Cieplice opanowali pszczelarze [WIDEO]

Piotr Słowiński, mk | Utworzono: 2018-09-09 09:26 | Zmodyfikowano: 2018-09-09 09:34
A|A|A

fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

- Tegoroczne miody są wyjątkowo udane, choć nic tego nie zapowiadało - mówi Jan Okulowski prezes Związku Pszczelarzy w Jeleniej Górze:

Zabraknąć może miodów wrzosowych, bo długotrwała susza spowodowała, że wrzosy nektarują słabo. Za to wyjątkowo udał się w tym roku król miodów, czyli miód spadziowy. W czasie XIX Warsztatów Pszczelarskich młodsi i starsi, wędrując między stoiskami ze słomkowym, żółtym, bursztynowym, a czasem nawet czarnym miodem, mówią o tym miejscu wprost, że to raj:

Sami pszczelarze podkreślają, że choć miody cieszą się coraz większą popularnością, to same pszczoły są coraz trudniej akceptowane.

Zobacz filmy:



- W miastach ludzie boją się nawet pustych uli, a we wsiach pojawiają się żądania od rolników, by pszczelarze płacili im za możliwość ustawienia uli przy kwitnących na polach rzepakach, czy grykach - mówi Jan Okulowski, prezes Okręgowego Związku Pszczelarzy w Jeleniej Górze. Jego zdaniem rolnikom, choć nie płacą pszczelarze, to odpłacają się pszczoły i to z nawiązką:


Według prezesa Okulowskiego zaledwie 1/12 wartości pracy pszczół trafia do pszczelarzy w postaci miodu i innych wyrobów. Wartość ekonomiczna tego, co wytwarzają pszczoły rocznie w Polsce, jest szacowana na 6,5 miliarda złotych. W Sudetach wyjątkowo udały się w tym roku miody uważane za najsmaczniejsze:

Święto jeleniogórskich pszczelarzy potrwa dziś od 10.00 do 18.00. W programie jest msza, kiermasz pszczelarski oraz gry i zabawy, w których nie tylko motywami, ale i nagrodami są słoiki z miodem i inne wyroby pszczelarskie. Patronat nad imprezą objęła m.in. jeleniogórska Solidarność.

REKLAMA
Reklama