Uniewinnienie - wyrok ws. potrącenia kontrolerów MPK

Dominik Panek | Utworzono: 2008-09-02 09:00 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Skazani mężczyźni w śledztwie twierdzili, że kierowcę auta poznali przypadkowo pijąc alkohol. Nie znali jego nazwiska. Jeden z nich w areszcie we współosadzonym mężczyźnie - właśnie Rafale K. rozpoznał prowadzącego auto. Opisy jednak osób, które miały kierować autem nie zgadzały się - nie miała wątpliwości sędzia Aneta Talaga:

Rafał K. po wyjściu z sali nie był zbyt rozmowny. Zapytaliśmy go jak ocenia uniewinniający wyrok:

Z kolei inny z oskarżonych, skazany na 2 lata Marek W. był bardziej rozmowny:

Marek W. w śledztwie mówił jednak coś innego - na przedstawionych fotografiach wskazał Rafała K. jako najbardziej przypominającego kierowcę auta. Poszkodowani w wypadku, zwłaszcza Danuta Maciejewska nie kryli dzisiaj żalu, że nie udało się ustalić, kto kierował autem:

Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura już zapowiada apelację w tej sprawie. Dla Rafała K. żądała 5 lat więzienia. Dzisiaj autora aktu oskarżenia nie było obecnego na ogłoszeniu wyroku.

REKLAMA
Dźwięki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~mlodywroclaw.pl
2008-09-02 12:26:38
z adresu IP: (195.182.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dużo lepiej :)
~mlodywroclaw.pl
2008-09-02 09:43:18
z adresu IP: (195.182.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wypadałoby zmienić tytuł tego artykułu. Sugeruje jednoznacznie, że ktoś potrącił kontrolerów i został uniewinniony, a tymczasem sąd uznał, że nie ma dowodów, że to akurat ta osoba potręciła. To nierzetelność. W Fakcie by nie raziło, ale w PRW budzi niesmak.
Reklama