Impel odwraca losy meczu i wygrywa w Orlen Lidze

Michał Hamburger | Utworzono: 2015-11-19 21:24 | Zmodyfikowano: 2015-11-19 21:25
A|A|A

fot. impelwroclaw.pl

Wrocławianki mecz rozpoczęły jakby zapomniały jak skutecznie gra się w siatkówkę. Może efektem tego były ostatnie trudne treningi. Po kilku piłkach zrobiło się 6:1 dla gości. Pierwsza przerwa techniczna przy stanie 8:2. Do końca partii tak na prawdę nic się nie zmieniło. Wrocławianki zmniejszyły stratę na moment do czterech punktów. Odpowiedź MKSu była jednak szybka i skuteczna. Na finiszu przyjezdne już tylko powiększały przewagę i wygrały 25:13.

Rolę nieco odwróciły się w drugiej partii. To nasze siatkarki zdecydowanie lepiej weszły w tę odsłonę. Rozpoczęły od prowadzenia 5:2 i 8:4. Wydawało się, że w akcji kibice w Hali Orbita widzą już taki Impel, który chcą oglądać przez cały sezon. Były wzloty i upadki w tym secie. Gdy MKS wyrównał na 11:11 gospodynie znów odskoczyły. Od stanu 15:14 dla Impelu mięliśmy już grę nerwów i bardzo wyrównaną końcówkę. Przy prowadzeniu 24:24 Impelki mogły zakończyć seta. Atak Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty był jednak autowy. Świetną walkę zakończyły na swoją korzyść przyjezdne. 26:28 i rozczarowanie bo po dwóch setach Impel przegrywał 0:2.

"Gwiazdozbiór" siatkarski z Wrocławia został mocno rozdrażniony. Efekt? Wręcz doskonała gra w pierwszej części trzeciego seta. Impel rozpoczął partię jeszcze lepiej jak MKS cały mecz. Szybko zrobiło się 7:0. Bardzo dobrą serią popisała się na zagrywce Aleksandra Sikorska. Druga przerwa techniczna przy stanie 16:8. Przez moment było niebezpiecznie po MKS doprowadził do stanu 16:12. Tym razem jednak Impelki nie dały sobie zabrać zwycięstwa. Pod koniec zaatakowały z jeszcze większym animuszem i zakończyły partię w stosunku 25:15.

Początek czwartego seta to walka punkt za punkt. Raz na prowadzeniu Impel, chwilę później lepsze zawodniczki z Dąbrowy Górniczej. Pierwsza przerwa techniczna przy prowadzeniu drużyny Nicoli Negro 8:6. Nie wybiła ona z rytmu Impelu, który zdobył kolejne punkty i prowadził 10:6. MKS pokazał charakter. Doprowadził do wyrównania (13:13 i 15:15). Po ataku Skowrońskiej-Dolaty Impel odskoczył na 17:15 i zbliżał się do wyrównania w całym meczu. Tym bardziej, że po kolejny akcjach było już 20:17 i 22:17. Na finiszu zespół gości udowodnił, że nie ma dla niego przegranych sytuacji. Od stanu 23:18 zdobył cztery kolejne punktu. Nerwowa końcówka i znów walka na przewagi od remisu 24:24. Uff dwie dobre akcje Impelu i wygrana 26:24. Po czterech setach wciąż nie znamy zwycięzcy.

Tie-break decydował o wszystkim. A w nim siatkarska wojna na całego. Świetnie zaczęły Impelki od stanu 5:2. Po kolejnych piłkach 9:5 dla wrocławianek. Jak szybko uzyskały przewagę tak szybko ją straciły. Zrobiło się 9:9, a później MKS prowadził 14:11 i fani już byli przekonani, że po heroicznym boju dwa punkty pojadą do Dąbrowy Górniczej. Znów jednak nastąpił zwrot akcji. Nasze siatkarki zdobyły pięć kolejnych punktów i mogły unieść ręce w geście triumfu. Wieki mecz, wielkie zwycięstwo.

Impel Wrocław - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:2 (13:25, 26:28, 25:15, 26:24, 16:14)

Impel: Radecka, Ptak, Kąkolewska, Kossanjowa, Skowrońska-Dolata, Costagrande, Durr (libero) oraz Hildebrand, Piśla, Sikorska, Gryka

Tauron MKS: Różycka, Dziękiewicz, Perry, Hancock, Ganszczyk, McClendon, Strasz (libero) oraz Piekarczyk, Staniucha-Szczurek, Pavan

MVP: Katarzyna Skowrońska-Dolata (Impel Wrocław).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~kolka
2015-11-19 23:29:37
z adresu IP: (89.229.xxx.xxx)
Ocena: -1
i tak oto gwiazdeczki z impela - te same ktore mialy byc pogromca Chemika, Atomu i calej LM - ledwo wygrywaja z zespolami ze srodka tabeli. jednym slowem miejsce Impelu jest na 5 mcu w OL. z budowlanymi polegna z kretesem.
Reklama