Śląsk-Wisła 1:3. Mistrz pokazał klasę

| Utworzono: 2009-10-03 01:14 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot.K&M Ziółkowscy/foto.ziolo.eu

Trener Śląska po spotkaniu z Ruchem Chorzów mówił, że seria remisów oznacza, że zespół prezentuje stabilną formę. Teraz podział punktów byłby dla wrocławian dużym sukcesem. Ale można było o nim tylko pomarzyć, bo Wisła od pierwszego do ostatniego gwizdka była zespołem dużo lepszym.

Już w pierwszym kwadransie meczu obrońcy Śląska popełnili tyle błędów, że mogliby nimi obdzielić kilka spotkań. Mistrzowie Polski jednak spokojnie czekali na swoje okazje. Nie spodziewali się chyba tylko tego, że wrocławianie postanowią im pomóc.

W 23. minucie Piotr Celeban przyjął piłkę tak jakby robił to pierwszy raz w życiu. Przejął ją Paweł Brożek, ale w stronę bramki nie pobiegł, bo obrońca Śląska powalił go na ziemię. I słusznie ujrzał czerwoną kartkę. O dobrym wyniku już można było zapomnieć. Zwłaszcza po akcji, która miała miejsce 7 minut później. Antoni Łukasiewicz podał piłkę idealnie, w tempo, ale do tyłu do wychodzącego na czystą pozycję Pawła Brożka. Napastnik Wisły bez trudu pokonał Ivo Vazgeca strzelając czwartego gola w sezonie.

Grający w dziesiątkę Śląsk próbował atakować, ale nie mógł zdziałać za wiele. Zwłaszcza, że w rolę napastnika wcielił się Sebastian Dudek, bo Tomasz Szewczuk cofnął się do pomocy, po tym jak Amir Spahic z konieczności wrócił do obrony. To nie miało szans powodzenia. Na szczęście Wisła przed przerwą nie zdołała podwyższyć prowadzenia.

Od początku drugiej połowy w rolę napastnika wcielił się Sebastian Mila. I trzeba mu współczuć, bo szans na skuteczną grę nie miał żadnych. A Wisła spokojnie atakowała momentami ośmieszając defensywę Śląska. W 57. minucie do siatki trafił Piotr Ćwielong, a w 78 Patryk Małecki. Za każdym razem zawodnicy z Wrocławia tylko bezradnie patrzyli jak rywale ze spokojem i polotem przedostają się w okolice ich bramki.

Na pocieszenie arbiter spotkania doparzył się faulu na Spahicu w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Dudek. Nie zmieniło to faktu, że gospodarze przez 90 minut byli tylko tłem dla świetnie grającej Wisły.

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 1:3 (0:1)
Paweł Brożek 30', Ćwielong 57', Małecki 78' - Dudek (k.) 80'

Śląsk Wrocław: Vazgec - Socha, Fojut, Celeban, Pawelec, Łukasiewicz (46' Janusz Gancarczyk), Ulatowski (86' Biliński), Mila, Dudek, Spahić, Szewczuk.

Wisła Kraków: Pawełek - Alvarez, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek, Ćwielong (77' Łobodziński), Jirsak (90+1' Cantoro), Diaz, Kirm, Małecki (90+3' Burliga), Paweł Brożek.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama