięcy złotych. Mężczyzna został wyprowadzony z domu w kajdankach i aresztowany. Stracił firmę i wpadł w spiralę długów. Po jedenastu latach procesu został oczyszczony z zarzutów.

Od 2011 roku walczy o rekordowe w skali kraju 40 mln złotych odszkodowania od Skarbu Państwa (straty, odsetki, a także utracone korzyści). Sąd w Świdnicy odmówił przyznania odszkodowania (w przewlekłym procesie orzekał m. in. sędzia Tomasz Białek), Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nakazał powtórne rozpatrzenie sprawy. Postępowanie jest w toku.

W lutym 2012 roku świdnicki sędzia Tomasz Białęk został zatrzymany w Gdyni. Kierował samochodem, badanie wykazało ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. Po tym wydarzeniu sędzia stracił stanowisko rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Świdnicy oraz stanowisko wiceprzewodniczącego wydziału karnego.

Postępowanie karne wobec niego zostało zawieszone na dwa lata. Sędzia został natomiast ukarany naganą i w wakacje ubiegłego roku wrócił do pracy.

fot. www.swidnica.so.gov.pl

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~kristiano
2014-09-14 23:11:45
z adresu IP: (178.183.xxx.xxx)
Ocena: 0
a może by pan redaktor napisał jaki był przebieg rozprawy w dniu 10.09., bo 5 dni minęło i cisza. Pewnie Kubala się skompromitował i to nie pasuje do koncepcji skrzywdzonego niewiniątka?
~amatorprawa
2014-09-11 15:50:47
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: -3
ustawa PrUSP w sposób wyrażny nakazuje sędziemu kierować się zasadami godności , a w służbie i poza służbą strzec powagi stanowiska sędziego ,,, w tym przypadku sędzia dopuścił się nie tylko przestępstwa ale z premedytacją nie wyłączył się z procesu odszkodowawczego 40 mln i naraził na wysokie straty ,,, wszyscy wobec prawa są równi ? czy też są wyjątki ,,,
~mosfet
2014-09-11 00:54:35
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: -1
Brawa dla pana sędziego. To są te wysokie standardy moralne i nieposzlakowana opinia? Drink&drive to zwykły DEBILIZM. Ktoś chce być sądzony przez debila? Już pomijając fakt, że sędzia nie pracuje za tysiąc-pińcet i stać na taksę.
~abc
2014-09-11 00:41:45
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: -1
ehhh naród zawsze żądny krwi. skoro wszyscy tacy mądrzy, proponuję najpierw studia, potem aplikacja i heja do orzekania, przecież to takie proste. sędziom trzeba zabrać do tego wszystkie (pseudo) 'przywileje'. proponuję najniższą krajową, tak żeby było "sprawiedliwie" (czyli tak jak rozumie to naród - wszystkim po równo gówno). do tego pełna odpowiedzialność za podejmowane decyzje - jeden uchylony w 2 instancji wyrok - wydalenie z zawodu. popełnione wykroczenie - zesłanie do karnej kolonii, pozbawienie wszelkich praw obywatelskich. Niedoedukowana tłuszczo od tego masz 2 instancje, kasacje, skargi kasacyjne itd. żeby dochodzić swoich praw. Ludzie, dla własnego spokoju korzystajcie z pomocy prawników póki jeszcze sprawa jest do uratowania, a nie jak jest po zawodach (bo przecież ten darmozjad weźmie pieniądze za nic) i tylko "panie mecenasie błagam niech pan coś zrobi"... Jak Was zęby bolą czy łamiecie nogę to też sami leczycie? ps. każdy sędzia wolałby zapłacić mandat niż narażać się na postępowanie dyscyplinarne za głupie przekroczenie prędkości. zastanówcie się czy Wy chcielibyście tłumaczyć się szefowi z wykroczeń drogowych...
~Loyalla
2014-09-10 20:19:21
z adresu IP: (77.88.xxx.xxx)
Ocena: 2
zmaganie z tym poukładanym bydłem może zająć wieki, ale warto - jeśli Polska ma być Polską, krajem w którym żyją Polacy i w nim wychowują swoje dzieci. dość bolszewizacji rdzenia państwowości w Polsce. nie można czekać aż ścierwo samo wyzdycha - musi znaleźć się działający prawny pręgierz aby ukrócić panoszące się sk&*()stwo! ciekawe która opcja polityczna pójdzie na całość z tą dywersją?
~emmski
2014-09-10 19:31:40
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 2
Szczególnie Bogusiowi prawo sprzyja, jak sobie Boguś pruje przez centrum nie zważając na czerwone.
~gfds
2014-09-10 11:01:49
z adresu IP: (89.71.xxx.xxx)
Ocena: -16
Ale bzdura, niech pozwie skarbówkę. Za jazdę po pijanemu można, ale nie trzeba stracić stanowisko sędziego. Żeby była równość społeczna proponuję każdego pijanego kierowce do zwalniać z pracy bez możliwości powrotu do zawodu. Będzie sprawiedliwie wtedy.
~Ariel
2014-09-10 10:51:08
z adresu IP: (89.77.xxx.xxx)
Ocena: 23
Żyjemy w społeczeństwie gdzie jedynymi zasadami jest brak jakichkolwiek zasad. Jak osoba odpowiadająca za dbanie o prawo może wydawać wyroki, kiedy sama łamie prawo, które ma chronić nas zwykłych obywateli przed tego typu sytuacjami. W odpowiedzialnym społeczeństwie taki sędzia nie miałby już czego szukać w wymiarze sprawiedliwości. Później się dziwimy, że pijani kierowcy rozbijają się po naszych drogach ... trzymam kciuki za tego przedsiębiorcę.
Reklama