ZŁOTY POCIĄG: Przegrali z deszczem, wiertnica nie wjedzie

Michał Wyszowski | Utworzono: 2016-08-22 08:26 | Zmodyfikowano: 2016-08-22 08:33
A|A|A

Kadr z filmu/XYZ Spółka Cywilna

Po sobotnich ulewach, nasyp kolejowy zamienił się w jedno wielkie błoto. Na ten teren nie może wjechać sprowadzona z Wrocławia wiertnica. Waży ponad 30 ton i jest to zbyt niebezpieczne. Ekipa odkrywców musi poczekać aż ziemia wyschnie, a potrwa to nawet dwa dni.

Przypomnijmy, że wiercenie, to ostatnia szansa tego projektu. W wykopanych wcześniej dziurach, pociągu nie znaleziono.

Teren oraz wykopy po intensywnym deszczu z soboty na niedziele LIVE STREAM 21.08.2016:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Eldorado
2016-08-22 21:58:23
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 0
Skoro mówi się, że miejscem docelowym odgałęzienia toru z linii Wrocław-Wałbrzych miał być zamek Książ, to dlaczego nie sondowano ziemi georadarami w jego bezpośrednich okolicach ? Chyba byłoby mniej terenu do przeszukania.
~dess
2016-08-22 20:41:18
z adresu IP: (213.238.xxx.xxx)
Ocena: 4
Dokladnie 9 lat minelo gdy pierwszy raz publicznie wspomnialem o tym pociagu.Masz racje.Rzeczywiscie te informacje dostalem od bardzo sympatycznego staruszka Niemca ktory byl specjalista od fortyfikacji i budowy tuneli Prcowal w komando dla Georinga ktory mial kwatere w Szczawnie Zdroju.Pociag ten znajduje sie nie jak podaja wladze miasta na 60 kilometrze od Wroclawia ale w okolicach parku w Szczawnie Zdroju .Spedzilem duzo czasu z para staruszkow niemieckich .Mialem wtedy 17 lat i zapoznalem sie z nimi gdy jako mlody chlopiec bylem pomocnikiem przy remoncie domu w ktorym mieszkali.Pozniej po remoncie pomagalem im w roznych malych pracach w ich mieszkaniu i przynosilem im z piwnicy wegiel.Dziadek bo tak go nazywalem pokazywal mi rozne dokumenty i plany i mowil o tym pociagu.Nie mowil wprost o zlocie ale mowil ze w tunelach stoja nie jeden ale dwa sklady ktore Georing nie zdazyl wywiezc.Jeden mial sie znajdowac w tunelu pod parkiem w Szczawnie Zdroju drugi w halach kolo zamku Ksiaz.Na wlasne oczy widzialem te plany i pisma z kancelari Georinga z podpisem i niemieckimi pieczatkami.Dziadek Niemiec chcial ze mna sie tam wybrac i pokazac to wszystko.Jednak dziadek mial okolo 72 - 75 lat i wciaz mowil ze ktoregos dnia musi sie tam ze mna wybrac.Jak wspominalem mialem 17 lat i nie zdawalem sobie sprawy z waznosci informacji jakie otrzymalem od tych niemieckich staruszkow.O tych tunelach zaczalem pisac okolo 9 lat temu na polskich forach pod wplywem jakiegos opisanego znaleziska bo przypomnialy mi sie slowa dziadka.Sam niestety nie moglem tego sprawdzic bo od 31 lat mieszkam w USA ale kilka razy wysylalem e-maile z tymi wiadomosciami do wladz Walbrzycha jednak nigdy nie dostalem odpowiedzi.Ostatnio napisalem o tych informacjach na polskim forum milosnikow odkrywania podziemi walbrzyskich okolo niecale dwa miesiace temu i naraz przeczytalem ze ktos odkryl jeden pociag.Ciesze sie z tego ze ktos mi wreszcie uwierzyl i zycze im powodzenia.Oczywiscie gdzies w glebi serca jest nutka zalu ze nic z tego nie dostane bo skad znalazcy nawet jakby chcieli odnajda moje dane.Przeciez publicznie nie bede podawal moich danych.Tym bardziej ze wiem juz teraz na pewno ze dziadek slusznie i prawdziwie opowiadal.Wracajac do miejsc .Jak juz wspominalem jeden sklad jest w okolicach parku w Szczawnie Zdroju to jest okolo 4 km od srodmiescia czyli Placu Grunwaldzkiego drugi w podziemnych halach w poblizu zamku Ksiaz na poludniowy wschod w lini ukosnej do Zamku.Tunele i hale zostaly przeznaczone jako sklady z polecenia Hermana Georinga i jego przyjaciela Hansa Franka.O ile dziadek chcial isc do tunelu pod Szczawnie Zdrojem to przy opisaniu hal kolo Ksiezna dziadek posepnial i wyraznie tracil humor.Nie wiem dlaczego.Mowil o jakis wolf - wilkach.Nie wiem o co chodzilo. Mysle ze juz wiecej nie napisze o tym co dziadek Niemiec mowil.Bo jak juz odnaleziono ten pociag to nie ma sensu.CFiekawi mnie tylko ktore miejsce odkryto czy w Szczawnie Zdroju czy tez kolo Ksiezna .Kiedys opowiedzialem ta historie mojemu synowi ktory napisal to na amerykanskim forum .Byc moze pod wplywem informacji z Polski. dostalismy e-maila od amerykanskiego dziennika z zapytaniem czy zgodze sie na interview.Przyznaje ze troche sie obawiam o swoje bezpieczenstwo.Pozdrawiam.
~nie ma
2016-08-22 18:01:48
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 2
pociąg jest ale nie w tym miejscu dziadek mi opowiadał o pociągu który został ukryty ale gdzieś w górach
~oj tam oj tam
2016-08-22 12:00:04
z adresu IP: (91.238.xxx.xxx)
Ocena: -1
pocią musi być. jak nie tu to tam. przecież to nie jest jakiś pikuś, a kawał żelastwa
~dr psycho
2016-08-22 10:19:26
z adresu IP: (87.115.xxx.xxx)
Ocena: -1
zapraszam wszystkich do leczenia psychiatrycznego
Reklama