Porażka koszykarek CCC Polkowice w Eurolidze

Robert Skrzyński | Utworzono: 2017-01-05 20:36 | Zmodyfikowano: 2017-01-05 20:38
A|A|A

fot. kosz.mkspolkowice.pl

Zdecydowanym faworytem meczu był zespół z Jekaterynburga. To triumfator poprzedniej edycji Euroligi. Drużyna CCC nie miała nic do stracenia.

Początek spotkania był wyrównany, a po 5 minutach Polkowiczanki prowadziły 12:11. W zespole UMMC prym wiodła Kristi Toliver, ale skuteczna w drużynie gospodyń była Valeriya Musina. Pod koniec kwarty drużyna rosyjska uzyskała przewagę i po 10. minutach prowadziła 27:20.

Na początku drugiej kwarty przewaga UMMC sięgnęła 8 punktów, ale gospodynie ambitnie odrabiały straty i po niespełna trzech minutach przegrywały 24:28. Niestety zespół z Jekaterynburga zaczął powiększać przewagę i o czas musiał poprosić trener Maros Kovacik. Po 5. minutach tej części gry zespół CCC przegrywał 26:35. Gospodynie nie dawały jednak za wygraną i ruszyły w pościg za rywalkami. Na minutę przed końcem drugiej kwarty był remis 37:37. Ostatecznie po 20 minutach drużyna z Polkowic przegrywała 39:41.

Pierwsze punkty w 3. kwarcie zdobyła Mariona Ortiz i na tablicy wyników znów był remis 41:41. Niestety w odpowiedzi za 3 trafiła Toliver. W tej części gry szwankowała skuteczność tak jednego, jak i drugiego zespołu. Polkowiczanki nie pozwalały rywalkom na uzyskanie przewagi i po 24 minutach mieliśmy 49:49. Na niespełna 2 minuty przed końcem znów był remis 51:51. Końcówka należała jednak do rywalek i przed ostatnią kwartą zespół UMMC prowadził 56:51.

W czwartej kwarcie zespół CCC nie zdobył punktu przez 2,5 minuty i znów o czas poprosił trener gospodyń. Rywalki w tym czasie tylko raz trafiły do kosza i prowadziły 58:51. Utrzymywała się przewaga zespołu z Jekaterynburga. Na 5. minut przed końcem było 64:53 dla drużyny UMMC.

Ostatecznie zespół CCC Polkowice przegrał z UMMC Jekaterynburg 64:77. Najwięcej punktów dla CCC zdobyły Valeriya Musina i Jamierra Faulkner po 14.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama