Pies terroryzuje mieszkańców Karłowic. Służby są bezradne

| Utworzono: 2015-02-10 08:02 | Zmodyfikowano: 2015-02-10 08:55
A|A|A

fot. sxc.hu

Odgryzł głowę yorkowi, inne psy potwornie poranił. Agresywny amstaff terroryzuje właścicieli czworonogów na wrocławskich Karłowicach. Posiadacze psów, którzy nie otrzymują pomocy od odpowiednich służb, starają się sami rozdzielać gryzące się psy.

- Gdy amstaff chwycił gardło mojego owczarka, przez moment nie wiedziałem co zrobić - wyjaśnia właściciel psa. Jego żona tak relacjonuje to zdarzenie: - Wieczorem zadzwonił do mnie mąż, żebym natychmiast przyszła na wały. Pobiegłam. Zobaczyłam jak stoi z zakrwawioną ręką, a w dłoni trzymał kawałek ucha naszego psa. 

Po chwili pojawiła się właścicielka amstaffa. Położyła się na swojego psa. Dobiegł do niej jej towarzysz, złapał amstaffa za tylne łapy i podniósł go do góry. Gdy to nie pomogło, zaczął go kopać po brzuchu. - W pewnym momencie agresywny pies puścił mojego, ale wyrwał się i złapał mojego psa za ucho. Koniec był taki, że mu to ucho odgryzł - dodaje nasz Słuchacz.

Poszkodowani wezwali policjantów, którzy wlepili nieodpowiedzialnej właścicielce mandat i pojechali Jak wyjaśnia Kamil Rynkiewicz, gdy jeden pies gryzie drugiego, policjanci mogą wkroczyć do akcji i próbować je rozdzielić, jednak przede wszystkim mają dbać, by psy nie pogryzły ludzi.

Posłuchajcie całego materiału:

Właściciele agresywnego amstaffa płacą mandaty, co wiąże służbom ręce. Inni spacerujący z czworonogami na Karłowicach obawiają się o swoich pupili, tym bardziej, że o brutalnym amstaffie już krążą legendy. - Ta pani przed przyjazdem policji chwaliła się, że jej pies zaatakował yorka - mówi pan Robert. - Musiała za ten atak zapłacić 1000 zł. Amstaff ogryzł głowę yorkowi.  Inny pies - golden - musiał zostać uśpiony po pogryzieniu, bo nie było szans by go uratować.

Gdy zostanie pogryziony pies, nie może interweniować Inspekcja Weterynaryjna. - Nie zajmujemy się agresywnymi psami, które mają wszystkie szczepienia - wyjaśnia Monika Kotowicz, zastępca dolnośląskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii. - Gdy otrzymamy zawiadomienie o agresywnym psie, który pogryzł inne zwierzę, mamy za zadanie sprawdzić, czy nie ma zagrożenia rozprzestrzeniania się wścieklizny. W sprawie agresywnego psa nie będziemy interweniować jeśli tylko gryzie inne - dodaje. Kiedy przy agresywnym psie jest właściciel, nie można także wezwać pracowników schroniska. Pomocy można jedynie szukać w Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami. - Na miejsce wyślemy inspektora - mówi Mateusz Czmiel. TOZ może wystąpić w roli adwokata ofiary, a więc pogryzionego psa i zmusić instytucje do działania.

Rozgoryczeni właściciele psów nie kryją żalu. - Następnym razem wsadzę rękę między psy i dam się ugryźć - wyjaśnia pan Robert. - Tylko gdy będę miał poharatane przedramię czy odgryziony palec, służby zadziałają.


Jak zachować się przy agresywnym psie wyjaśnia Mateusz Czmiel, wieloletni inspektor TOZu. Oczywiście nie ma jednej recepty na obronę przed takim psem. Coś co może działać za pierwszym razem, tylko wzmocni agresję za drugim.

1. Gdy agresywny pies dopiero biegnie w naszym kierunku
- należy wziąć do ręki kij lub inny przedmiot, którym możemy się obronić
- możemy stanąć na palcach i zacząć głośno krzyczeć
- wezwijmy innych ludzi na pomoc
- możemy zaatakować psa, który najbliżej nas podbiegł, kopiąc go lub uderzając kijem w pysk

2. Gdy pies ugryzł już naszego:
- nie powinno się rozszerzać szczęk agresywnego psa, bo gdy zaciśnie je po raz drugi, osoba rozdzielająca może stracić palce
- nie powinno się kopać psa po brzuchu, bo tylko wzmaga to agresję
- najlepiej w przypadku samców złapać za jądra i je wykręcić, jeśli mamy taką możliwość uderzmy psa w nos
- można także polać gryzące się psy wodą

3. Gdy pies zaatakuje człowieka:
- nie wolno uciekać, co tylko rozzuchwala goniące nas psy
- nie powinniśmy patrzeć im w oczy tylko spróbować przejść bokiem
- gdy nas już powalą warto przybrać pozycję żółwia (chowając brzuch), a palce położyć na karku splecione do wewnątrz

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~xxvexx
2015-02-19 14:14:19
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 4
Owszem, wlasciciel jest debilem,niestety. Ale to bie jest wina psa. Pies jest bardzo dzieci sie z nim bawia,wyglupiaja, i nic sie nie dzieje. Nawet nigdy nie zaszczekal ani nie warknal
~xxvexx
2015-02-19 14:11:56
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -2
Co wy za glupoty gadacie. Pies wcale nie jest agresywny,wychowuje sie z dziecmi i jakos jest normalny. Nie macie co robic to sensacji zbednej szukacie. Wpierw zacznijcie sie soba interesowac
~szkoleniowiec
2015-02-19 14:11:02
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -3
Ludzie, to nie wina psa, tylko wlascicieli! Co to za tresura kopaniem w brzuch?!
~elll
2015-02-12 17:35:23
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 1
Mieszkam przy tym gównopolu ! i nie wyprowadzam tam swojego psa ,własciciele łagodnych psiaków prowadzą je na smyczy natomiast te wściekłe są puszczane- na uwagi reagują śmiechem ! te łąki na dodatek są zasypane szkłem z potłuczonych butelek przez pijaków .Tego niestety straż nie widzi ale na Broniewskiego łapie babcie z pietruszką !!
~Anna D
2015-02-11 19:49:20
z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
Ocena: -1
własciciela uspic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~wet
2015-02-10 22:22:46
z adresu IP: (79.191.xxx.xxx)
Ocena: 4
dziabac nozem zbyt ryzykowne, tracic reke, lepiej miec kij z gwozdziem na koncu jak do zbierania papierkow i z dystansu go przebic jak włocznia uzywana od wiekow do obrony przed agresywnymi zwierzetami a zawsze mozna powiedziec ze mamy hobby zbieranie papierkow w parku...
~antaol
2015-02-10 21:47:25
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 6
sprawa bardzo prosta do rozwiązania, proszę zebrać się (najlepiej) w odpowiednią ilość osób poszkodowanych, skontaktować się z adwokatem i założyć sprawę właścicielowi pieska z powództwa cywilnego na bardzo dużą kwotę, adwokat pomoże w tym , następnie pomoże wytoczyć sprawę przeciwko odpowiednim służbom które z urzędu powinny zająć się tym tematem prewencyjnie, ale że z założenia są leniwymi spychologami nie robią tego. Sprawa trochę potrwa, ale ukróci to całe szambo, a odpowiednie służby postawią do pionu. Rachunek końcowy zapłacą właściciele pieska.
~Kazimierz57
2015-02-10 18:58:42
z adresu IP: (91.202.xxx.xxx)
Ocena: 4
Miałem psa, który był ułożony i nie reagował na pierwsze szczeknięcia innych psiaków. Gdybym miał "szansę" pomógłbym temu amstafowi "odejść". Bez żadnych skrupułów! Biegajam duktami leśnymi, spotykam ludzi z psiakami. Ostrzegałem niejednokrotnie właścicielkę jednego z napotkanych "kundelków" ale nie pomogło. W koncu dostał gazem i niestety pani z piszczącym psiakiem oddaliął się... psiocząc pod moim adresem!
~Wojt
2015-02-10 15:02:06
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 7
Mieszczanie w pierwszym pokoleniu... Nie mogą żyć bez zwierząt...
~OKO
2015-02-10 14:19:01
z adresu IP: (89.71.xxx.xxx)
Ocena: 7
na serio tak trudno założyć solidny kaganiec? o losieee
~Bla
2015-02-10 13:44:00
z adresu IP: (95.48.xxx.xxx)
Ocena: 2
Zupełnie nie rozumiem, czemu ludzie są tak bezmyślni, wiedzą o tym psie, a nic nie robią... Czy nikt już nie nosi przy sobie tak podstawowego (i legalnego) narzędzia, jak solidny nóż? Bydlak rzuca się na naszego psa, wyciągamy nóż z kieszeni i jednym ruchem rozpruwamy go od mostka do jaj...
~Kasia
2015-02-10 12:18:56
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 8
Minister Sienkiewicz powiedział, że państwo polskie nie istnieje, więc co się dziwicie, wolna amerykanka, ustrzelić gada
~Państwo prawa
2015-02-10 12:11:09
z adresu IP: (178.115.xxx.xxx)
Ocena: 6
PRZECIEŻ TO PAŃSTWO DZIAŁA TYLKO TEORETYCZNIE
~Janusz
2015-02-10 12:09:53
z adresu IP: (178.115.xxx.xxx)
Ocena: -2
Odstrzelić KURNA. Ojej, zapomniełem, Poaki robaki nie mogą sie bronić, jak mi przykro
~weaa
2015-02-10 11:54:54
z adresu IP: (217.237.xxx.xxx)
Ocena: 1
- najlepiej w przypadku samców złapać za jądra i je wykręcić, jeśli mamy taką możliwość uderzmy psa w nos
~emeryt31
2015-02-10 11:17:17
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 11
To jest państwo bezprawia. A policja boi się cokolwiek zrobić.
~pani
2015-02-10 11:07:50
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 5
właścicieli powinno się wysłać na obserwację psychiatryczną czy aby z nimi wszystko ok. często oglądam "policja dla zwierząt" i tam się nie cykają, zabierają psa od razu na obserwację sprawa idzie do sądu i z miejsca zwierze jest odbierane właścicielowi. jeśli zwierze nie rokuje na poprawę i adopcję jest usypiane, bo agresywnego zwierzęcia wydać nie można. i tak karane jest zwierzę za głupotę swojego właściciela. bo to jakie jest zwierze odpowiedzialny jest jego pan/pani. samo z siebie nie jest aż tak agresywne, tą agresywność podsyca właściciel.
~dr Kaftan
2015-02-10 10:39:45
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 7
To Państwo to fikcja... czyli obywatelu, broń sie sam, chyba, że cie zabija,pobija, pogryzą itp. ale jak sie skutecznie obronisz, i zabijesz, pobijesz, to wtedy wsadzimy cie do wiezienia, rujnując życie
~Cogito
2015-02-10 10:18:17
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Czy nie można legalnie zastrzelić tego bydlęcia w ramach obrony swojego psa?
Reklama