Mistrz za mocny dla Miedzi

BT, PAP | Utworzono: 2019-03-01 22:38
A|A|A

fot. miedzlegnica.eu

Gospodarze mogli prowadzić już w 13. minucie. Portugalczyk Iuri Medeiros miał dobrą okazję, ale udanie w bramce interweniował Łukasz Sapela. Wypożyczony do Legii Portugalczyk był wyróżniającym się zawodnikiem gospodarzy i to on stwarzał największe zagrożenie po bramką Miedzi przed przerwą.

W 22. min bramkę dla mistrzów Polski zdobył jednak Carlitos. Dośrodkowanie Sebastiana Szymańskiego przedłużył Cafu, a król strzelców poprzedniego sezonu skierował piłkę do bramki z bliskiej odległości.

Po zdobyciu gola gospodarze osiedli na laurach i nie stworzyli żadnej sytuacji bramkowej. Goście natomiast byli bezradni i nie potrafili zagrozić bramce Radosława Majeckiego.

Legia podwyższyła dopiero w 62. minucie. Efektownym strzałem z kilkunastu metrów popisał się Medeiros, a Sapela był bezradny. Wcześniej boisko na noszach opuścił Szymański. Według wstępnych diagnoz doznał skręcenia kolana.

W 80. min dobrą okazję miał wprowadzony na boisko Michał Kucharczyk. Do końca meczu wynik jednak nie uległ już zmianie i legioniści wygrali pierwszy mecz w tym roku na własnym boisku.

Legia Warszawa - Miedź Legnica 2:0 (1:0)

Gole: 1:0 Carlitos (22), 2:0 Iuri Medeiros (62)

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 13 500

Legia Warszawa: Radosław Majecki - Marko Vesovic, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha - Iuri Medeiros (70. Michał Kucharczyk), Cafu, Andre Martins (77. Domagoj Antolic), Sebastian Szymański (52. Kasper Hamalainen), Dominik Nagy - Carlitos.

Miedź Legnica: Łukasz Sapela - Paweł Zieliński, Aleksandar Miljkovic, Bozo Musa, Grzegorz Bartczak, Juan Camara - Joan Roman (46. Henrik Ojamaa), Borja Fernandez, Omar Santana (74. Fabian Piasecki), Mateusz Szczepaniak - Petteri Forsell (83. Łukasz Garguła).

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama