PRZEGLĄD PRASY: A niech to chudy Szelc... (POSŁUCHAJ)

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-12-29 08:22 | Zmodyfikowano: 2014-12-29 08:24
A|A|A

fot. prw.pl

Za PRL-u opowiadano taki dowcip: Orzeł z godła mówi: "koronę mi ukradli, ale dzioba na wschód nie dałem sobie przekręcić!" Rzeczpospolita przypomina, że 25 lat temu, 29 grudnia roku 1989 w ciągu zaledwie kilkunastu godzin sejm kontraktowy zmienił stalinowską konstytucję z roku 1952. PRL został zastąpiony Rzeczpospolitą Polską, wyrzucono akapit o kierowniczej roli partii i braterstwie z ZSRR. Orłu przywrócono koronę. Przy tej okazji Bogusław Chrabota zauważa: "Mamy orła w koronie i niepodległe państwo. Ale wciąż aktualne jest pytanie, jak sobie z tym dziedzictwem radzić". Historyk Antoni Dudek w tej samej Rzepie też daje wyraz niedosytowi. Jego zdaniem zmiany ustroju państwa są zbyt płytkie. Jak to ujmuje "Szkielet pozostał, zniknęła ideologiczna skóra".

Niedosyt jest zrozumiały, bo mamy przesyt awantur parapolitycznych o wyżerkę na sali plenarnej Sejmu. Nawiasem mówiąc, idąc tropem tej historii, Gazeta Wyborcza zajrzała do wszystkich sejmowych miejsc gastronomicznych. Są jadłospisy z cenami, rewelacji brak. To nie tam kręcono MasterChefa.

Po paru dobach zastoju, coś drgnęło w astronomii. Dzisiaj mamy 2 minuty więcej dnia. To mniej więcej polowa tego baraniego skoku na Nowy Rok. A skoro tak, to rozpoczął się czas podsumowań. Gazeta Wyborcza przypomina co powinno nam się z roku 2014 wryć w pamięć. Darmowy elementarz, nasz papież na ołtarzach, Kraków bez igrzysk itd. Tym się ekscytowaliśmy. Zaczynają się też przewidywania dotyczące tego, co nas czeka w roku 2015. Najwięcej miejsca tej zgadywance poświęca Dziennik Gazeta Prawna. Jest Putin grożący palcem, Obama z Raulem Castro, jakiś szejk zapatrzony w naftową wieżę wydobywczą. W jakim kierunku to pójdzie? Odpowiedzi na to pytanie może udzielić tylko ten, kto rok temu przewidział aneksję Krymu.

Wracam do niedosytu profesora Antoniego Dudka, przekonującego w Rzepie, że wybór budowy nowego ustroju poprzez wojnę na górze, jak nazywano konflikt personalny w obozie Solidarności, był błędem. Ale jednocześnie pytany, czy byłoby lepiej, gdyby obrano inną drogę, mówi: "Nie wiem..." Kto sądzi, że tylko błądzimy zamiast iść do przodu, niech obejrzy dwie fotografie. Uważam, że są symboliczne. Gazeta Wrocławska pokazuje scenę, na której w sylwestra staną największe gwiazdy muzyczne. 100 ton nowoczesnej konstrukcji składającej się z kilkunastu tysięcy elementów. Stal, plastik i najnowocześniejsza elektronika. W Wyborczej Wrocław jest zdjęcie tego samego miejsca, zrobione w tym samym okresie, w roku 1990. Pierwszy sylwester w Rynku. Estrada typu stoły w remizie, choinki - drapaki jako scenografia, przed mikrofonem w płaszczu model szuba obecny europoseł prezydent Bogdan Zdrojewski, a obok Staszek Szelc jako niemal chudzina. Proszę porównać.

Do usłyszenia się z Państwem...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama