Rozmowa Dnia Radia Wrocław: Rozpoczyna się The World Games

Dariusz Litera | Utworzono: 2017-07-20 16:16 | Zmodyfikowano: 2017-07-20 16:16
A|A|A

fot. www.wroclaw.pl

Przed nami Ceremonia otwarcia Igrzysk Sportów Nieolimpijskich World Games 2017! Już teraz Wrocław opanowują sportowcy i kibice. Przez 10 dni w mieście rywalizować będzie ponad 3 i pół tysiąca zawodników.

Obok bardzo popularnego w Polsce żużla zobaczymy zawody w znacznie bardziej egzotycznych dyscyplinach. Naszym gościem był dziś Prezes Polskiego Związku Przeciągania Liny Dariusz Bajkowski.

POSŁUCHAJCIE:

Panie prezesie, jak to możliwe, że popularna zabawa rekreacyjna, festynowa, jest pełnoprawną dyscypliną sportową?

Ta aktywność sportowa czy też parasportowa jest bardzo stara, znana różnym kulturom świata od czasów archaicznych i bardzo łatwo dostała się na nowożytne olimpiady.

Chce Pan powiedzieć, że już kiedyś rozdawano medale w przeciąganiu liny?

Tak, oczywiście - pięć razy. Do 1920 roku przeciąganie liny było konkurencją rozgrywaną na olimpiadach. Nasza federacja nadal jest w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, otrzymujemy granty itd.

Co się stało, że dyscyplina wypadła z igrzysk? 

Sport rozkwitł w krajach anglosaskich. Jak do Antwerpii przyjechało mało krajów stwierdzono, że dyscyplina jest zbyt mało popularna, ma za małą reprezentację międzynarodową. Później zaczęła się zawierucha w Europie i sport nie wrócił do łask olimpijskich. Obecnie jest to związane z archaicznością naszych regulaminów. My - młodsi działacze mamy świadomość, że trzeba trochę przy nich pomajstrować.

Jakie są reguły sportowego przeciągania liny?

Mówimy o oficjalnych regulaminach - drużyny są 8 osobowe - kobiece, męskie lub mieszane. Są dwie konkurencje sportowe - halowa i plenerowa. W halowej zawodnicy w sportowym obuwie o dużej przyczepności na specjalnej ścieżce przeciągają linę - na komendę "start" trzeba przeciągnąć znacznik centralny liny o 4 metry. W plenerze zawodnicy mają podkute obuwie, które daje możliwość zagnieżdżenia się w glebie. Jest trochę kopania dołków - ale pod sobą, a nie pod przeciwnikami.

Lina musi być specjalna?

Jej obwód musi mieć od 10 do 12,5 cm. Muszą być wystarczające siły zrywu - 3 tony i więcej. Preferowane są liny naturalne, choć ostatnio widziałem z tworzywa sztucznego.

Zawodnicy mają rękawice?

Nie, absolutnie, to niebezpieczne, bo dłoń się wyślizguje. Gołe dłonie trzymają linę, dlatego mówimy - lina prawdę ci powie o tobie samym.

Trzeba brutalnej siły czy taktyki?

Brutalna siła powoduje brutalny opór. Nawet brutalna siła musi zawierać w sobie taktykę. Tą taktyką będzie np. użycie brutalnej siły w zaskakujący sposób. Jest wiele różnych taktyk - np. atak, wytrzymanie, falowanie, naciąganie ogona. Koledzy, których z innych sportów prowadzę na przeciąganie liny są zaskoczeni jakim zorganizowanym i profesjonalnym sportem jest nasza dyscyplina.

Wróćmy do nazewnictwa. Spotykają się ja zawodnicy na World Games. Jeden mówi: "jestem żużlowcem", drugi - "ja karateką". A co mówi zawodnik przeciągania liny?

Ten od liny uśmiecha się i mówi - a ja ćwiczę sport. Przeciąganie liny ma trudność medialną w dzisiejszych czasach - jest wiele fikuśnych, ładnych dla oka dyscyplin, są gry zespołowe gdzie można poudawać, tu szarpnąć, tam się uśmiechnąć. Tutaj jest czysty sport. Kiedyś była reklama pewnej firmy, która świetnie nas charakteryzuje - "just sport, no games", czyli żadnych zagrywek, jesteśmy czystym sportem. Dlatego mówię - lina prawdę ci powie - musisz chwycić i nie puścić do samego końca, bo jak puścisz, to przegrywasz, a razem z tobą twoja drużyna.

Ilu mamy zawodników przeciągania liny w Polsce?

Wyczynówkę uprawia ok.60 osób, a startujących w zawodach krajowych jest ponad 400 zawodników - od juniora w górę.

Jest liga?

Liga to za dużo powiedziane, organizujemy zawody. Jesteśmy bardzo młodym związkiem sportowym, działamy dwa lata, od tego czasu szkolimy kadrę narodową. Proszę mi powiedzieć w jakim sporcie po rocznym szkoleniu kadry jedzie się na mistrzostwa świata i zdobywa 14. miejsce?

Rzeczywiście, świetny wynik! Jak trafić do reprezentacji?

Bardzo prosto - trzeba do nas napisać mejla, wtedy wskażemy najbliższe szkolenie, a na nim zrobimy testy i damy materiały szkoleniowe. 

Można się zgłaszać grupami?

Jak najbardziej - wtedy jest zaczynek do drużyny. Ale nawet pojedyncza osoba, która zapali się do tego sportu, jest w stanie zorganizować w krótkim czasie zbudować grupę chętnych. Sport, mimo że trudny w wydaniu wyczynowym, jest bardzo fajny w wydaniu rekreacyjnym - można się nieźle zmęczyć i urządzić fajną zabawę.

Kto jest najlepszy?

Warszawa, bo tutaj zaczęliśmy. Dwa lata pracujemy, mamy kadrę narodową, pracujemy nad strukturami terenowymi. W kilku województwach mamy przedstawicieli.

Kiedy i gdzie podczas World Games zobaczymy zawodników?

29 lipca do południa halówka pań w hali AWF, a po południu konkurencje plenerowe mężczyzn na Polach Marsowych. Ciekawostką jest to, że w uznaniu tak dynamicznego rozwoju i profesjonalizmu światowa federacja zaproponowała pokaz polskich zawodników - trójmecz towarzyski między Polską, Litwą i Serbią. Mecz będzie po godz. 17 w przerwie między pojedynkami finałowymi klasy 700 - najlepszej szóstki światowej.

REKLAMA
Zdjęcia
Reklama