Reżyser "Cichej nocy" o świętach

Jan Pelczar | Utworzono: 2017-12-26 09:30 | Zmodyfikowano: 2017-12-26 09:30
A|A|A

Akcja filmu, który wygrał tegoroczny Festiwal w Gdyni rozgrywa się w Wigilię Bożego Narodzenia. - Ten dzień ma swoje dwa oblicza - opowiada wrocławski aktor Adam Cywka, który w "Cichej nocy" zagrał wujka Jurka

- Z wigilią to jest tak, że z jednej strony, wyjątkowy magiczny dzień, ale z drugiej strony i niech ktoś mi powie, że tak nie jest, ile trzeba się wcześniej umordować żeby to wszystko zgrać.

Reżyser Piotr Domalewski nie wyobraża sobie świąt bez życzeń "zdrowia, szczęścia, pomyślności".

- To są takie życzenia, bez których, no nie sposób. To jak Kevin w telewizji, musi być. I życzenia "zdrowia, szczęścia, pomyślności' też muszą być. Musi być też kolęda w wykonaniu Beaty Kozidrak, którą kocham. 

Podczas filmowej wigilii nie zabrakło żadnego z tych elementów, chociaż o prawa do fragmentu "Kevina samego w domu" nie było producentom łatwo.

"Cicha noc" - film, który wygrał tegoroczny Festiwal w Gdyni, opowiada o wieczerzy wigilijnej u jednej z polskich rodzin. Reżyser Piotr Domalewski marzy, że kinomani będą dziś cytować jego bohaterów

- Żeby każdy sobie,  chociaż przez sekundę, przypomniał sobie ten film. 

Wrocławski aktor Adam Cywka, ekranowy wujek Jurek z "Cichej nocy", dodaje:
Wigilia to magiczny dzień, ale jednocześnie pełen mordęgi i nerwów, żeby wszystko zgrać

- Żeby ten stół był już przygotowany, żeby tutaj, te potrawy były gotowe. Tu za chwilę uszka, a za chwilę pierogi, a już idą. Atmosfera podminowania czy się zdąży i w końcu człowiek siada do stołu umordowany. Wspaniały, piękny dzień, ale ma w sobie dwie strony medalu. 

W trakcie zdjęć aktorom uszka wychodziły uszami, ze względu na ilość dubli w scenach kolacji wigilijnej. Od realizacji "Cichej nocy" minęło już jednak wiele miesięcy i dziś znów mogą patrzeć na barszcz.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama