REPORTAŻ: Do ostatniego akordu [POSŁUCHAJ]

Karolina Kurczab, BT | Utworzono: 2019-02-14 14:00 | Zmodyfikowano: 2019-02-14 14:00
A|A|A

zdjęcia z archiwum Krzystofa Raczkowiakak

Fabryka nie istnieje już od 20 lat, ale wywarła wielki wpływ na polską scenę muzyczną, bo każdy muzyk zaczynał od tych drewnianych pudeł. Choć były twarde, a struny kaleczyły palce - były.

- Były to bardzo trudne gitary, były twarde, czasami bardzo słabo stroiły. Też w zależności od egzemplarza. Były egzemplarze, które były trochę lepsze i były egzemplarze, które były trochę gorsze. Największą zaletą tych gitar było to, że w ogóle były. Był to jedyny taki profesjonalny sprzęt, który w Polsce można było dostać.

 

(fot.Krzystof Raczkowiak)

Nie tylko muzycy zaczynali od tych gitar. Była obowiązkowym gościem biwakach, przy ognisku. Każdy miał taką kiedyś w swoim domu. A może nawet do dziś wisi na ścianie? W Lubinie mówi się, że fabryka nigdy nie upadła, bo choć po DEFIL-u zostały puste budynki, są wciąż wśród nas Ci, którzy poświęcili tej fabryce całe swoje życie.

POSŁUCHAJ REPORTAŻU:

 

(fot. Jerzy Kosinski)

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Bonimedia
2019-02-19 20:49:58
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 0
Aktualnie trwa czwarta edycja projektu The Feel of DEFIL. Wszystkich części kompilacji można posłuchać na stronie wydawnictwa Bonimedia.
~qwe
2019-02-16 21:43:14
z adresu IP: (89.230.xxx.xxx)
Ocena: 0
To nigdy nie byl.profesionalny sprzet litosci:)
~Komis Mięsny
2019-02-16 18:13:24
z adresu IP: (188.147.xxx.xxx)
Ocena: 2
U mnie pierwszy elektryk był składakiem: gryf od czeskiej Jolany i decha od Samby z Defilu. Śmigał dobrych parę lat.
~Qba
2019-02-14 16:46:22
z adresu IP: (87.246.xxx.xxx)
Ocena: 10
Moja pierwsza gitara Kosmos. Z opiłowanym gryfem dało się grać :)
~Sharpi Drooth
2019-02-14 15:18:16
z adresu IP: (85.222.xxx.xxx)
Ocena: -3
Zamienię Defila z 1968 roku na równolatka Strata ...
Reklama