Teatr Polski: Nieoczekiwany zwrot akcji i hojny gest

Grzegorz Chojnowski | Utworzono: 2014-09-12 12:45 | Zmodyfikowano: 2014-09-12 12:50
A|A|A

"Poczekalnia" w reż. K. Lupy; fot. Natalia Kabanow/Teatr Polski

To bardzo dobre pieniądze, światełko w tunelu - mówi Radiu Wrocław Krzysztof Mieszkowski, szef Teatru Polskiego we Wrocławiu. Ma nadzieję, że to krok w stronę stałej, bliższej współpracy z miastem.

To decyzja, która niekoniecznie musi się podobać politykom z urzędu marszałkowskiego. Przypomnijmy, że urząd ten wszczął procedurę odwołania Mieszkowskiego z funkcji szefa teatru, m.in. za - zdaniem urzędu - zbyt kosztowną umowę z Krystianem Lupą na realizację "Wycinki".

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Są pierwsze opinie ws. odwołania Krzysztofa Mieszkowskiego

Jarosław Broda, szef miejskiego wydziału kultury mówi, że to wyciągnięcie ręki do polskiej sztuki. Skoro zagrożone jest finansowanie najnowszej pracy wybitnego reżysera, chcemy mu pomóc - podkreśla Broda, dodając, że nie jest to pierwszy raz, kiedy miasto Wrocław wspiera nie-miejską instytucję kultury.

POSŁUCHAJ: Odwołają Mieszkowskiego. Dyrektor teatru będzie walczył

Krzysztof Mieszkowski przekazał Radiu Wrocław, że również ministerstwo kultury zadeklarowało pomoc w tej sprawie. Premiera "Wycinki" planowana jest na 18 października.

O swojej decyzji Rafał Dutkiewicz poinformował na Twitterze:



O wszystkim pisze już także portal miejski:

- Pamiętamy, że Teatr Polski zarządzany jest przez marszałka województwa i współfinansowany przez Ministerstwo Kultury, więc w kwestiach zarządczych nie mamy nic do powiedzenia i oczywiście szanujemy ten stan rzeczy. Szanujemy wszelkie decyzje, które podejmuje właściciel – podkreśla Rafał Dutkiewicz na www.wroclaw.pl.

"Ale pamiętamy też, że Teatr Polski znajduje się we Wrocławiu i że jest jedną z najważniejszych scen polskich. Chodzi przecież o Krystiana Lupę wybitnego twórcę teatru o randze światowej i jego najnowszy spektakl. Ważne jest również, że Lupa jest laureatem przyznanej we Wrocławiu Europejskiej Nagrody Teatralnej. Nie możemy pozwolić, aby ze względów finansowych premiera została odwołana. Oceniliśmy, że mamy takie możliwości, więc chcemy wspomóc powstanie spektaklu. Zresztą w przeszłości już wspieraliśmy przedsięwzięcia w Teatrze Polskim."

Grzegorz Chojnowski
Grzegorz Chojnowski
Radio Wrocław
W Teatrze Polskim we Wrocławiu - jak wiadomo - panuje teraz niepewność, co do losów dyrektora, popieranego przez większą część zespołu i środowisko artystyczne. Jest dług, który przy obecnej dotacji nie może być niższy - powtarza Krzysztof Mieszkowski. - Ale i tą dotacją można gospodarować lepiej - odpowiadają władze wojewódzkie (to one wraz z ministerstwem kultury finansują działalność teatru). Solą w oku urzędników są m.in. kontrakty z Lupą na 170 tysięcy złotych. Władze tak drogiego reżysera by nie zatrudniły w aktualnej sytuacji ekonomicznej. Mieszkowski postawił na swoim, Lupę zatrudnił i już ma zaproszenia dla WYCINKI na festiwale w Polsce i zagranicą. To także oznacza dodatkowe pieniądze dla kierowanej przez niego instytucji. Trzeba się więc cieszyć z decyzji prezydenta Dutkiewicza, nawet jeśli podejmując ją miał na myśli oprócz sztuki zbliżające się wybory. Realne pieniądze to nie zwykła obietnica. Czy jest to pierwszy krok w stronę stałego dotowania Teatru Polskiego przez miasto? Tak daleko nie sięgajmy. Chciałaby tego i Ewa Michnik, szefowa Opery Wrocławskiej, od lat powtarzająca, iż instytucje kultury działające w mieście (i mające miasto w nazwie) promują Wrocław. Na razie miasto wspiera wybrane projekty, awaryjnie lub nie, i bardzo dobrze. Marszałek kręcić nosem nie powinien. A wszystkie władze - rzeczywiście - powinny usiąść do stołu i podebatować o przyszłości. Narodowe Forum Muzyki jest właśnie trójfinansowane i radzi sobie nieźle. Może i w tej dziedzinie Wrocław mógłby być wzorem dla innych?

„Wycinka” Thomasa Bernharda
Najnowszy spektakl w reżyserii Krystiana Lupy to opowieść o dawnej bohemie artystycznej. Na artystycznej kolacji, która przeradza się w stypę po śmierci jednej z bohaterek zebrani nie tyle wspominają zmarłą, co pozwalają sobie odkrycie skrywanych i nieświadomych lęków, pretensji, zranień i roszczeń. To także portret dawnej bohemy, która energię rebelii zamieniła na państwowe kontrakty, sowite honoraria, ordery i posady.

Na scenie zobaczymy m.in. Piotra Skibę, Halinę Rasiakównę, Wojciecha Ziemiańskiego, Jana Frycza, Andrzeja Szeremetę, Ewę Skibińską, Adama Szczyszczaja, Krzesisławę Dubielównę. Adaptacja, reżyseria, scenografia i reżyseria światła – Krystian Lupa, kostiumy Piotr Skiba, oprawa muzyczna Bogumił Misala, wideo Łukasz Twarkowski.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Dirty Danncing
2014-09-15 21:35:24
z adresu IP: (83.21.xxx.xxx)
Ocena: 2
To pan redaktor jest już taki mądry, że sam siebie cytuje??? :)
~totencham
2014-09-14 22:09:50
z adresu IP: (84.10.xxx.xxx)
Ocena: -3
Bo Lupa drogi jest po prostu....
~rudy
2014-09-12 22:58:50
z adresu IP: (193.59.xxx.xxx)
Ocena: 4
Szkoda pieniędzy
~Greg
2014-09-12 14:28:12
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -3
i polski chociaż z nazwy
~urwis
2014-09-12 14:06:06
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -5
dali na tauromachię kilka baniek za nic i to obcym, to co to jest 200 tysięcy na teatr. Przynajmniej na wrocławski ha ha ha.
~CAQ
2014-09-12 13:03:39
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -3
Hehe panisko rzuca od niechcenia 200 tys. miejskich pieniędzy, a głupie tumany piszą jakieś wnioski do "budżetu obywatelskiego" i miesiącami całują po rękach i nogach urzędasów, żeby dostać kilkadziesiąt tysięcy na swój chodnik czy plac zabawa dla dzieci.
~Maria
2014-09-12 12:57:13
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 6
Ale rozumiem, że Dudi daje pieniądze ze swoich? Czy znowu weźmie pożyczkę na konto nas wszystkich Bo przecież w budżecie pustki i deficyt...
~Kasia
2014-09-12 12:54:24
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -6
Rodzaj retoryki i propagandy jak u Putina
~Kasia
2014-09-12 12:53:33
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 5
No nie, ale manewr ! Skoro urząd miejski tak docenia kulturę, to niech spłaci wszystkie długi teatru polskiego, a nie pcha kasę w stadion i dennych piłkarzy
Reklama