Radiowy Oddział Ratunkowy prosto z SOR-u [POSŁUCHAJ]

Elżbieta Osowicz, GN | Utworzono: 2019-05-22 16:05 | Zmodyfikowano: 2019-05-22 16:07
A|A|A

fot. Elżbieta Osowicz

"SOR(RY), tu ratuje się życie!" - to hasło kampanii, która w kwietniu ruszyła na Śląsku, ale też inne Szpitalne Oddziały Ratunkowe w kraju promują tę akcję. Chodzi o to, żeby na SOR-y trafiali pacjenci, których życie jest zagrożone, bo po to one są. Według ogólnopolskich statystyk blisko 90% pacjentów powinno trafić gdzie indziej, ale że "gdzie indziej" nie ma wiele do zaoferowania poza przysłowiowym szkiełkiem i okiem, to oblegane są właśnie SOR-y. I tak pacjenci czekają tam godzinami. W Radiowym Oddziale Ratunkowym Elżbieta Osowicz wybrała się na SOR przy ulicy Borowskiej we Wrocławiu (jeden z najbardziej obleganych SOR-ów w mieście):

O pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego opowiadał wojewódzki konsultant medycyny ratunkowej dr Janusz Sokołowski.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Alex
2019-05-22 17:52:37
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 1
" Chodzi o to, żeby na SOR-y trafiali pacjenci, których życie jest zagrożone, bo po to one są. "To tylko teoria.Najpierw trzeba ludziom zapewnić dostęp do specjalistów a dopiero wtedy SORy mogą spełniać to do czego zostały powołane.Jeżeli na wizytę u specjalisty trzeba czekać kilka miesięcy więc proszę się nie dziwić,że tak jest.Lekarze,to po sędziach kolejna SPECJALNA KASTA.Tak sobie wywalczyli w sejmie,że są sztuczne kolejki,ale do tego samego lekarza w tej samej przychodni(ale już prywatnie)można się dostać bez kolejki.A ten odsyła jeszcze do swoich kolesi,żeby też zarobili.Recepta wypisana na wizycie prywatnej,leki płatne 100%.Taka jest prawda,niestety.Naga i okrutna...
Reklama