XXI Spływ Samoróbek w Legnicy

Karolina Kurczab, BT | Utworzono: 2019-06-09 16:19 | Zmodyfikowano: 2019-06-09 16:20
A|A|A

fot. Karolina Kurczab

Konstrukcji w na tę chwilę jest jedenaście. Jest Alicja w Karinie czarów, Gwiezdne Wojny, Piraci z Karaibów, Aladyn. Kaczawą płynie dziś nawet sam Titanic. Jego konstruktorzy już po raz drugi uczestniczą w spływie. Jak tłumaczy Mirosław Kopiński członek załogi Titanica - samoróbek się wcześniej nie testuje, dlatego zawsze jest ta odrobina niepewności czy uda się dopłynąć do mety.

- Zawsze jest dylemat, czy ta samoróbka dopłynie, myślę, że to mają wszyscy. Są takie małe dwa wodospadziki, gdzie tam jest trochę płytko i wtedy musimy przejść na tył, żeby dół naskoczył trochę tam jest zgrzytaniny, ale wtedy jest dużo kibiców, wrzawa, oklaski po przepłynięciu tego właśnie kawałeczka, także bardzo to lubimy.

Samoróbki mogą być dowolnej wielkości i wysokości, zbudowane z każdego materiału - muszą jedynie dopłynąć do mety bez silników - wyłącznie przy użyciu mięśni załogi. Liczy się pomysłowość konstruktorów. Samoróbki wystartowały spod mostu bielańskiego. Port docelowy przygotowano za mostem Wrocławskim.

Pula nagród do podziału w tym roku wynosi 10 tysięcy złotych.


REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama