Dogrywka wyborcza, czyli druga tura już w niedzielę

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-11-25 14:00 | Zmodyfikowano: 2014-11-25 18:46
A|A|A

Fot. Wikimedia commons/Poniatowicz1224

Wszystko w rękach wrocławian - to już ostatnie dni kampanii w 2. turze wyborów prezydenckich w stolicy regionu. O głosy mieszkańców intensywnej zabiega aktualny gospodarz miasta Rafał Dutkiewicz i Mirosława Stachowiak - Różecka z PiS. Prezydent Wrocławia zapewnia, ze problemy mieszkańców są dla niego najważniejsze - w nowej odsłonie swojej kampanii wrocławianie mówią dlaczego głosowali na Rafała Dutkiewicza. Prezydent zaś wylicza zaplanowane na nową kadencję inwestycje:


Mirosław Stachowiak - Różecka zaś ma pewność, ze zwycięży w tym pojedynku:

Wybory prezydenckie we Wrocławiu już 30 listopada. Do urn ponownie pójdą też m.in. mieszkańcy Jeleniej Góry i Legnicy. W decydująca fazę wchodzi kampania wyborcza w Zgorzelcu. W drugiej turze zmierzą się w niedzielę: Rafał Zawada z PiS i urzędujący burmistrz z PO, Rafał Gronicz, który startuje z własnego, niepartyjnego komitetu.

Dziś poparcie dla Zawady w drugiej turze głosowania ogłosili jego niedawni konkurenci z pierwszej tury:

Drugi z pretendentów do fotela burmistrza, Rafał Gronicz nie przestraszył się łączenia sił konkurentów:

Obu kandydatów na burmistrza Zgorzelca poparli parlamentarzyści: Zawadę Marzena Machałek, a Gronicza Grzegorz Schetyna.

Obaj zgorzeleccy kandydaci zachęcają mieszkańców do wzięcia udziału w niedzielnym głosowaniu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Joszka
2014-11-26 11:50:32
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 2
Umiłowani Siostry i Bracia! Zostać radnym, wójtem, burmistrzem czy prezydentem to marzenie wielu osób. W pogoni za władzą często jednak gubią rozum. Oczywiście zakładam, że mają co gubić… natrętnie zachęcają wyborców do postawienia krzyżyka przy ich nazwisku na karcie wyborczej. Dziania niektórych kandydatowi do władzy często kończą się dla nich fatalnie i wywołują śmiech godny ich politowania. Zdarzają się jeszcze tacy co wierzą w Opatrzność bo widocznie własnych sił i rozumu brakuje i zamawiają tak zwane msze w intencji. Łudzą się że szamańskie zabiegi pobudzą transcendencję i uzyskają upragniony mandat czyli stołek. W Lubaniu jak widać na razie Opatrzność nie mobilizuje elektoratu na rzecz niektórych aspirantów. Intencje zatem nie trafiły a tylko szaman się cieszy bo „po odejściu od lady” (tfu! ołtarza) reklamacji nie przyjmuje.
Reklama