Archiwalne zdjęcia Witolda Romera na wrocławskim Rynku

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2015-07-31 07:34 | Zmodyfikowano: 2015-07-31 07:35
A|A|A

fot. archiwum prywatne

To niezwykłe zdjęcia z prywatnego archiwum wnuczki nieżyjącego artysty. Zdjęcia prezentowane na wystawie zostały odtworzone ze szklanych negatywów. Duża część z nich nigdy wcześniej nie była prezentowana. Barbara Romer odnalazła zbiór negatywów w zapieczętowanych skrzyniach na strychu rodzinnego domu. W Radiu Wrocław prezentowaliśmy reportaż o fotografie - jego wnuczka tak opowiadała o artyście:

Fotografa wspominał także m.in jego współpracownik profesor Adam Zaleski:

Wystawę „Witold Romer – naukowiec i artysta” organizuje Ośrodek "Pamięć i Przyszłość" i można ją oglądać od 31 lipca do 14 sierpnia na wrocławskim Rynku koło Pręgierza. Jest częścią projektu i zapowiedzią wystawy „7 cudów Dolnego Śląska".

Był synem słynnego geografa Eugeniusza, świetnym fotografem i wybitnym naukowcem. Rodzinna legenda mówi, że dostał aparat w wieku 12 lat i już się z nim nigdy nie rozstał. W Radiu Wrocław przypominamy postać Witolda Romera.

- Był profesorem politechniki, założycielem katedry fototechniki we Wrocławiu - opowiada wnuczka Witolda Romera.

Barbara Romer tłumaczy, że inspiracją do zajęcia się spuścizną było sprzątanie domu rodzinnego. - Znalazłam starą, zapieczętowaną skrzynię, w której było około 1500 negatywów dziadka, głównie szklanych.

Na zdjęciach, które w większości nie ujrzały światła dziennego, jest architektura europejska i mnóstwo zdjęć powojennego Wrocławia - opowiada. Wnuczka profesora sporo wiedziała o jego dokonaniach naukowych i artystycznych, ale niewiele o nim samym. - Dopiero teraz poznaję go lepiej, słucham anegdot i opowieści, na przykład tej o motorze.

Posłuchaj całego reportażu:

Anita Stefanicka, znajoma profesora: - Był agnostykiem. Kiedyś w listopadowy dzień jechał na motorze do pracy, poślizgnął się na mokrych liściach i wywrócił. Akurat wracały panie z kościoła, które mówią mu: "chwalić pana Boga, ale pan ma szczęście!. A on wstał i do nich: "A w d... mam takie szczęście!"

Projekt Barbary Romer „Wrocław w obiektywie Witolda Romera" jest współorganizowany przez Biuro Europejskiej Stolicy Kultury w ramach programu mikroGRANTY ESK 2016. Na razie odnalezione zdjęcia są inwentaryzowane - prawdopodobnie w przyszłym roku w rynku stanie wystawa poświęcona profesorowi.

W reportażu Sylwii Jurgiel, Witolda Romera wspominali jego wnuczka Barbara oraz znajomi i przyjaciele - profesor Adam Zaleski, Lucjusz Engel, Anita Stefańska i Czesław Mora.


Witold Romer, Most Grunwaldzki, 1946; w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Witold Romer, Jar Dniestru pod Skierczynem, ok. 1930; w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Witold Romer, Start, 1939; w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Zobacz również:
Cykl reportaży "Ocalić od zapomnienia"

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama