Podziemne śmietniki na kartę w zabytkowym centrum Jeleniej Góry

Piotr Słowiński | Utworzono: 2017-04-27 07:45 | Zmodyfikowano: 2017-04-27 07:38
A|A|A

Z kartą chipową do śmietnika, i to podziemnego, chodzą mieszkańcy Jeleniej Góry. Władze Jeleniej Góry znalazły sposób na ustawienie pojemników na śmieci w zabytkowym centrum. Zamiast klasycznych gniazd pojemników na odpadki, powstają tam podziemne zsypy. Jeden już powstał na Jasnej, a drugi powstaje przy zbiegu ulic Piłsudskiego i Bankowej. Łącznie kosztować będą ponad 400 tysięcy złotych. Są drogie, bo wokół trzeba jeszcze wyłożyć teren kostką. Nad ziemię wystają jedynie syfony, komory do których mieszkańcy mogą wrzucać odpady.

Zbiorniki są pod ziemią. Szczelne. Nie wydostają się z nich zapachy ani nie mają tam dostępu gryzonie. Otwierają się przy pomocy specjalnych kart elektronicznych, ale jak mówi zastępca prezydenta Jeleniej Góry Jerzy Łużniak, śmietniki na kartę to rozwiązanie tymczasowe: - Nie chcemy żeby dodatkowo nam podrzucano odpady, ale z czasem chcemy odstąpić od takiego ograniczenia.

Mieszkańcom centrum Jeleniej Góry zazdroszczą już ich sąsiedzi z Zabobrza. Rafał Szymański mówi, że podziemne zsypy zamiast klasycznych gniazd z kubłami byłyby dla wielu błogosławieństwem:

- Kto ma nieszczęście, że mieszka na niskim piętrze i ma ten śmietnik w pobliżu, w tej chwili kiedy odpady są segregowane i wywożone rzadziej i ma taki kontener z odpadami bio to jest to prawdziwy koszmar.

Na razie jednak do budowy podobnych urządzeń spółdzielnie mieszkaniowe się nie przymierzają. Podziemne zsypy są bowiem nawet 10 krotnie droższe od zwykłych, klasycznych wiat na pojemniki na odpady.

Jeden już działa przy ulicy Jasnej. Drugi jest budowany przy zbiegu ulic Bankowej i Piłsudskiego. Kosztują po kilkaset tysięcy złotych za sztukę, ale jak mówi zastępca prezydenta miasta, Jerzy Łużniak, rozwiązują problem braku miejsca w centrum i nie są tak uciążliwe dla mieszkańców jak zwyczajne, naziemne gniazda pojemników na odpady:

- Tu w podziemnych zbiornikach nie podchodzą gryzonie, nie rozmnażają się muchy i nie ma nieprzyjemnych zapachów.



Podziemne zbiorniki mają czujniki napełnienia i same sygnalizują, kiedy służby muszą je opróżnić.  Radny Rafał Szymański z PiS, który często jest krytyczny wobec pomysłów jeleniogórskich władz, tym razem mówi, że podziemne zsypy to pomysł świetny, który usuwa uciążliwości jak przykre zapachy czy gryzonie i chciałby budowy takich nie tylko w centrum miasta, ale też na osiedlu Zabobrze:

- Na pewno jest to czystsze rozwiązanie. Podziemne pojemniki na odpady w jakimś stopniu ograniczą te zapachy. Jest to, na pewno, bardzo dobre rozwiązanie.



Podziemne zbiorniki na odpady są budowane tam, gdzie nie ma miejsca na budowę klasycznych wiat z pojemnikami na śmieci. Podobne rozwiązania są stosowane w zachodniej Europie od wielu lat.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama