Zagłębie wygrało z Pogonią 3:0 i zostało liderem Ekstraklasy

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2017-08-05 19:21 | Zmodyfikowano: 2017-08-05 19:16
A|A|A

fot. zaglebie.com

Zagłębie ustawiło sobie mecz już w 6 minucie. Z lewej strony dośrodkował Daniel Dziwniel, a skuteczną główką pod poprzeczkę popisała się Martin Nespor i gospodarze prowadzili 1:0. Radość z bramki Czechowi zmąciła nieco kontuzja i w 25 minucie został zmieniony przez Jakuba Świerczoka. Jak się miało za chwilę okazać był to kolejny bardzo ważny moment spotkania.

Zanim jednak doszło do zmiany to lubinianie w kolejnych sytuacjach mogli podwyższyć wynik, ale bardzo dobrze bronił Lukasz Załuska. Tak było chociażby w 14 minucie, kiedy bramkarz Pogoni wybronił lecący w okienko strzał z rzutu wolnego (z 17 metrów) Filipa Starzyńskiego.

W 27 minucie swoją szansę w końcu mieli goście. Adam Gyurcso dośrodkował z lewej strony, a Adamowi Frączczakowi wystarczyło tylko dołożyć głowę. Napastnik Pogoni w idealnej sytuacji, z trzech metrów posłał jednak piłkę obok słupka.

Szczecinianie jeszcze bardziej żałowali tej sytuacji sześć minut później. Alan Czerwiński zagrał do wbiegającego w pole karne Jakuba Świerczoka, a ten najpierw zgasił sobie piłkę klatką piersiową i w sytuacji sam na sam pokonał Łukasza Załuskę.

Jeszcze przed przerwą Zagłębie mogło podwyższyć na 3:0, ale sędzia nie uznał gola Arkadiusza Woźniaka dopatrując się spalonego. Była to stykowa decyzja i telewizyjne powtórki pokazały, że arbiter wcale nie musiał mieć racji.

W drugiej połowie do ataków ruszyła Pogoń. Najaktywniejszy był wprowadzony w przerwie Dawid Kort. Pomocnik gości najpierw zagrał do Dariusza Formelli, który w sytuacji sam na sam posłał piłkę nad bramką, a potem sam miał okazję do strzelenia gola. Kort uderzył z dystansu, piłkę do boku odbił Polacek, ale szybko dopadł do niej Frączczak i trącił w kierunku bramki. Piłka toczyła się po linii bramkowej, ale ostatecznie nie wpadła do siatki.

Po przeciwnej stronie boiska w 59 minucie bohaterem był Łukasz Załuska. Bramkarz szczecinian najpierw obronił strzał z dystansu Jakuba Świerczoka, a potem dobitkę Arkadiusza Woźniaka.

Pogoń napierała co raz mocniej, ale albo piłkarzom gości brakowało dokładności, albo udane interwencje notował Polacek, jak np. w 76 minucie kiedy obronił strzał Nunesa.

Dla Zagłębia groźne sytuacje kreował Filip Starzyński. Lider drugiej linii lubinian w 72 minucie z rzutu wolnego posłał piłkę nad poprzeczką. W 82 minucie "Figo" powinien mieć asystę, ale po jego wrzutce Bartosz Kopacz główkował tuż obok słupka.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 2:0, to Jakub Świerczok strzelił swojego drugiego gola. Napastnik Zagłębia dobiegł do dalekiego podania Arkadiusza Woźniaka, opanował piłkę na skraju pola karnego, minął Sebastiana Rudola i pokonał Łukasza Załuskę.

Zagłębie po tym zwycięstwie zostało liderem Ekstraklasy. Lubinianie wyprzedzają o punkt Jagiellonię Białystok, która jutro zagra z Sandecją Nowy Sącz.

Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin 3:0 (2:0)

Gole: Martin Nespor 6', Jakub Świerczok 33', 91'

Zagłębie: Martin Polaček - Ľubomír Guldan, Bartosz Kopacz, Jarosław Jach - Alan Czerwiński, Jarosław Kubicki, Filip Starzyński (87' Łukasz Janoszka), Filip Jagiełło (67' Jakub Tosik), Daniel Dziwniel - Martin Nešpor (25' Jakub Świerczok), Arkadiusz Woźniak.

Pogoń: Łukasz Załuska - Cornel Râpă, Sebastian Rudol, Lasza Dwali, Ricardo Nunes - Dariusz Formella, Tomasz Hołota (46' Jakub Piotrowski), Kamil Drygas (81' Marcin Listkowski), Rafał Murawski (46' Dawid Kort), Ádám Gyurcsó - Adam Frączczak.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama