Koguty głosują. Kapłony nie (PRZEGLĄD PRASY)

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-11-15 08:47 | Zmodyfikowano: 2014-11-15 08:46
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Gazety ukazały się w pełnej objętości, ale pozbawione są tego co w ten weekend jest najważniejsze. Dokonały wyboru: morda w kubeł albo grzywna. Gazeta Wrocławska jakby się przed czytelnikami usprawiedliwiała i przypomina, że złamanie ciszy wyborczej może kosztować nawet milion złotych. Redakcja jednak ma absmak, co dokumentuje aż dwoma publikacjami protestującymi w podobny sposób. Jedna nosi tytuł: "Sza, cicho sza, czas na życie" a druga: " Sza, cicho sza, czas na ciszę...Tylko po co?"

Gazeta Wyborcza jednak agituje. Nawołuje. Nie, to nie Gazeta. Na stronie tytułowej jest orzeł z godła i to on pazurem nakazuje: "Daj głos. Pobij rekord". Już państwu mówię o jaki rekord chodzi: w roku 2002 frekwencja wyborcza wyniosła 44,23%. Po czterech latach było 45,99%. Cztery lata temu było nas przy urnach 47,32%. Czyli jest tendencja wzrostowa. No to jak: idziemy po rekord?

Gazeta Wyborcza przypomina, jak ważne są to wybory, bo przecież chodzi o to, jak zwycięzcy podzielą ostatnią tak dużą pulę dotacji z Unii Europejskiej. Chodzi o kolejny, wyraźny skok cywilizacyjny. Przypomina nam to autor publikacji Michał - nomen omen - Wybieralski. Sprawdziłem - to nie okolicznościowy pseudonim, tak nazywa się szef warszawskiego wydania Gazety Wyborczej.

Co by tu jeszcze wybrać dla państwa z sobotniej prasy... Taka ciekawostka - dla tych, którzy mają kłopot z wyborem sposobu wydania nadmiaru gotówki. Wyborcza zamieszcza ranking najdroższych polskich apartamentów. No i co państwo powiedzą na to, że stolicą luksusu jest Wrocław? Bo na trzecim miejscu rankingu wspaniałości i prestiżu są lokale w Sky Tower zaś na miejscu pierwszym w OVO. Duży apartament w OVO kosztuje do 5 milionów złotych. Ale go jeszcze nie ma. Kojarzą państwo: OVO to ten hiltonowski hotel z apartamentami, który powstaje przy Podwalu, koło poczty głównej. Skoro mowa o ovo, czyli jajku: Gazeta Wrocławska w swym bogatym dodatku kulinarnym wyjaśnia kiedy dziarski kogut zmienia się w smacznego, ale nie jurnego kapłona. Otóż staje się to wtedy, gdy młodego koguta wykastrują, a potem tuczą z przeznaczeniem na pieczyste. Tak sobie myślę, że jutro głosować będą koguty. Kapłony zostaną w domu.

Oto co wybrałem dzisiaj z sobotnich gazet. Oczywiście Państwo mogą wybrać inaczej i lepiej.

Do usłyszenia się...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama