Wagary, zaniedbania, a nawet... próby samobójcze w Domu Dziecka?

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2016-01-27 08:22 | Zmodyfikowano: 2016-01-27 08:22
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Najpierw raport wojewody, w którym mowa o tym, że dzieci nie chodzą do szkoły, a opiekują się nimi stażyści, a ponadto dyrektor placówki nie ma odpowiedniego wykształcenia, żeby sprawować funkcję. Okazało się też, że dwójka podopiecznych ośrodka, próbowała w ubiegłym tygodniu popełnić samobójstwo.

Dyrektor i wojewoda, tłumaczą jednak, że takie rzeczy zdarzają się we wszystkich domach dziecka, nie tylko w Obornikach i to wcale nie należy do rzadkości. Dzieci z trudnych rodzin wagarują, nie chcą się uczyć i mają wiele problemów emocjonalnych.

Zdaniem dyrektora placówki, takich sytuacji nie da się uniknąć, ale trzeba sobie z nimi poradzić, a żadnym rozwiązaniem jest odejście ze stanowiska. Starosta trzebnicki również broni nowego szefa placówki i zapowiada, że mimo zaleceń urzędu wojewódzkiego nie odwoła go z funkcji.

Obecny dyrektor ukończył trzy kierunki studiów, jednak żaden z nich, w myśl ustawy, nie wystarczy by kierować domem dziecka i to jeden z poważniejszych zarzutów stawianych w raporcie wojewody.

Zalecenia urzędników muszą wejść w życie w ciągu 30 dni. Dyrektor i starosta próbowali się odwoływać od tych zastrzeżeń, ale bezskutecznie - termin ten upływa z końcem stycznia.

Dyrektor Domu Dziecka w Obornikach Śląskich, Robert Korytkowski odpiera zarzuty:

Broni go również starosta trzebnicki, Waldemar Wysocki:

Posłuchaj relacji Radia Wrocław: 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Pani Mufinka
2018-05-27 13:59:28
z adresu IP: (178.219.xxx.xxx)
Ocena: 0
No to super dom dziecka:/współczuję tym dzieciak tam w domu dzieckw
Reklama