Piłkarze Zagłębia Lubin na inaugurację zmierzą się z Cracovią

Michał Hamburger | Utworzono: 2019-07-21 07:51 | Zmodyfikowano: 2019-07-21 07:53
A|A|A

fot. www.zaglebie.com

W ubiegłym sezonie te dwie drużyny, niemalże do ostatniej kolejki biły się o czwarte miejsce premiujące do gry w europejskich pucharach. Cracovia okazała się być skuteczniejsza w rundzie mistrzowskiej i to właśnie ich, oglądaliśmy w I rundzie eliminacji Ligi Europy. Te dwa mecze na poziomie międzynarodowym są dla niedzielnych gości KGHM Zagłębia pewnym handicapem.

Piłkarze trenera Probierza są już w rytmie meczowym, znają już swoje organizmy, wiedzą na ile ich stać. Mentalnie są już przestawieni na grę ,,o coś”, mają już na barkach presję związaną z wygrywaniem. Kibice na pewno będą liczyć na nową parę ofensywnych gracz, którą tworzy Lopes oraz van Amersfoort. Chemia pomiędzy tymi graczami jest widoczna gołym okiem. Podczas wyjazdowego meczu z Dunajską Stredą często próbowali grać kombinacyjnie. Oni też wypracowali bramkę na 1:0. Szczególnym zagrożeniem może być Holender operujący w środku pola.

Trener Ben van Deal, który prowadzi pierwszy zespół Zagłębia od października 2018 roku ma już poszczególne cele w głowie, które chce zrealizować z zespołem. Skład, który zostanie wypuszczony do boju po ligowe punkty został poszerzony i odświeżony. Oprócz dwóch graczy z zagranicy, którymi są Saša Živec oraz Rok Sirk, do pierwszego zespołu włączono także kilku wychowanków klubu, którzy mają nie tylko podnieść rywalizację, ale także poważnie dobijać się do pierwszego składu.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Van Deal będzie miał niemały ból głowy. Po pierwsze będzie mógł posadzić na ławce dziewięciu, zamiast siedmiu zawodników, więc grono do wyboru kadry w dniu meczowym się zwiększa. Po drugie są zawodnicy, którzy borykają się z drobnymi urazami i to czy wystąpią w danym spotkaniu będzie podjęte w dniu meczu. Pod znakiem zapytania stoi występ Bartosza Slisza, Bartłomieja Pawłowskiego oraz Sašy Živca.

Biorąc pod uwagę ostatnie trzy sezony Ekstraklasy, Cracovia nie najlepiej radzi sobie z rozpoczęciem rozgrywek. Ostatni raz w pierwszej kolejce wygrali w sezonie 2016/2017 przeciwko Piastowi Gliwice. Pokaźne zwycięstwo, 5:1 ma swój miedziowy pierwiastek, bo jednego z pięciu goli strzelił Mateusz Szczepaniak, wychowanek KGHM Zagłębia Lubin. Pomimo tego, że już dawno Cracovia nie wygrała na inaugurację rozgrywek, nie znaczy że nie trzeba mieć się na baczności. Ostatni raz, kiedy Cracovia nie strzeliła bramki w pierwszej kolejce to sezon 2014/2015. ,,Pasy” uległy wtedy na wyjeździe 0:2 Górnikowi Zabrze. Z historią Zagłębia sprawa ma się lepiej. Od momentu ponownego wkroczenia do krajowej elity ,,Miedziowi” nie przegrali ani razu spotkania rozpoczynającego nowy sezon. Tylko raz padł remis. 18 lipca 2015 roku KGHM Zagłębie, jako beniaminek zremisował 1:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Początek spotkania w Lubinie o 15.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama