Koszykarki CCC Polkowice awansowały do półfinału play-off

Robert Skrzyński | Utworzono: 2017-03-29 21:09
A|A|A

fot. kosz.mkspolkowice.pl

Wiadomo było, że zwycięzca tego meczu awansuje do półfinału i zagra w nim ze Ślęzą Wrocław. Dotychczasowa rywalizacja w ćwierćfinałach przebiegała według zasady - gospodarz wygrywa. Najpierw w Gorzowie dwukrotnie triumfował AZS, później w Polkowicach także dwukrotnie lepsze okazało się CCC.

Pierwsze punkty w meczu zdobyły Katarzyna Dźwigalska i Stephanie Talbot i zespół AZSu prowadził 4:0. Pierwsze punkty dla CCC zdobyła Valerija Musina i od tamtej pory gra toczyła się niemal systemem kosz za kosz. Na trzy i pół minuty przed końcem pierwszej kwarty gospodynie prowadziły 15:14. Ciężar trzymania wyniku w zespole z Polkowic wzięła na siebie Magdalena Leciejewska, która miała już na koncie siedem punktów. Wreszcie po rzucie Marii Rezan drużyna CCC objęła prowadzenie 19:17. Polkowiczanki znacznie lepiej spisywały się w grze na tablicach. Mimo to po pierwszej kwarcie przegrywały 23:24.

Drugą kwartę dobrze rozpoczęło CCC, bo za trzy trafiła Angelika Stankiewicz. Po dwóch minutach gry i rzucie Jamierry Faulkner zespół z Polkowic prowadził 28:26. W drużynie z Gorzowa skutecznością wyróżniała się Courtney Hurt, która miała na koncie 11 punktów. To dzięki jej postawie na pięć i pół minuty przed końcem drugiej kwarty AZS odzyskał prowadzenie 34:32. W tym okresie najskuteczniejszą zawodniczką CCC była Isabelle Harrison. Niestety druga część tej kwarty to znakomita gra gospodyń i słabsza postawa CCC. Do kosza drużyny z Polkowic trafiały Talbot i Hurt i po dwudziestu minutach meczu było 45:38 dla AZSu. Ostatnie siedem minut tej kwarty zespół z Gorzowa wygrał 16:6.

Pierwsze punkty w trzeciej kwarcie znów zdobyła Talbot skutecznie egzekwując rzuty wolne. Niemoc CCC przerwała Walerija Musina i po dwóch minutach tej części gry było 47:40 dla AZSu. W tej części gry szwankowała skuteczność. W ciągu trzech i pół minuty gospodynie zdobyły tylko dwa punkty, a zespół z Polkowic trzy. Ale po dwóch rzutach wolnych Raisy Musiny na cztery minuty i dwadzieścia sekund przed końcem trzeciej kwarty było już tylko 47:45 dla gospodyń. Ostatecznie przed ostatnią kwartą zespół AZSu prowadził z CCC 55:53, co gwarantowało ogromne emocje przed ostatnią częścią spotkania.

Pierwsze punkty w czwartej kwarcie zdobyła Faulkner i mieliśmy remis 55:55. Na osiem minut przed końcem zespół CCC po rzucie Mariony Ortiz wyszedł wreszcie na prowadzenie 57:56. Kolejnych pięć punktów zdobył jednak zespół gospodyń i na siedem minut przed końcem prowadził 61:57. Po kolejnych sześćdziesięciu sekundach był remis 63:63. Wtedy za trzy trafiła Raisa Musina i drużyna z Polkowic wygrywała 66:63. Zespół CCC utrzymywał minimalną przewagę, a na trzy minuty przed końcem po rzucie za trzy Stankiewicz powiększył ją do wyniku 71:66. Do końcowej syreny pozostawało sto dwadzieścia sekund. Przez kolejną minutę żadnej z drużyn nie udało się zdobyć punktów. Dwukrotnie z linii rzutów wolnych trafiła Talbot i było 68:71. W ostatniej sekundzie meczu rzutem rozpaczy za trzy trafiła Nicole Seekamp. Było 71:71 i do rozstrzygnięcia potrzeba była dogrywka.

Pierwsze punkty w niej zdobyła Weronika Gajda. Po półtorej minuty dodatkowego czasu gry był remis 75:75. Świetnie w dogrywce grała Gajda, która często trafiała do kosza rywalek. Po jej kolejnym rzucie na minutę przed końcem było 81:77 dla CCC. Tej przewagi drużyna z Polkowic nie pozwoliła już sobie odebrać.

Ostatecznie zespół CCC wygrał w Gorzowie z AZSem po dogrywce 87:81 i awansował do półfinału play-off. Najwięcej punktów dla drużyny z Polkowic zdobyły Isabelle Harrison 16 i Weronika Gajda 15. W półfinałach rozgrywanych także do 3 zwycięstw CCC zagra ze Ślezą Wrocław, a Wisła Kraków zmierzy się z Artego Bydgoszcz.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama