Krzysztof Mieszkowski napisał list otwarty ws. sytuacji w Teatrze Polskim

mz | Utworzono: 2017-04-11 12:35 | Zmodyfikowano: 2017-04-11 12:36
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Krzysztof Mieszkowski pisze m.in. o pogłębiającym się kryzysie w Teatrze Polskim. Jego zdaniem na skutek powołania na stanowisko dyrektora Cezarego Morawskiego, teatr, który był artystyczną wizytówką całego kraju został unicestwiony. Mieszkowski podkreśla, że ze sceny zniknęły najważniejsze przedstawienia ostatniej dekady jak np. Dziady czy też Sprawa Dantona.

Były dyrektor Teatru Polskiego oczekuje od adresatów listu konkretnych działań, które umożliwią odbudowanie artystycznej rangi instytucji i jak pisze - przywrócenia artystom i publiczności warunków do swobodnego korzystania z gwarantowanych Konstytucją praw.

List otwarty Krzysztofa Mieszkowskiego dotyczący sytuacji Teatru Polskiego we Wrocławiu:

Sz. P. Cezary Przybylski Marszałek Województwa Dolnośląskiego
Sz. P. Piotr Gliński Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Sz. P. Rafał Dutkiewicz Prezydent Wrocławia

Szanowni Państwo!

Z wielkim niepokojem śledzę doniesienia o pogłębiającym się kryzysie w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Na skutek nieodpowiedzialnej decyzji o powołaniu na stanowisko dyrektora Cezarego Morawskiego Teatr, który był artystyczną wizytówką Wrocławia, Dolnego Śląska i Polski został unicestwiony. Rozbito zespół aktorski będący jego największą siłą a dotychczasowy repertuar zastąpiono spektaklami słabymi i wtórnymi. Zwolniono aktorów współtworzących Wycinkę w reżyserii Krystiana Lupy – przedstawienie rozsławione w świecie, będące pierwszym polskim spektaklem w historii, który inaugurował festiwal teatralny w Awinionie. Zrezygnowano z kontynuowania cyklicznych projektów edukacyjnych, czytań i zaangażowanych społecznie debat realizowanych pro publico bono. W Teatrze nie są już prezentowane najważniejsze polskie przedstawienia ostatniej dekady. Nie został ślad po Dziadach w reżyserii Michała Zadary wystawionych po raz pierwszy bez skrótów i skreśleń przy zawsze wypełnionej po brzegi publiczności. W bieżącym repertuarze próżno szukać także Sprawy Dantona w reżyserii Jana Klaty, przedstawień Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego czy Kronosu Krzysztofa Garbaczewskiego – spektakli należących już do kanonu, wzbudzających często skrajne emocje, na których zbudowano przymierze z publicznością, prawdziwie demokratyczną społeczność. Jeden z najczęściej wyjeżdżających na międzynarodowe festiwale m.in. do Paryża, Tokio, Buenos Aires, Pekinu, Madrytu, Seulu, Petersburga, Berlina, Moskwy Teatr stał się ofiarą indolencji, z jaką realizowana jest polityka kulturalna w naszym kraju. Podzielił los zniszczonych w stanie wojennym Teatru Dramatycznego w Warszawie kierowanego z sukcesem przez Gustawa Holoubka i Teatru Współczesnego we Wrocławiu pod kierownictwem Kazimierza Brauna. Próbowano nie dopuścić do przynoszących korzyści wizerunkowe i finansowe, zaplanowanych wyjazdów do Montrealu i Quebecu. Odwołano wyjazd do Budapesztu. Wybitny teatr dramatyczny w ciągu kilku zaledwie miesięcy zmieniono w nieudolną scenę impresaryjną, gdzie niewielu szuka a nikt nie znajduje tego, co jeszcze w ubiegłym sezonie wyróżniało Teatr Polski – bezkompromisowego przekazu, twórczego poszukiwania, otwartości na nowe i inne. Zniszczono przestrzeń kształtowania idei i polemiki ze stereotypami. W obliczu wszystkich tych wydarzeń i niedopuszczalnych w teatrze publicznym praktyk, pamiętając jednocześnie o 70-letnim wspaniałym dorobku instytucji, jako były dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu i wierny jego widz oczekuję od Państwa powzięcia konkretnych działań, umożliwiających odbudowanie artystycznej rangi instytucji i przywrócenie artystom i publiczności warunków do swobodnego korzystania z gwarantowanych Konstytucją praw. Dalsza bierna postawa decydentów wszystkich szczebli wobec artystycznej degradacji największej ze scen Dolnego Śląska świadczyć będzie jedynie o braku także politycznej wyobraźni, a co za tym idzie niezrozumienia roli Teatru w kształtowaniu społecznej tożsamości.

Krzysztof Mieszkowski
Wiceprzewodniczący Komisji Kultury i Środków Przekazu

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~mój TEŚĆ
2017-04-12 00:59:00
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 2
zobacz kto to jest z radia RAM
~sum
2017-04-11 20:41:31
z adresu IP: (5.226.xxx.xxx)
Ocena: 11
Precz z propagowaniem tego jud_chazara.
~andrzej
2017-04-11 19:01:13
z adresu IP: (193.91.xxx.xxx)
Ocena: 14
Wstyd, że RADIO Wrocław dalej promuje wątpliwej sławy byłego dyrektora zamiast rozliczyć go z długów, w które wpakował teatr!
~andrzej
2017-04-11 18:58:38
z adresu IP: (193.91.xxx.xxx)
Ocena: 14
wstyd, że RADIO WROCŁAW zamieszcza takie bzdety!
~No i po co
2017-04-11 18:36:00
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 13
Radio Wrocław to publikuje? Komu się chce przypodobać? Już czytałam to w Gazecie Wyborczej. Staliście się tubą redakcji z pl. Solnego. Nie ma ważniejszych spraw? Nic się w mieście nie dzieje? Do pracy czas się wziąć a nie iść na łatwiznę.
~koala
2017-04-11 13:58:43
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 10
www radiowroclaw pl articles view 49739 mieszkowski - forum
Reklama