Pociął zabytkową lokomotywę, bo chciał ją...przewieźć

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-10-03 11:57 | Zmodyfikowano: 2014-10-03 11:58
A|A|A

Fot. Damian Kapinos

Po tym jak pocięta została jedna z lokomotyw, larum podniosło Stowarzyszenie Miłośników Kolei z Jaworzyny Śląskiej. Wszelkie prace wstrzymano - nakaz wydała wojewódzka konserwator zabytków z Opola. Zabytki stoją na bocznicy w Nysie.

Konserwator zabytków mówi nam, że wyjaśnianie sytuacji z pociętą lokomotywą potrwa do połowy października. Jednak już teraz właściciel zabytków próbuje załagodzić sytuację - w piśmie tłumaczy, że nie miał intencji zniszczenia lokomotywy, maszyna miała być podzielona na części i przewieziona na Dolny Śląsk.

O SPRAWIE PISALIŚMY JUŻ WCZEŚNIEJ. KLIKNIJ I PRZECZYTAJ

Miłośnicy kolei są oburzeni, bo według nich nie da się już naprawić szkody. Podkreślają, że firma składając ofertę w przetargu ogłoszonym przez kolej, podpisała oświadczenie, że pozostawi obiekty w całości. W dokumentacji takie pismo istnieje - zapewniają przedstawiciele PKP. Konserwatorzy zabytków sprawdzą sytuację na miejscu. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy w tej sprawie skierowane zostanie pismo do prokuratury.

Autorem zdjęć jest Damian Kapinos, prezes Obywatelskiego Komitetu Obrony Kolei Na Opolszczyźnie

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama