Miedź Legnica zremisowała z Piastem Gliwice 2:2

Robert Skrzyński | Utworzono: 2018-10-05 19:53
A|A|A

fot. miedzlegnica.eu

Zespół Miedzi po porażkach z Legią Warszawa i Lechem Poznań w kolejnym spotkaniu o punkty podejmował wicelidera tabeli - Piasta Gliwice.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w 5. minucie po błędzie Alensadara Sedlara i Jakuba Czerwińskiego Mateusz Szczepaniak pięknym strzałem dał Miedzi prowadzenie. Zespół z Legnicy osiągnął przewagę, ale drużyna Waldemara Fornalika nie zamierzała rezygnować z doprowadzeniem do remisu.

Ta sztuka udała się w 18. minucie. Po dośrodkowaniu Gerarda Badii precyzyjnym strzałem głową popisał się Michal Papadopulos i było 1:1. Obraz gry uległ zmianie. Stroną przeważającą byli piłkarze Piasta, a Miedź nie potrafiła wrócić do dobrej dyspozycji z początku spotkania. Dodatkowo murawę opuścił kontuzjowany Paweł Zieliński, a jego miejsce zajął Grzegorz Bartczak.

Kolejne fragmenty gry nie przyniosły większych emocji. Wreszcie w 38. minucie po kapitalnej akcji Jorge Felixa piłka trafiła do Mateusza Maka. Ten uderzył z kilku metrów, ale trafił wprost w Łukasza Sapelę. Bramkarz Miedzi nie miał już tyle szczęścia trzy minuty później. Minął się z piłką po dośrodkowaniu Mikkela Kirkeskova i zaskoczony Artur Pikk trafił do własnej bramki.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Miedź zdążyła doprowadzić do remisu. Podawał Henrik Ojamaa, piłka nieco przypadkowo trafiła do Fabiana Piaseckiego, a ten mocnym strzałem wyrównał na 2:2.

Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy szansę miał Piast. W pobliżu pola karnego faulowany był Mak, ale Badia źle dośrodkował z rzutu wolnego. Goście zaatakowali, ale na wysokości zadania stanął Sapela, który obronił najpierw strzał Felixa w 55. minucie, a chwilę później uderzenie Papadopulosa.

Chwilę później Miedź zdobyła bramkę, ale sędzia uznał, że Ojamaa faulował rywala i gola nie uznał.

Obie drużyny chciały zadać decydujący cios. W 74. minucie dośrodkowywał Petteri Forsell, ale żaden z zawodników Miedzi nie doszedł do podania.

Trener Dominik Nowak szukał zdobycia trzech punktów. W drugiej połowie na placu gry pojawili się Wojciech Łobodziński i Juan Camara.

W doliczonym czasie gry szansę miał zespół Piasta. Po dośrodkowaniu Toma Hateleya głową strzelał Tomasz Jodłowiec, ale uderzył obok bramki.

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2.

 

Miedź Legnica - Piast Gliwice 2:2 (2:2)

Mateusz Szczepaniak 5, Fabian Piasecki 45 - Michal Papadopulos 18, Artur Pikk 41 sam.

Miedź: Sapela - Zieliński (20' Bartczak), Osyra, Bozić, Pikk - Ojamaa (60' Łobodziński), Fernandez, Fran Cruz, Szczepaniak (80' Camara), Piasecki - Forsell.

Piast: Szmatuła - Pietrowski (90' Konczkowski), Sedlar, Czerwiński, Kirkeskov - Mak (68' Jagiełło), Dziczek, Jodłowiec, Felix (79' Hateley), Badia - Papadopulos.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama