Przełamania nie było. Śląsk przegrał w Warszawie 0:1

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2015-11-21 20:39
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Wrocławianie do stolicy przyjechali z mocno przemeblowanym składem szkoleniowym, w którym pojawili się Grzegorz Kowalski i Dariusz Sztylka, oraz z wątłą nadzieją, że reprezentacyjna przerwa wpłynie korzystnie na jakość gry drużyny. Nadzieje okazały się płonne. Piłkarze Śląska przez większość meczu bronili się dość szczęśliwie, a efekt znów był ten sam, czyli kolejny występ bez zdobyczy punktowej.

Początek należał do gospodarzy. Legia nie grała wybitnego meczu, ale po jej akcjach kilkakrotnie zakotłowało się przed bramką Mariusza Pawełka. W pierwszych dwóch kwadransach dogodne okazje zmarnowali m.in. Igor Lewczuk i Michał Kucharczyk. Goście lepiej zaprezentowali się dopiero w samej końcówce pierwszej odsłony. W 36. minucie podopieczni Tadeusza Pawłowskiego mieli najlepszą okazję do zdobycia gola. Po prostym błędzie Łukasza Brozia Jacek Kiełb w sytuacji sam na sam z Arkadiusz Malarzem strzelił jednak obok słupka. Później szczęścia strzałami z dystansu próbowali jeszcze Kamil Dankowski i Tomasz Jodłowiec z Legii - bez efektu bramkowego.

O ile pod koniec pierwszej połowy wrocławianom udało się oddalić rywali od własnego pola karnego, o tyle po zmianie stron coraz wyraźniejsza była dominacja gospodarzy. Szczęścia próbował m.in. słabo grający tego dnia najlepszy strzelec ekstraklasy - Nemanja Nikolić, kolejną dogodną szansę zmarnował Kucharczyk. Goście obyli w stanie odpowiedzieć jedynie niecelnym uderzeniem Toma Hateley'a. W 70. minucie na boisku pojawił się Aleksandar Prijović, który już dwie minuty później zapewnił Legii trzy punkty. Dośrodkowana z prawego skrzydła piłka przeszła nad Mariuszem Pawełkiem, a z drugiej strony bramki Guilherme odegrał ją wzdłuż linii do wprowadzonego przed chwilą Prijovicia. Szwajcar z serbskim obywatelstwem z bliska skierował ją do siatki.

Śląsk próbował odwrócić losy spotkania, ale na chęciach się skończyło. Znów zabrakło pomysłu i skuteczności z przodu. Arkadiusz Malarz do końcowego gwizdka nie został zmuszony do wysiłku przez piłkarzy z Wrocławia.

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka: Prijović 72

Legia: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Igor Lewczuk, Michał Pazdan, Tomasz Brzyski - Stojan Vranjes (70. Aleksandar Prijović), Tomasz Jodłowiec - Guilherme, Ondrej Duda (89. Bartosz Bereszyński), Michał Kucharczyk - Nemanja Nikolić (78. Ivan Trickovski).

Śląsk: Mariusz Pawełek - Paweł Zieliński (82. Konrad Kaczmarek), Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Dudu Paraiba - Tom Hateley, Tomasz Hołota - Flavio Paixao, Marcel Gecov, Kamil Dankowski (67. Krzysztof Otrowski) - Jacek Kiełb (73. Kamil Biliński).

Żółte kartki: Guilherme - Pawelec, Dankowski, Kiełb, Biliński.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama