Biblioteka Baworowskich. Zapomniany polski skarb we Lwowie [REPORTAŻ, ZDJĘCIA]

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2018-09-27 14:17 | Zmodyfikowano: 2018-09-27 14:18
A|A|A

zdjęcia: Piotr Kaszuwara

Dziś budynek, dawny pałac Baworowskich, to Lwowska Narodowa Naukowa Biblioteka Ukrainy im. Wasyla Stefanyka. Niemal 100 procent zbiorów zmarłego w 1894 roku hrabiego Wiktora Baworowskiego udało się ocalić od zawieruchy wojennej; 98 procent z nich znajduje się w gmachu, który dostosował dla nich ten lwowski XIX-wieczny mecenas sztuki. Wiele kluczowych ksiąg z jego kolekcji najpierw trafiło pod Kraków, później w okolice Złotoryi na Dolnym Śląsku, a dziś przechowuje się je w Bibliotece Narodowej w Warszawie i we wrocławskim Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu. Ale to nadal jedynie dwa procent całości zbioru.

- Choć dziś jasnym jest, że nie ma wielkich szans na ich przewiezienie do Polski, to pracownikom Ossolineum - dzięki współpracy z Ukraińcami - udało się zeskanować i zdigitalizować wszystkie pozostałe po hrabim Baworowskim pisma, obrazy, dokumenty rodzinnie, listy, inkunabuły i wiele innych rzeczy tj. rysunki czy rękopisy jego wierszy - mówi dr Adolf Juzwenko, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Ich cyfrowe natomiast wersje można znaleźć TUTAJ, wpisując jako hasło "Baworowski".

Przez lata niewiele wiedzieliśmy o tych ogromnych polskich zbiorach. Teraz zaczynają wyłaniać się z mgły zagmatwanej polskiej historii. Badacze i historycy literatury przyznają, że przed nami długa droga, by przestudiować dokumenty dokładnie. Do dziś np. próżno szukać w sieci artefaktu wchodzącego niegdyś w skład kolekcji Wiktora Baworowskiego - tekstu Statutów Kazimierza Wielkiego. Są to jedne z pierwszych na ziemiach polskich, pisane regulacje prawotwórcze, które weszły w życie w połowie XIV wieku. Oryginał przechowuje się w Warszawie. Podobnie jest z kroniką Wincentego Kadłubka, która także po wojnie weszła w skład zbiorów polskich. Także we Lwowie znajduje się kilka rękopisów znanego psalmu 137, którego można się domyślać, że miłośnikiem był hrabia Wiktor Baworowski, znany tłumacz romantycznych dzieł Georga Gordona Bayrona i Victora Hugo.

W Ossolineum jest dziś przechowywanych zaledwie 5 spośród 1254 dawnych rękopisów, jakie wchodziły do 1944 roku w skład Biblioteki Baworowskich i zbiorów Ossolineum. Dzięki uprzejmości Zakładu Narodowego we Wrocławiu mogliśmy je wszystkie zobaczyć, sfotografować i pokazać na zdjęciach oraz opisać w reportażu.

POSŁUCHAJCIE:

Powyższe 26 minut to literacka opowieść o sztuce polskiej, ludziach i historii, która możliwe, że już na zawsze pozostanie poza granicami naszego kraju. Podobnie jak buława Chmielnickiego najpewniej pozostanie z kolei naszą własnością. O figlach historii, kazaniach Piotra Skargi, Żywocie Własnym Człowieka Poczciwego i wielu innych wątkach opowiadają:

  • dr Adolf Juzwenko - dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu;
  • prof. Larysa Kupczyńska, pracownik naukowy Biblioteki Stefanyka we Lwowie i wykładowca Historii Sztuki Uniwersytetu Lwowskiego - tłum. Oleksander Martyniuk i Justyna Kościelna;
  • dr Agnieszka Knychalska-Jaskólska - starszy kustosz działu rękopisów w Ossolineum;
  • dr Dorota Sidorowicz-Mulak - kierownik działu starych druków w Ossolineum;
  • dr Maciej Matwijów, autor książek o historii Lwowa z Instytutu Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego;
  • Wiktora Malicka - pełnomocnik ZNiO we Lwowie;
  • Jurij Merduch - Narodowa Naukowa Biblioteka Ukrainy im. Stefanyka we Lwowie - tłum. Oleksander Martyniuk i Bartosz Tomczak

Reżyseria, nagrania i montaż: Piotr Kaszuwara

W reportażu Marek Waligóra czyta:
Teksty Kazań o siedmiu sakramentach Piotra Skargi;
Fragment Złotej Legendy Jakuba de Voragine o św. Aleksym;
Początek dzieła Mikołaja Reja o Żywocie Własnym Człowieka Poczciwego

Muzyka:
Karol Józef Lipiński, Trzeci koncert skrzypcowy;
40 synów i 30 wnuków jeżdżących na 70 oślętach - Psalm 137, Nad rzekami Babilonu

Digitalizacja zbiorów Ossolineum współfinansowana była przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach RPO dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013. 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~książki czytać nieuki!
2018-09-27 19:43:07
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 5
Po II wojnie światowej do Wrocławia napłynęli różni ludzie. Ale w żadnym wypadku większość z nich nie była Lwowiakami! Lwowiaków była mniejszość. Niech wrocławianie wbiją sobie to w końcu do głowy!!!
~...
2018-09-27 19:39:10
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 4
Zapomniani to są Polacy żyjąćy na Dolnym Śląsku w wiekach od XIV do XVII. Nie stanowili mniejszośći a nikt o nich nie pamięta. To jest dopiero bezczelność obecnych polskich historyków, filmowców, pisarzy itp.
~Krasnal Polonus
2018-09-27 18:47:26
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 1
Namacalna historia Polski i polskości świadcząca o tym, że Lwów był polskim miastem. Bóg, Honor, Ojczyzna.
Reklama