Tłumy ludzi na pożegnaniu słońca w Budnikach [ZDJĘCIA]

Piotr Słowiński | Utworzono: 2016-11-26 15:11 | Zmodyfikowano: 2016-11-26 14:56
A|A|A

Fot: P. Słowiński

Budniki istniały od czasów XVII- wiecznej wojny trzydziestoletniej. Nazywano je na początku Forstbauden, czyli czeskie budy.

Anna Stoch przyszła z Karpacza, już po raz 5 bierze udział w pożegnaniu słońca:- Super! Uważam, że to świetny pomysł i świetna wyprawa, nie tylko dla mieszkańców, ale także dla turystów, którzy nie chodzą wysoko w góry. Prawdę mówiąc, to jest spacerowa trasa - opowiada


 Dojście z Kowar jest dużo bardziej wymagające niż z Karpacza, ale mnóstwo ludzi wybrało właśnie ten szlak. Krzysztof Paliga z grupy miłośników Budnik mówi, że przeczytał w kronikach o tym, że nauczyciel z dawnej szkoły w Forstbaude żegnał z dziećmi z miejscowej szkoły słońce i je witał. Pewnego dnia postanowił z synem i kolegą, że zrobią to samo:- Zaczęliśmy w 2010 roku tę działalność, spontanicznie. Robimy to społecznie, bo to nasze hobby. Turystom te główne tereny, jak Śnieżka, to się przejadły, a ten zakątek dopiero ludzie odkrywają - tłumaczy


 Symbolicznie w Budnikach zgaszono dziś lampę naftową, na znak zniknięcia słońca nad horyzontem. Pojawił się w czasie pożegnania naszej dziennej gwiazdy sam Wołogór, mityczny opiekun Budnik.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~radiołapacz
2016-11-27 11:48:06
z adresu IP: (95.41.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ponieważ nie cieszą mnie pożegnania wezmę udział w powitaniu słońca. Słońce zawsze napędza moją wewnętrzną energię i mam chęć do życia . No cóż, byle do wiosny!
Reklama