Szlagier ekstraklasy na remis. Śląsk vs. Legia 1:1

| Utworzono: 2015-05-17 20:00 | Zmodyfikowano: 2015-05-17 20:04

Początek meczu doskonały w wykonaniu wrocławian. Robert Pich przechwycił piłkę, zagrał do Marco Paixao, ten podał na skrzydło do Picha, który precyzyjnie dośrodkował w pole karne. Podanie na gola w 6. minucie zamienił Flavio Paixao. 1:0. To 15. gol Portugalczyka w tym sezonie.

Legioniści odpowiedzieli akcją Michała Żyro. Świetnie jednak w defensywie spisał się Dudu. Piłkę po rzucie rożnym natomiast pewnie złapał Mariusz Pawełek.

W 14. minucie znów niebezpiecznie pod bramką Dusana Kuciaka. Zablokowany najpierw został Robert Pich, a potem Krzysztof Danielewicz. Kolejna dobra akcja piłkarzy z Wrocławia. Osiem minut później krótka radość w zespole Legii. Po rzucie rożnym piłkę do siatki Śląska kieruje Żyro. Był jednak na pozycji spalonej.

Legia bliska sukcesu była też w 31. minucie. Z kilkunastu metrów tuż obok słupka uderzył Tomasz Brzyski. Wcześnie kontuzjowanego Jakuba Koseckiego zmienił najlepszy strzelec zespołu ze stolicy Orlando Sa. Zespół z Warszawy zdołał wyrównać przed przerwą. Łukasz Broź dośrodkował na 8 metr, Piotra Celebana przepchnął Orlando Sa, a piłkę do bramki skierował w 33. minucie Tomasz Jodłowiec. Kolejny z piłkarzy stołecznej drużyny musiał opuścić boisko przedwcześnie. Tym razem Michała Żyro zastąpił Guilherme. Żyro kontuzjowany. Do przerwy 1:1.

Pierwszą dobrą okazję do zmiany rezultatu w drugiej połowie mieli Legioniści. W 50. minucie po podaniu Orlando Sa w dobrej sytuacji z kilkunastu metrów przestrzelił Marek Saganowski. Chwilę później Tomasz Brzyski strzelał z rzutu wolnego - też bez efektu bramkowego. W 57. minucie wrocławianie mogą mówić o sporym szczęściu. Saganowski powinien dać Legii prowadzenie ale świetnie strzał napastnika zablokował Piotr Celeban.

W 62. minucie zmiana w Śląsku. Za Petera Grajciara na boisku zameldował się Mateusz Machaj. Już w pierwszej akcji mógł dać wrocławianom drugą bramkę. Jego strzał w świetnym stylu obronił jednak Kuciak. Trzeciej zmiany szybko dokonał szkoleniowiec Legii. Berg posłał do szatni Ivicę Vrdoljaka, którego zastąpił Dominik Furman.

Od 66. minuty Śląsk grał z przewagą jednego zawodnika. Czerwoną kartką ukarany został Tomasz Brzyski. To efekt dwóch żółtych kartek, które zobaczył piłkarz Legii. Decyzja sędziego bardzo kontrowersyjna.

Wykluczenie Brzyskiego podcięło nieco skrzydła... wrocławianom. Śląsk, choć dłużej utrzymywał się przy piłce, nie był w stanie stworzyć zagrożenia pod bramką drużyny z Warszawy. Nie było widać liczebnej przewagi.

W 80. minucie Dudu minął na skrzydle Furmana i idealnie dośrodkował w pole karne. Akcji nie zamknęli bracia Paixao. Była to idealna okazja do zmiany rezultatu. Jak się później okazało było to ostatnia szansa w meczu dla Flavio. Chwile później zastąpił go Milos Lacny. Na 5. minut przed końcem Tadeusz Pawłowski dokonuje ostatniej zmiany. Za Konrada Kaczmarka na boisko wbiegł Karol Angielski.

Zmiany personalne nie przyniosły zmiany rezultatu. Śląsk choć próbował nie był w stanie zdobyć decydującej bramki. Na finiszu bohaterem mógł zostać Marco Paixao. Ale z rywalizacji zwycięsko wyszedł Kuciak.

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1 (1:1)
1:0 - Flavio Paixao 6'
1:1 - Tomasz Jodłowiec 34'

Składy:

Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek - Konrad Kaczmarek (86' Karol Angielski), Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Dudu Paraiba, Tom Hateley, Krzysztof Danielewicz, Flavio Paixao (82' Milos Lacny), Peter Grajciar (62' Mateusz Machaj), Robert Pich, Marco Paixao.

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Igor Lewczuk, Tomasz Brzyski, Ivica Vrdoljak (62' Dominik Furman), Tomasz Jodłowiec, Michał Żyro (39' Guilherme), Ondrej Duda, Jakub Kosecki (30' Orlando Sa), Marek Saganowski.

Żółte kartki: Michał Żyro, Marek Saganowski, Tomasz Brzyski, Dominik Furman, Orlando Sa, Arkadiusz Malarz (Legia) oraz Konrad Kaczmarek (Śląsk).

Czerwona kartka: Tomasz Brzyski /66' - za drugą żółtą/ (Legia).

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).

Widzów: 15 768.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.