Rośnie liczba wypadków drogowych z udziałem rowerzystów na Dolnym Śląsku

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2018-06-01 09:15 | Zmodyfikowano: 2018-06-01 09:20
A|A|A

(fot. archiwum Radia Wrocław)

- Do 2/3 wypadków dochodzi z winy kierowców - mówi Paweł Petrykowski z Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu:

Daniel Chojnacki, oficer rowerowy z Wrocławia, zauważa: - Jest więcej wypadków, bo więcej jest też rowerzystów na drogach.

Najczęściej do kolizji między autem, a rowerem dochodzi na skrzyżowaniach ścieżek z ulicą i do tzw. "potrąceń bocznych". Policja podkreśla, że aby uniknąć tego typu sytuacji, najczęściej "wystarczy zwolnić, rozglądać się na przejazdach oraz na zakrętach, a także nie przejeżdżać przez skrzyżowania na czerwonym świetle".

Tragiczny wypadek na skrzyżowaniu Sanockiej ze Ślężną we Wrocławiu [WIDEO, FOTO]

Cezary Grochowski z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej przyznaje, że Wrocław jest dużo bezpieczniejszy niż kilka lat temu, ale generalnie nadal nie jest dobrze w porównaniu z sytuacją w zachodniej Europie:

W ostatnich latach we Wrocławiu powstało kilkaset kilometrów nowych ścieżek rowerowych i kontrapasów. Łącznie mamy ich już 400 kilometrów. Buduje się ścieżka wzdłuż ulicy Grabiszyńskiej, niedługo rowerzystom łatwiej będzie też przemieszczać się np. ulicą Hubską.

POSŁUCHAJ:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Krzysztof
2018-06-05 12:16:36
z adresu IP: (108.171.xxx.xxx)
Ocena: 0
Głównym problemem jest według mnie bardzo niespójna i niekonsekwentna, już na etapie projektowania, infrastruktura. Rowerzyści pchają się może na pasy, chodniki i na pasy ruchu, po których z zawrotną prędkościa pędzą samochody, ale często wynika to braku jakiejkolwiek alternatywy. Przykładem niech będzie "droga rowerowa" wzdłóż ulicy Mickiewicza, gdzie część wyjazdów od strony Sępolna jest oznaczona, a część nie - tak, jakby projektant drogi uznał, że na co drugim wyjeździe jest a na co drugim nie ma przejazdu dla rowerów. To większe niebezpieczeństwo niż normalna jazda rowerem po ulicy zamiast po tej niedopracowanej drodze rowerowej. Nie wspominając o przejazdach przez środek kilku parkingów dla samochodów, gdzie projektujący rozwiązał problem przez postawienie znaków o braku drogi rowerowej. Czy tam rowerzsysta ma przeprowadzać rower? A może każdy wycofujący na tym parkingu samochód powinien mieć dodatkowego asystenta, który sprawdza czy nie przejeżdża tamtędy lub nie jest prowadzony rower? Ilość rowerzystrów rośnie i będzie rosła każdego roku, bo niezaleznie od pory roku jazda samochodem po tym mieście to koszmar. To samo dotyczy groteskowo powolnej i absurdalnie zatłoczonej komunikacji miejskiej. Każdego roku po okresia lata pewien procent ludzi zostaje na rowerze przez cały rok. Przytej wielkości mieście rower jest najszybszym środkiem komunikacji i infrastruktura rowerowa powinna mieć, obok modernizacji torowisk tramwajowych i wydzielaniu bus-pasów, absolutny priorytet.
~Brak oznaczeń poziomych
2018-06-02 01:44:09
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 1
ścieżek rowerowych. Do artykułu zaprezentowano wzorowo oznaczoną ścieżkę rowerową. Ale większość ścieżek we Wrocławiu w ogóle nie jest oznaczona poziomo. To tak, jakby nie był zebry na przejściu dla pieszych. Winę za to ponosi zarządca dróg w mieście. Czyli w większości przypadków dr mgr inż. Rafał Dutkiewicz. Ogólnie Dutkiewicz oszczędza na znakach poziomych, poza Vozillą.
~Rowerzysta
2018-06-01 16:45:26
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: -1
Do przewidzenia, przepisy które pozwalają pedalarzom wpadać na pełnym pędzie pod samochody na skrzyżowaniu, wydzielanie ścieżek rowerowych kosztem pasa ruchu. Jeszcze daleko nam do cywilizacji
~solo
2018-06-01 10:42:54
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 2
Sprawa rowerzystów urasta do poważnego problemu zagrażającego bezpieczeństwu pieszych na chodnikach i kierowców pojazdów na drogach. Rowerzyści nie mają obowiązku posiadania kart rowerowych ( obowiązek znajomości i przestrzegania przepisów Kodeksu Drogowego), nie posiadają ubezpieczenia , często jeżdżą pod wpływem alkoholu, narkotyków, dopalaczy. Jeżdżą bez kamizelek odblaskowych – są niewidoczni w dzień i w nocy. Jeżdżą po chodnikach stwarzając olbrzymie zagrożenie dla małych dzieci, osób niepełnosprawnych, przejeżdżają po przejściach dla pieszych – nagłe wtargnięcie przed pojazdy, itp. Małe dziecko często jest ofiarą bezmyślnej jazdy rowerzysty – wtargnięcie w tłum ludzi na przystanku autobusowym – rączka małego dziecka trafia między szprychy i zostaje kaleką do końca życia – rowerzysta ucieka. Rowerzyści uczestniczą w ruchu drogowym – najniebezpieczniej na skrzyżowaniach( lewoskręty), śmigają pomiędzy pojazdami ( niewidoczni bez kamizelek) Rowery muszą mieć rejestrowane identyfikatory : np. w postaci tabliczek z numerem (rodzaj tablicy rejestracyjnej). Tematy do debaty sejmowej bo poprzedni rząd tylko pozwolił rowerzystom i pieszym pchać się gdzie chcą - bez przestrzegania Kodeksu Drogowego
Reklama