Żyje w skandalicznych warunkach. 89-letnia mieszkanka wsi Biernatki k. Legnicy prawdopodobnie trafi do domu starców. Mieszkańcy wsi są zbulwersowani i bezradnie rozkładaja recę.
20 lat temu mieszkanka podlegnickich Biernatek zlitowała się nad bezdomną rodziną i przekazała im dom. Dziś ma prawie 90 lat i sama potrzebuje pomocy. Obdarowana rodzina - mimo notarialnego zobowiązania - nie dba jednak o panią Zofię.
Notarialna umowa sprzed ponad 20 lat dokładnie precyzuje: w zamian za dom, ogród i spory kawałek pola wówczas bezdomna rodzina zobowiązuje się do dożywotniej opieki nad panią Zofią. Staruszka ma mieć ciepło, czysto i ma być nakarmiona. Warunki, w jakich dziś żyje kobieta trudno porównać z czymkolwiek (Posłuchaj):
Pani Zofia ma krewną. W oddalonej o kilkanaście kilometrów Legnicy kobieta sama opiekuje się ciężko chorą matką. Nie może zajmować się jednocześnie ciotką. Jednak podkreśla, że los staruszki przestał interesować nowych lokatorów już 15 lat temu... (Posłuchaj):
A do tego od roku psychicznie chory małżonek ma poważny problem alkoholowy. Sołtys wsi Kazimiera Sosnowska poza mikrofonem przyznaje, że codziennie myśli o losie staruszki i niewdzięczności rodziny, której pani Zofia pomogła (Posłuchaj):
Tymczasem nowa właścicielka domu winą za całą sytuację obarcza... staruszkę (Posłuchaj):
Takiej wersji nie potwierdzają jednak inni mieszkańcy wsi - między innymi Helena Byczko, której posesja graniczy z domem pani Zofii (Posłuchaj):
Zupełnie inne rozwiązanie problemu przewidzieli pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej w Jaworze. W ubiegłym tygodniu skierowali do sądu wniosek o ubezwłasnowolnienie pani Zofii. Jeśli do tego dojdzie, kobieta trafi do domu starców. Tylko jak się ma do tego umowa o dożywotnią opiekę w zamian za dom? (Posłuchaj):
wedlug mnie wywalic na zbity pysk tych bandytow jak mozna tak postapic podajcie mi adres a sam to zalatwie ze juz ich nigdy nie zobaczycie normalne bandyctwo a co nasze prawo na to jak zawsze nic
Starsi ludzie to mają kaprysy weź się podejmij takiej opiece to bedziesz uciekać gdzie pieprz rosnie choć byś był była niewiem jak najlepszą opiekunka czasami tacy ludzie naprawdę potrafią zgnoć trzeba być bardzo cierpliwy do starszych osób a czasami jest tak że jest i odwrotnie.
Moi rodzice przepisali nieruchomości za opiekę brat robił długi groziły licytacje komornicze ,broniłam spłacałam długi.Brat zmarł spadek przeszedł na dzieci co ustawowo przejęli opiekę.Mama była podwoch wylewach trzy lata leżała obłożnie,nie mówiła ja ją opiekowałam.Tata ma 94lata jest niewidomy niepełnosprawny ja się nim opiekuje co nie mam obowiązku bo ja nic nie dostałam,nawet nie mam gdzie mieszkać, Tata wniósł sprawę do sądu o rozwiązanie umowy dożywocia w stosunku do wnuków.Wczoraj był wyrok gdzie sędzia oddalił wniosek taty,obciążył go kosztami w kwocie 10800zl a mnie wysmial ,że miałam hobby i spłacałam długi.. W beszczelny sposób kpil że mnie gdzie bede mieszkać nikt mnie nie przyjmie,za opiekę bede miała u góry zapłatę a wnuki nie miały obowiązku się opiekować bo ani tata ani ja ich nie prosiliśmy.To są sądy w Polsce,to jest sprawiedliwość w Polsce.Taki sędzi powinien nigdy nie orzekać. MAM 69 lat i tak mnie sądy potraktowały,To że prawnie wnuki maja opiekę i nie opiekują to nie naruszyli prawa,tylko ja bo mieszkam w ich domu gdzie opiekuje się tatą ale im nie płacę za mieszkanie to ja naruszam prawo.Polskie sądy.
Jestem opiekunką osob starszych.I dodkonale wiem,jak trudno jest przekonać takie osoby,aby sie umyły,o kapieli juz nie wspominając,to czasem w 1 osobę nie spocób,nie pozwolą.Do opieki-muszą jezdzić rozne osoby na zmianę, bo jak się do jednej przyzwyczają, natychmiast zaczynają lekcewazyć, nie chcą przyjmować tabletek,kazde jedzenie jest np.za slone,nawet chleb,ktory kupowalśmu razem w piekarni- i który probowala.Babka zalewala sie łzami przy kazdym odwiedzającym,że chleb za slony,jedzenie za slone.Ja niedobra. Widocznie tak czula.Wyrzuciłam calą sól z domu.Nadal wszystko było za slone, a mnie usilowala bić butem,jak namawialam ją,zeby wstala z łożka ,umyla sie,zjadla śniadanie.W końcu zrezygnowałam.Nikt inny już tam nie chciał jezdzić,poszla do domu opieki.Dopóki mieszkanie było ruderą, rodzina trzymala sie z daleka.Po odremontowaniu- zleciala sie "bronić babci".Na 1 dzień.Rozwiązałam umowe,wysądzilam zwrot nakladów.Ale mieliśmy kamerkę i wszystkie r-ki.Byliśmy wiec jeszcze cześciowo na hipotece.Teraz pracuje z męzem w Niemczech- i ostrzegam- nigdy nie dajcie sie nabrać na takie oszustwo- starszy czlowiek bedzie uważał was za niewolników, rodzina,ktora nie chciala sie zajmować kims starszym,bo charakter okropny- jak wyremontujecie,albo po śmierci-zleci się jak sępy i do sądu.Myśmy na szczęście nie czekali.To nie jest dla normalnych ludzi praca,taka opieka.Nie dogodzisz.Opowie sąsiadom,ze ją trujesz, kradniesz- koszmar!
Czy naprawde niema w Polsce sprawiedliwosci,gdzie sa sady?Panstwo Polskie?. Jak mozna na cos takiego pozwolic, czlowiek ktory przezyla wojne Sybir i musi byc tak sponiewierany przez hieny pazerne!!Ludzie zrobie cos aby pomuc tej kobiecie
A mi jest wstyd że pani Zofia (przeżyła wiele lat na zesłaniu na Sybirze) żyje obok nas w takich warunkach. A my co? Udajemy że nas to nie dotyczy. WSTYD. Tym bardziej że pokażą nas teraz na całą Polske bo widziałam jak TVN się kręcił po Biernatkach.
wyobraź sobie że jesteś winny np 2000 zł i chesz je oddać, a ja powiem tobie że nie chce od ciebie tej kasy, a potem rozpowiem po wiosce ze ty nie chcesz mi oddać. Komu uwierzą mi, bo się mówięże powinieneś mi oddać bo tak obiecałeś czy tobie gdy powiesz innym że chcez mi oddać ale ja nie chce wziąść od ciebie. Tam jest tak samo opiekunka chce jej gotować i prać i sprzątać bo nie chce wąchać tego smrodu, Zofia ją wyganią i się kłuci z nią że nie chce. Potem p. Zofia rozpowada wszystkim że opiekunka jej nie karmi i nie sprząta. A tak na marginesie mały chciałbyś sprzątać po Jasiu? Bo gdy on do niej przychodził przed ślubem to nie paskudził tak, i wtedy opiekunka jeszcze sprzątała, a po ślubie poczuł się Panem i po sobie nie chce posprzątać.
~PRAWDA
2021-09-25 20:40:19 z adresu IP: (62.21.xxx.xxx)
PNI KREWNA zOSIEŃKA MA PRZECIEZ ROZWIAZANIE- ZABRAĆ MAMĘ I ZAMIESZKAĆ U BABCI- MOŻE WTEDY OPIEKOWAĆ SIE DOMEM I NIA,zDROWE POWIETRZE.aLE =WOLŁABY DOMEK BEZ OPIEKI.jUZ TAM BYŁĄ JEJ JEDNA KREWNA JAKO OPIEKUNKA I ZWIAŁA SZYBCIEJ,NIŻ PRZYJECHALA.tAKI TAM MIÓD.a ŚCISLEJ- SMROD, BRUD I WYZWISKA.Nie pozwoja koło siebie nic zrobić,ale chodzą i rozpowiadają brednie wyssane z palca.Pani a soltysinę poprosze,żeby tam na jedenweekend zamieszkała jako opiekunka.To oprzytomnieje.
a skąd wiesz że opiekunka nie daje jej jeść jak ta chce? problem w tym że ona nie chce, bo coś tam się jej w głowie porobiło. Powiem tak wszystko było by ok gdyby do tego nie mieszała się miejscowa elita stojąca pod sklepem z butelką wina, która z biednej Zofii dla rozrywki nie robili sobie jaj i nie namówili jej do tego ślubu. Kazdy przecież wie że na starość Pani Zofia, że tak powiem nie jest pełnosprawna umysłowo.
To że pije to prawda,ale to nie zwalnia Pani opiekunki od podania szklanki herbaty czy talerza zupy.Przed Panią opiekunką miaszkała jakiś czas daleka krewna Pani Zofii i długo nie wytrzymała,tak więc ten medal ma dwie strony.Tam nikt bądźmy szczerzy,bez winy nie jest,również opieka społeczna.Chęć musi być po obu stronach,żeby się porozumieć,a tego widać brak,jest to smutne dla obu stron,jak i dla mieszkańców tej wsi.
A wiesz jak wyglądał ten domek 20 lat temu? to była rudera, która groziła zawaleniem, wtedy nikt z rodziny Zofii tego nie chciał, dopiero jak dom został wyremontowany to i rodzina się znalazła. Dlaczego rodzina wcześniej się Zofią się nie zaiteresowała? Bo po pierwsze rentę pani Zofia miała małą dopiero opiekunka załatwiła jej dodatek a po drugie dom był w fatalnym w stanie. Gdzie była jej rodzina 20 lat temu?
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, wszyscy skaczą na tą opiekunkę a nikt nie wie jak jest, po tym reportażu, gdybym nie znała sytuacji tez bym powiedziała biedna Pani Zofia, ale tak nie jest. wszystko zaczeło sie 20 lat temu jak Zofia przepisała ten dom, było jako tako, potem jak zaczeła sie rodzinka mieszać to jej się odwidzaiło, potem znowu było ok. około 15 lat temu Pani Zofia poznała swojego męzą Jasia. wyszła za niego za niego (...)
Skandal i Głupota za taki domek, to ta Pani powinna mieć opieke do końca życia . A nie żyć w takich warunkach ... Prawdy nie znam ,więc dalej nie wnikam ;)
głupota i podłość ludzka nie ma granic;((
kurczę i ta babka co sie podjeła opieki się jeszcze wypiera,to już bezczelność totalna!!
tak mi szkoda..
zobaczymy jak to się dalej potoczy.
miejmy nadzieje ,ze pozytywnie dla pani Zofii..
Podłość jeszcze raz podłość,jak można być tak bezdusznym.Dobrze że tą sprawa ktoś się zajął,może starsza pani doczeka się godniejszych warunków bytowych.
Oczywiście , w takiej sytuacji można cofnąć darowiznę. W głowie sie nie mieści żeby człowiek mający taki dom żył w takim upodleniu;(((. Sądzę jednak że władze gminne dawno temu powinny się tą sprawą zająć i starszej Pani pomóc, mają przecież prawników !!!!!!!!!!