Superliga szczypiornistek. Przegrana Kobierzyc, Jelenia Góra ze zwycięstwem

Wojciech Klich | Utworzono: 2019-02-10 07:43 | Zmodyfikowano: 2019-02-10 08:08
A|A|A

fot. zdjecie ilustracyjne

Dla KPRu Kobierzyce mecz z AZSem Koszalin był szansą na przybliżenie się do podium superligi. Podopieczne Edyty Majdzińskiej potrzebowały jednak zwycięstwa. Do tego zabrakło stabilnej gry przez całe spotkanie.

W pierwszej połowie gospodyniom zupełnie nie układała się gra ofensywna. Koszalinianki dobrze grały w defensywie, w ataku strzelały w miarę regularnie, na tyle by odskoczyć KPRowi. Szczypiornistki z Dolnego Śląska długo szukały drogi do siatki rywalek, ostatecznie przez pierwsze 30 minut znalazły ją tylko sześć razy.

W drugiej odsłonie sytuacja wyglądała już znacznie lepiej. Podopieczne Majdzińskiej wzmocniły szyki defensywne, ale przede wszystkim skuteczniej zaczęły wykorzystywać okazje w ofensywie. Jednak w kluczowym momencie zabrakło szczęścia. W 53. minucie Kinga Jakubowska nie wykorzystała rzutu karnego, koszalinianki prowadziły wtedy 17:16. Przez ostatnich siedem minut obie ekipy rzuciły jeszcze po jednej bramce i zawodniczki KPRu Kobierzyce na kolejną szansę zbliżenia się do pierwszej trójki będą musiały jeszcze poczekać.

 

Mecz KPRu Jelenia Góra z Ruchem Chorzów dla układu sił w górnej części tabeli nie miał zbyt wielkiego znaczenia. Co innego w walce w dolnej połówce. Przed tym starciem KPR był na miejscu 9., a Ruch na pozycji 10. Ewentualna wygrana chorzowianek pozwoliłaby im zbliżyć się do wyższego miejsca na 3 punkty.

Od początku meczu KPR starał się kontrolować wydarzenia na boisku. Jeleniogórzanki grały pewnie, ale chorzowianki nie odpuszczały. Ruch bardzo potrzebował zwycięstwa, więc mecz był naprawdę zacięty. W końcówce pierwszej połowy zaatakowały przyjezdne i niemal doprowadziły do wyrównania, ale ostatecznie na przerwę zwycięskie schodziły podopieczne Michała Pastuszki, prowadząc 15:14.

W drugie połowie gospodynie poprawiły grę obronną, a szczególnie na pochwały zasłużyła bramkarka Karolina Szczurek. Zawodniczka wskoczyła do składu pod nieobecność Natalii Filończuk i świetnie wykorzystała szansę. Ostatecznie KPR wygrał 30:22 i umocnił się na 9. miejscu w tabeli. Ruch do rywalek traci już dziewięć oczek.

 

Superliga piłkarek ręcznych:

KPR Kobierzyce - Energa AZS Koszalin 17:18 (6:11);

KPR Jelenia Góra - Ruch Chorzów 30:22 (15:14).

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama