Muzyczne Archiwum RWK: Devo „Q: Are We Not Men? A: We Are Devo!”

Michał Kwiatkowski | Utworzono: 2019-09-06 13:50 | Zmodyfikowano: 2019-09-06 13:50
A|A|A

Devo „Q: Are We Not Men? A: We Are Devo!”


„(...) Z zespołów, które z podziemia wybiły się do głównego nurtu, Devo było najbardziej wymagającym i wywrotowym ze wszystkich (...)”
                                                                                                                                   Kurt Cobain

„(...) Oddziaływanie zespołu Devo i jego geneza to coś, czego nikt nigdy nie potrafił odpowiednio zdefiniować. Byli nie do podrobienia (...)”.
                                                                                                                                     Neil Young


Pod koniec lat 1970 Devo byli na ustach wszystkich liczących się w biznesie muzycznym. Zespołu, o którym chwilę wcześniej nikt nie słyszał, pożądali szefowie największych wytwórni. David Bowie chciał wyprodukować ich debiut. Johnny Rotten planował, że zostanie wokalistą tej grupy.


Devo zgodnie z duchem epoki nie ograniczali się do prezentowania zmechanizowanego punk rocka, podbarwiali go syntezatorowymi wstawkami. Nie brzmi to odkrywczo, ale obok brzmienia wyróżniała ich sceniczna stylizacja, a dokładnie robocze, jaskrawożółte kombinezony i rękawice, w których pozowali. W ramach koncertów nieodłączne były duże, obowiązkowo czarne okulary, zasłaniające twarze muzyków. Natomiast w videoklipach, których Devo byli jednymi z prekursorów, okulary zastąpiono kaskami i dziecięcymi maskami, skrywającymi ich prawdziwe, dorosłe oblicza.


Kombinezony, kapelusze przypominające sumeryjskie zigguraty, w końcu autoironia, inteligentna zabawa z kiczem – na kim przez wszystkie te lata wywarły wrażenie? O tym dziś opowiemy, słuchając debiutu grupy, wydanego w wakacje 1978 r. „Q: Are We Not Men? A: We Are Devo!

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama