"Chory z urojenia" w Teatrze Polskim we Wrocławiu

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2017-03-17 06:20 | Zmodyfikowano: 2017-03-17 06:20
A|A|A

fot. Wiktoria Matyja

Premiera "Chorego z urojenia" w Teatrze Polskim we Wrocławiu za nami. Spektakl wystawiano w atmosferze trwającego od kilku miesięcy konfliktu między dyrektorem Cezarym Morawskim a dużą częścią zespołu aktorskiego. Z tego powodu zarząd województwa zdecydował się jeszcze na miesiąc przed premierą "Chorego z urojenia" na zwolnienie dyrektora. Brak jednak poparcia Ministerstwa Kultury. - O ile słyszałem plotki, została wdrożona procedury zmiany dyrektora. Ja osobiście jestem bardzo zadowolony z tej premiery. Wreszcie taka sztuka w klasycznym tego słowa znaczeniu, a nie jakiś inny rodzaj performance'u. Mam nadzieję, że ten dyrektor z tym zespołem będzie tworzył równie dobre dzieła - mówi Lewandowski.

Spektakl zachwycił między innymi muzyką - mówili widzowie:

Szczególną rolę w spektaklu pełni rytm. Monika Bolly wcielająca się w rolę drugiej żony Argana, mimo wielu innych ról na koncie, przed występem czuła szczególną tremę: - Jeśli nie jest się zaangażowanym w 200 procentach, to to się nie może udać. Nie mogę sobie pozwolić na żadne kardynalne wpadki, bo nikt nie powie, że "ta pani się jeszcze uczy" - mówiła Bolly przed premierą.

Klasyczna sztuka "Chory z urojenia" opowiada historię hipochondrycznego Argana, który bezmyślnie poddaje się wyrokom lekarzy, mimo iż dopisuje mu doskonałe zdrowie. Jak jednak mówi Stanisław Melski, wcielający się w Śmierć w ikonie Rejtana, Janusz Wiśniewski spojrzał na tę sztukę w inny sposób:

- Ta śmierć nie jest taka straszna, podszyta molierowskim humorem. Choć przecież jest straszna, w ostatecznym rozrachunku.

Tekst wzbogacony o poezję Emily Dickinson czy Williama Shakespeare'a jest od oryginału, mówi Monika Bolly:

- Ponieważ rzecz dotyczy śmierci, na pewno nie będzie to zabawny spektakl. Raczej ma służyć przemyśleniom: jaki ja mam stosunek do spotkania z nieuniknionym - dodaje Monika Bolly.

"Chory z urojenia" to trzeci spektakl Janusza Wiśniewskiego według komedii Molière’a. 

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~stg
2017-03-28 19:18:00
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 20
"Chory z urojenia" w Teatrze Polskim we Wrocławiu w reżyserii Janusza Wiśniewskiego to przedstawienie wybitne. Korzystając ze znakomitej maszynerii Teatru Polskiego, entuzjazmu i zapału zespołu aktorskiego oraz pomocy i wsparcia dyrektora Cezarego Morawskiego stworzył rzecz niezwykłą - dogłębny przenikliwie traktat filozoficzny o śmierci, chorobie, cierpieniu, miłości, mijaniu się ludzi, bólu egzystencji. Od kilkudziesięciu lat śledzę niezwykły rozwój artystyczny Janusza Wiśniewskiego i jego wspaniałej wizji teatru. "Chorego z urojenia" w Teatrze Polskim we Wrocławiu uważam za najdojrzalszy spektakl tego reżysera w jego drodze artystycznej. Wybitna, wykreowana przez Wiśniewskiego oprawa plastyczna przedstawienia ze znakomitymi kostiumami, adekwatna do działań scenicznych muzyka Jerzego Satanowskiego, rewelacyjny ruch sceniczny i kompozycja obrazów dokonana przez Emila Wesołowskiego, jednego z najwybitniejszych polskich choreografów, fenomenalna dyscyplina zespołu aktorskiego w dochowaniu i nie wyjściu poza formę wymyśloną przez reżysera, wymowa filozoficzna tego artystycznego traktatu o śmierci czynią z przedstawienia dzieło wielkie w swojej artystycznej wymowie. Szczerze gratuluję twórcom spektaklu, aktorom oraz dyrekcji. Takiego teatru potrzebuje dziś Wrocław, Dolny Śląsk, Polska.
~AS.Bernadeta.
2017-03-21 13:42:42
z adresu IP: (84.10.xxx.xxx)
Ocena: 17
W czwartkowy wieczór miałam przyjemność zakosztować Teatru. Czułam się jak na prawdziwej uczcie. Spektakl ,,Chory z urojenia dostarczył mi niezwykłych wrażeń. Jeszcze dziś jak zamknę oczy widzę niezwykłe , żywe obrazy z ich bohaterami. ,,Malarstwo najwyższej klasy, bo też aktorstwo było najwyższej próby. Jestem pełna podziwu dla aktorów za ich dyscyplinę , konsekwencję w budowaniu postaci, wytrzymałość fizyczną i za ten przedziwny rodzaj skupienia ,który był......magnetyczny, powiedziałabym nawet, że hipnotyzujący!!!W każdym razie ja zostałam zahipnotyzowana. Silą tego spektaklu jest również precyzja słowa. Każda kwestia trafiona jest punkt, z precyzyjną puentą. Zmusza do myślenia, do refleksji...Czasami zaboli. Najnowsza premiera w Teatrze Polskim we Wrocławiu z pewnością jest ważnym wydarzeniem artystycznym.Świetna reżyseria, zjawiskowy ruch sceniczny, piękna muzyka, niezwykła charakteryzacja, gra świateł... A co najważniejsze ,,Chory z urojenia może potencjalnie uleczyć każdego widza, bo ten spektakl nie do końca jest o tym ,,co ostateczne. Raczej jest o drodze człowieka, o jego kondycji moralnej, słabościach, wzlotach i upadkach. W każdym razie zawsze można się zatrzymać i coś w swoim życiu zmienić.
~podpatrywacz
2017-03-20 07:54:57
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 32
Nareszcie można pójść do teatru. Wielki szacunek dla dyrektora, reżysera, aktorów i całego zespołu. Wytrzymać frontalny atak zakodowanego lewactwa czerskiego, nowośmiesznych i zarządu województwa to wielka sztuka. Trzymam kciuki, że Przybylski z przybocznymi oprzytomnieje i zacznie samodzielnie myśleć. Przestaną odbierać polecenia politycznych pikusiów.
~Miłośnik teatru
2017-03-19 13:48:53
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 30
Pamiętam przedstawienia za czasów dyrektora Mieszkowskiego, gdzie zajęte były tylko dwa rzędy, reszta widowni świeciła pustkami. Na Chorym z urojenia teatr wypełniony jest po brzegi, a to bardzo niektórych boli. Frustracja u osób kontestujących obecnego dyrektora teatru rośnie. I bardzo dobrze, niech widzą, że są tylko mało liczącą się grupą. Poseł Mieszkowski nie może zdzierżyć, że Teatr Polski może istnieć, działać i mieć sukcesy bez niego. Chory z urojenia to spektakl bardzo dobry i naturalne jest to, że nie podoba się to jemu i jego klakierom. Ale to już ich problem. Szkoda tylko aktorów, którym dalej miesza w głowach. On robi na ich plecach politykę, a oni nie potrafią z jego niszczących objęć się uwolnić.
~Hella
2017-03-19 07:27:19
z adresu IP: (93.181.xxx.xxx)
Ocena: -25
Nareszcie teatr dla suwerena i dla urzednikow!
~Pani Magdzie Piekarskiej
2017-03-19 00:26:32
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 45
z Gazety Wyborczej ze złości, że odbyła się WYBITNA premiera, żółć zalała oczy i uszy. Oglądała chyba inne przedstawienie. Czas zmienić pracę po takiej wpadce. Amazon poszukuje pracowników, tam nikomu nie będzie Pani wciskać ciemnoty.
~obcy
2017-03-19 00:12:28
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -31
zachwyty ? na wynos !! zachwyceni , bo nie widzieli nic wcześniej! generalnie "ciekawe , ale nie wiadomo o czym" konkretnie - nikomu nie potrzebne echo dawnych "sukcesów" pana Wiśniewskiego
~Jan z Wrocławia
2017-03-18 21:53:50
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: 28
Dużo działo się w tym teatrze przez ostatnie lata ale ciężko było polecić coś komuś drugiemu. Ten spektakl jest jest tym który można polecić znajomym . Muzyka , kostiumy, aktorzy, światło , charakteryzacja no i najmłodsi aktorzy tego spektaklu i tempo tego co dzieje się na scenie jest godne oglądniecia .
~Rekda
2017-03-18 21:34:47
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 33
Byłem ,uczestniczyłem ,jestem bardzo kontent tego co doświadczyłem . Były, słyszałem również słowa krytyki ludzi niezadowolonych - dokładnie trzech kobiet chyba wcześnie wykluczonych( z trupy) podziękowania dla całego zespołu
~Anulka
2017-03-18 14:31:20
z adresu IP: (5.39.xxx.xxx)
Ocena: 31
Długo czekaliśmy, aby w końcu coś się zmieniło, żeby w końcu mieć chęć iść do teatru.Spektakl bardzo zaciekawia w trakcie ze względu na ustawienia precyzyjne scen z muzyką. Reżyser bardzo kocha aktorów dając każdej postaci swoje tzw.5 minut i wydobywa z nich cały kunszt aktorski. To jest teatr, który będzie miał widzów.
~Radio
2017-03-18 13:56:25
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 7
A gdzie wywiad z najmłodszymi aktorami...?
~Noxin
2017-03-17 23:38:09
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 32
"teatr drobnomieszczanski" zwalczał już Władysław Gomułka. Ile trzeba mieć w sobie żółci, żeby wypisywać takie bzdury o spektaklu Wiśniewskiego? No właśnie - jak wiele jej mają krytykanci?
~Wrocławiankaaaa
2017-03-17 21:33:45
z adresu IP: (188.121.xxx.xxx)
Ocena: 39
Nareszcie. Dawno teatr tak mnie nie poruszył. To teatr nawiązujący do kantorowskiego cricot, ale jeszcze podkręcony i bardziej plastyczny. Kunszt aktorski na najwyższym poziomie-ruch, głos, mimika. Chapeau bas przed reżyserem. Świetna charakteryzacja, światło, kostiumy. A jednak można pokazać teatr nieubabrany w polityce, pornografii, bez oddawania moczu na scenie i bez pań lekkich obyczajów w co drugim zdaniu. Molier w nowej odsłonie ale jakże KLASYCZNY. Odzyskałam wiarę w teatr. SZACUNEK.
~To jest doskonałe
2017-03-17 14:30:52
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 43
Muzyka, reżyseria, ruch sceniczny, gra aktorska, charakteryzacja na najwyższym poziomie. Sztuka przez duże S znów gości we Wrocławiu przy ulicy Gabrieli Zapolskiej. Tak trzymać.
~
2017-03-17 12:06:06
z adresu IP: (81.161.xxx.xxx)
Ocena: 33
"Brak jednak poparcia Ministerstwa Kultury" Czy autor świadomie wprowadza czytelnika w błąd? Ja jednak stawiam na braki warsztatowe Piotra Kaszuwary.
~Proszę o bis
2017-03-17 10:27:40
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 40
Teatr powrócił na właściwe tory. Nareszcie zobaczyłem sztukę,która była dobra w całości. Nikt nie musiał się rozbierać aby ukryć braki warsztatowe. Takiego teatru chcę we Wrocławiu.
~przeciętne
2017-03-17 10:00:40
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: -34
Niestety przedstawienie było po prostu przeciętne. Ani dobre, ani złe. Nijakie (choć to chyba najgorsze co można powiedzieć o sztuce!). Nie wywoływało żadnych emocji. Czasami jedynie śmiech na sali (rzeczywiście przy puszczanych przez Chorego bąkach). Dla mnie jedyny śmieszny żart w całym przedstawieniu dotyczył Mieszkowskiego. Nie był to upadek na dno (w przeciwieństwie do Baru sprzed kilku dni), ale na pewno spadek do znacznie niższej ligi teatralnej. Wyobrażam sobie, że osoby typu Tadeusz Samborski, były zachwycone. Niestety do Teatru trzeba będzie jeździć do innych miast. We Wrocławiu nasze władze, miejskie i marszałkowskie, sprowadziły obydwa teatry do parteru.
~Do wczorajszej premiery
2017-03-17 08:55:34
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -13
To s????
~teatr mieszczański
2017-03-17 08:47:30
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: -40
Godzinne przedstawienie, łatwe, lekkie. Muzyka trzymała tempo, choć cały czas wykorzystywany ten sam leitmotiv mógł zmęczyć (ale widać po wywiadach, podoba nam się to, co już słyszeliśmy ;). Puszczane bąki wywołujące salwy śmiechu. Kilku aktorów dobrych - Bereski, Skowrońska, Kamas. Chapko z manierą trudną do wytrzymania/wysłuchania, aż bolały uszy. Monika też Boli. Taki mamy teraz teatr. Już nie Polski, a drobnomieszczański.
~Klakierzy Morawskiego
2017-03-17 08:38:01
z adresu IP: (82.196.xxx.xxx)
Ocena: -32
Muzyka Jerzego Satanowskiego jak zwykle na poziomie. A poza tym przeciętność.
~Brawo !!!
2017-03-17 00:51:00
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 41
Agata Skowrońska, Krzysztof Franieczek, Sebastian Ryś, Ewa Kamas, Jakub Giel, Dariusz Bereski, Paulina Chapko. Brak mi słów z zachwytu. Wszyscy zresztą byli wspaniali, dawno nie widziałam tak dobrego przedstawienia.
~Tolo
2017-03-16 23:12:00
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 40
Magia teatru w stanie czystym. Jeżeli chcesz zrozumieć, co znaczy dla teatru pytanie o życie, cierpienie​ i śmierć. Idź widzu i zobacz. Ps. I nikt nie Szcza i nie Szczysza. Pełne zdumienie.
~Widz
2017-03-16 21:12:53
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 40
Widziałem piękny spektakl plocem naprawdę warto. Wreszcie nie ma tej psełdo awangardowego teatrziku jaki istniał w pod szyldem Teatru Polskiego. Gratuluję Panu Januszowi wspanialej inscenizacji. Kawał dobrej roboty, tak trzymać. :)
NA ANTENIE
PiotrPietraszek
Piotr Pietraszek
 18:00 - 19:00
Biegaj z Radiem Wrocław
Zapraszam
Reklama