PGE Turów znów gra w Trójmieście. Z Treflem pójdzie lepiej niż z Asseco?

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-12-15 09:00
A|A|A

fot. Facebook

Porażkę z Asseco, PGE Turów powetował już sobie z nawiązką. Po powrocie z Gdyni ekipa ze Zgorzelca rozbiła u siebie Start Lublin 106:74, a w ostatniej kolejce wygrała na wyjeździe ligowy szlagier z Anwilem Włocławek - 72:65.

Trefl Sopot w tym czasie przegrał z Czarnymi Słupsk aż 58:89. Zespół Zorana Marticia zagrał przede wszystkim fatalną drugą kwartę w której był gorszy 6:26.

Spotkanie wicelidera PLK z dziesiątym w stawce Treflem to starcie dwóch koszykarskich światów. Koszykarze PGE Turowa trafiają 52% swoich rzutów co jest drugim najlepszym wynikiem w lidze. Sopocie rzucają na zaledwie 39% skuteczności, mając tym samym... drugi najgorszy wynik w stawce. Mało trafionych rzutów przekłada się także na liczbę asyst. 10,5 kluczowych podań na mecz to najniższa średnia w PLK.

Liderami Trefla są dwaj obcokrajowcy - amerykański rozgrywający Anthony Ireland rzuca średnio 16 punktów na mecz, a serbski podkoszowy Nikola Marković do blisko 13 "oczek" dokłada 7,5 zbiórki. Najlepszym z Polaków jest z kolei doskonale znany w Zgorzelcu - Jakub Karolak. Były zawodnik PGE Turowa w swoim nowym klubie notuje średnio 10 punktów na spotkanie

Początek meczu Trefl Sopot - PGE Turów Zgorzelec dziś o 18:30.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama