Tekatka może zniknąć z dolnośląskich torów!

Bartosz Szarafin, GN | Utworzono: 2017-11-16 17:33 | Zmodyfikowano: 2017-11-16 17:35
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Parowóz należący do Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej, po remoncie, realizuje regularne kursy już od 3 lat. Jak każda lokomotywa musi przechodzić okresowe przeglądy i naprawy.

- Najbliższa już za kilka miesięcy i tu pojawia się problem - mówi Maciej Mądry, z-ca dyrektora Muzeum:

- Sercem parowozu jest kocioł parowy. Jest to urządzenie podlegające specjalnym przepisom, wiąże się to także ze specjalnym dozorem, musi przechodzić przeglądy i naprawy. Sprawa wydaje się prosta, jednak to kosztuje ok. 200 tysięcy złotych. W tej chwili nie mamy takich pieniędzy - tłumaczy Maciej Mądry. 

Muzeum szuka więc możliwych źródeł finansowania. O wsparcie chce się zwrócić również do ministerstwa.

- Łączył on naprawdę piękne miasta. Jeździliśmy do Wrocławia, do Wałbrzycha, do Lubina. W Lubinie pierwszy raz od 30 lat pojawił się parowóz - wyjaśnia Maciej Mądry.

Parowóz Tkt48-18 od 2015 roku w każde wakacje, co weekend woził turystów na trasie Jaworzyna Śląska - Dzierżoniów. Realizowano także okazjonalne kursy np. w Kotlinę Kłodzką, czy na Sylwestra we Wrocławiu.

Jeśli nie uda się znaleźć finansowania na naprawę rewizyjną kotła, to jedyny regularnie kursujący parowóz w regionie będzie musiał czekać na bocznicy.


REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama