Rząd wesprze wydawców gazet w ich walce z internetem? (Komentarz)

| Utworzono: 2009-04-09 15:45 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

(Fot. Flickr / inju)

Wydawcy gazet wysłali jasny sygnał: nie poradzą sobie z kryzysem, jeśli nie pomoże im rząd. Pisze o tym Press.pl:

"Szefowie wydawnictw i redaktorzy naczelni największych polskich tytułów debatowali wczoraj przy okrągłym stole z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim o kondycji prasy. Wydawcy chcą, aby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zaangażowało się we wspieranie prasy, która zdaniem uczestników debaty przeżywa największy kryzys w swojej historii".

Charakterystyczna jest zwłaszcza wypowiedź cytowanego przez Press.pl prezesa Agory (wydawcy "Gazety Wyborczej") Piotra Niemczyckiego: - Dlaczego subsydiowana ma być działalność misyjna telewizji, która ma największy udział w rynku reklamowym, a nie mogą liczyć na wsparcie państwa akcje społeczne prowadzone przez gazety, które udziały w rynku reklamowym tracą?

Z kolei redaktor naczelny "Polski" Paweł Fąfara narzekał: - Kluczowe dla uratowania kultury słowa drukowanego jest utrącenie piractwa internetowego. I tu oczekujemy odpowiednich uregulowań ze strony państwa. W tej chwili koszt wyprodukowania kontentu informacyjnego ponoszą prawie wyłącznie wydawcy gazet, a zyski z ich sprzedaży zbierają telewizja, radio i Internet.

A przecież: a) Agora ma jeden z największych polskich portali informacyjnych - Gazetę.pl, która - podobnie jak inne podobne portale - bazuje m.in. na recyklingu cudzych treści; b) Axel Springer Polska (wydawca "Faktu" i "Dziennika"; honorowy prezes tego koncernu Wiesław Podkański też brał udzial w spotkaniu z ministrem kultury i żali się na ciężki los gazet w Press.pl) rozwija Dziennik.pl; c) Polskapresse (wydawca "Polski") właśnie mianowała Pawła Nowackiego, redaktora naczelnego serwisu obywatelskiego Wiadomosci24.pl, szefem wszystkich swoich serwisów internetowych, co jest jasną deklaracją woli rozwoju w sektorze nowych mediów.

Sprzeczność? Niekoniecznie. Zapewne wydawcy grają na dwa fronty. Rozwijają internet, a zarazem proszą rząd o wsparcie. Wszystko w imię zysku.

Szkoda, że nie inwestują tej energii w pracę nad takimi modelami biznesowymi działania w internecie, dzięki którym da się połączyć popularność i specyfikę tego środka przekazu z jakością informacji wytwarzanych przez duże, zawodowe redakcje prasowe.


(Zdjęcie przy tekście pochodzi z Flickra. Jego autorem jest inju. Objęte jest licencją Creative Commons Attribution 2.0 Generic).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama