Koszykarski mistrz ze Zgorzelca wygrywa na inaugurację

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2014-10-05 20:36 | Zmodyfikowano: 2014-10-05 20:38
A|A|A

fot. Grzegorz Bereziuk

Mistrzowie kraju do inauguracyjnej potyczki przystąpili osłabieni brakiem trzech zawodników. Problemy zdrowotne wyeliminowały z gry Filipa Dylewicza, Łukasza Wiśniewskiego i Mateusza Kostrzewskiego. Statystyka przemawiała za drużyną ze Zgorzelca. PGE Turów wygrał 9 ostatnich spotkań z ekipą ze Słupska.

Początek należał do faworyta. Podopieczni Miodraga Rajkovicia szybko uzyskali kilkupunktową przewagę i kontrolowali przebieg gry. W drugiej kwarcie i po dwóch minutach gry w trzeciej odsłonie Turów prowadził już 10 punktami. Potem nastąpił nieoczekiwany przestój w grze mistrzów Polski. Od stanu 52:46 w ciągu trzech minut 10 oczek z rzędu zdobyli słupszczanie. W 26 minucie zespół Czarnych prowadził 56:52. Zaczął się najbardziej wyrównany i emocjonujący fragment meczu.

Jeszcze na 5 minut przed końcową syreną zgorzelczanie po rzucie wolnym Franklina przegrywali 71:72. Jak się później okazało, było to ostatnie prowadzenie ambitnie grających gości. Sprawy w swoje ręce wzięli krajowi liderzy Turowa - Damian Kulig i Michał Chyliński. Po ich rzutach oraz trafieniu Sorina Moldoveanu na 1,5 minuty przed końcem gospodarze prowadzili 82:74 i dzięki temu uniknęli nerwowej końcówki. Ostatnie 5 punktów dla zgorzelczan zdobył - bardzo skuteczny tego dnia w rzutach z dystansu - Nemanja Jaramaz. Serb najpierw trafił za 3, a potem dwoma rzutami wolnymi ustalił wynik spotkania, pieczętując 10. z rzędu wygraną Turowa nad Czarnymi.


PGE Turów Zgorzelec - Energa Czarni Słupsk 87:80 (20:14, 24:20, 14:24, 29:22)

PGE Turów Zgorzelec: Vlad-Sorin Moldoveanu 17, Damian Kulig 17, Nemanja Jaramaz 16, Michał Chyliński 12, Ivan Zigeranovic 10, Mardy Collins 4, Jakub Karolak 4, Uros Nikolic 4, Tony Taylor 3, Michael Gospodarek 0.

Energa Czarni Słupsk: Kyle Shiloh 23, Karol Gruszecki 15, Bojan Trajkovski 12, Jarosław Mokros 10, Callistus Eziukwu 9, William Franklin 9, Tomasz Śnieg 2, Łukasz Seweryn 0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama