Zgodnie z planem. Turów rozgromił na wyjeździe Stal

| Utworzono: 2009-10-10 20:44 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Słabiutka ekipa Stali Stalowa Wola była tylko tłem dla PGE Turowa. Zespół po raz pierwszy w ekstraklasie prowadzony przez Sasę Obradovica dominował na parkiecie przez 40 minut i pewnie wygrał różnicą aż 28 punktów.

Już w pierwszej kwarcie było widać przewagę doświadczenia zgorzelczan, którzy przecież w tym składzie zagrali o punkty po raz pierwszy. Mimo, że w zespole Turowa zabrakło Michaela Wrighta, który ma być pierwszym centrem w drużynie świetnie to pod koszem przewaga była miażdżąca. Turów wygrał walkę o zbiórki aż 41:16.

Świetnie od początku grał amerykański rozgrywający Justin Gray, który dobrze obsługiwał partnerów i był bardzo skuteczny. To on do spółki z Adamem Wójcikiem rozbijał obronę rywali celnymi rzutami. W ofensywnie bardzo dobrze radził sobie także Robert Witka.

Ale tradycyjnie w wykonaniu wicemistrzów Polski to obrona była kluczem do zwycięstwa. Rywale byli bezradni w ataku i dlatego w starciu z Turowem nie mieli szans.

Na razie trudno jednak powiedzieć na co stać ekipę ze Zgorzelca, bo gracze ze Stalowej Woli nie zawiesili poprzeczki wysoko.

Stal Stalowa Wola - PGE Turów Zgorzelec 60:88 (12:20, 16:25, 18:15, 14:28).


Stal: Michał Gabiński 13, Jarryd Loyd 13, Demetrius Nelson 10, Michał Wołoszyn 8, David Godbold 7, Tomasz Andrzejewski 7, Rafał Partyka 2, Marcin Malczyk 0, Krzysztof Mielczarek 0, Maciej Klima 0.

PGE Turów: Adam Wójcik 20, Justin Gray 18, Robert Witka 17, Paweł Leończyk 8, Konrad Wysocki 8, Willie Deane 7, Krzysztof Roszyk 5, Bartosz Bochno 3, Maciej Strzelecki 2, Kamil Chanas 0, Mateusz Jarmakowicz 0.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama