TEATR POLSKI: Ten spektakl potrwa 840 minut! Biletów już nie ma

| Utworzono: 2016-02-12 14:07 | Zmodyfikowano: 2016-02-12 14:07

Najpierw, we wtorek 16 lutego próba prasowa, która potrwa dość krótko. Dziennikarzom zostanie pokazana jedna scena. Ale już w sobotę, 20 lutego widzów, którym udało się zdobyć bilet, czeka 840-minutowy spektakl. Teatr podkreśla, że premiera to wielkie wyzwanie sceniczne, angażujące cały zespół i całą machinę teatru:

Inscenizacja wnikliwie oddaje sens słów Mickiewicza. Reżyser Michał Zadara jak nikt inny rozumie, analizuje i interpretuje polską klasykę. Czyni z "Dziadów" współczesny i atrakcyjny dyskurs, a oryginalność i wierność inscenizacji potwierdzają główne nagrody ministerialnego Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej "Klasyka Żywa".

Na zaplanowaną na 20 lutego premierę biletów już nie ma, na następne przedstawienia (już znacznie krótsze) zostały tylko pojedyncze. 

Czas trwania: 840 minut (siedem przerw)

  • Wieczór I [części I i II oraz wiersz Upiór]: 135 minut (jedna przerwa)
  • Wieczór II [Dziadów część III]: 300 minut (dwie przerwy)
  • Wieczór III [Ustęp, Objaśnienia i część IV]: 320 minut (dwie przerwy)

SPEKTAKLE:

  • 20 lutego 2016, godz. 12:00,  "DZIADY CAŁOŚĆ"
  • 22 lutego 2016, godz. 18:00, "DZIADY WIECZÓR I"
  • 23 lutego 2016, godz. 18:00, "DZIADY WIECZÓR II"
  • 24 lutego 2016, godz. 18:00, "DZIADY WIECZÓR III"

Będzie to 587. premiera Teatru Polskiego we Wrocławiu


Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Michał Żebrowski2016-02-15 12:06:40 z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Dlaczego Teatr 6. Piętro nie wziął i nie bierze publicznych dotacji, nie błaznuje, wystawia klasykę i jeszcze zarabia. Tymczasem we Wrocławiu biorą ponad 10 mln państwowej dotacji, nie starcza im na pensje i premiery, a jeszcze muszą reklamować się żenującym skandalem. Gdyby Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu robił skandal za swoje, żaden minister nie miałby pretekstu do interwencji. A tak musi teraz wytłumaczyć czy skandalizujące przedstawienie, aby na pewno pasuje do 10 mln złotych dotacji od podatników jaką co roku otrzymuje. Pieniądze te mają służyć finansowaniu „działalności misyjnej”, czyli wystawianiu bardziej ambitnych, rzekomo z definicji deficytowych sztuk. Tymczasem to sami autorzy wrocławskiego spektaklu nakręcali spiralę emocji. Najpierw plakatem z dziewczyny z ręką w majtkach (taką fotkę od razu zbanowałby Facebook) A potem dostarczając dziennikarzom niskich lotów sensacji, że w przedstawieniu wystąpią aktorzy porno, a na scenie odbędzie prawdziwy seks. Seksu na żywo nie było, porno aktorzy byli tylko tłem. Tylko afera jest prawdziwa.
~nuda polityczna2016-02-12 19:11:09 z adresu IP: (94.231.xxx.xxx)
Nie pójdę, niech idą licealisci odbebnić lektórę
~Nolta2016-02-12 16:17:35 z adresu IP: (93.175.xxx.xxx)
Ja również i większość mieszkańców nie pójdzie do teatru
~Nie skorzystam2016-02-12 14:36:55 z adresu IP: (217.153.xxx.xxx)
Moja noga nie postanie w teatrze Polskim, dopóki jest to teatr partii nowoczesna.
~Popieram!2016-02-12 18:55:44 z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Zobaczą mnie tam po odwołaniu mieszkowskiego.
~Kuba2016-02-12 17:10:59 z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
A czy Twoja noga kiedykolwiek w jakimkolwiek teatrze stanęła?
~Dym2016-02-12 15:05:28 z adresu IP: (193.93.xxx.xxx)
z PIS do Teatru Polskiego nie wpuszczja :-)
~Mass2016-02-12 14:38:18 z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Cale szczescie bo z partia PiS nikt by tam nie zawital :)